Mrówkojady w polskich ogrodach zoologicznych

Są zwierzęta, dla których najważniejsze jest rozkoszowanie się upływem dnia – i do takich zwierząt należą właśnie mrówkojady. Liczy się bowiem to, aby móc się najeść, a w wolnej chwili – ułożyć się gdzieś w gęstych zaroślach bądź w cieniu krzaków, leniwie chowając nos pod puszystym ogonem. Tak żyje mrówkojad – jedyne w swoim rodzaju zwierzę, które robi wrażenie nie tylko swoją urodą, ale także dystyngowaną postawą i leniwym podejściem do życia – nie każdy bowiem śpi 15 godzin na dobę…

Mrówkojad olbrzymi

Mrówkojady w polskich ogrodach zoologicznych

Trzy polskie ogrody zoologiczne – warszawski, poznański i opolski mogą poszczycić się posiadaniem pięknych zwierząt, jakimi są mrówkojady olbrzymie. W przeszłości mrówkojady znajdowały się również w takich ogrodach, jak płocki, wrocławski oraz łódzki, w latach siedemdziesiątych można było je spotkać także w poznańskim Starym ZOO.

Mrówkojady w polskich ogrodach zoologicznych

Do niedawna można było w Pawilonie Zwierząt Nocnych poznańskiego zoo spotkać jedynego w Polsce tamanduę – mrówkojada czteropalczastego, od jesieni jednak tamanduy już w Poznaniu nie ma. Dzisiaj jednak w naszym kraju znajduje się osiem mrówkojadów olbrzymich, co daje Polsce wysokie, IV miejsce w Europie, za Niemcami (22 sztuki), Wielką Brytanią (20 sztuk) oraz Francją, która może poszczycić się dziesięcioma mrówkojadami w swoich ogrodach zoologicznych. W całej Europie możemy spotkać aż 91 mrówkojadów, tak więc polska kolonia stanowi prawie 10% mrówkojadziej populacji europejskiej :).

Mrówkojady należą do rzędu szczerbaków, których nazwa pochodzi od faktu, że nie posiadają zębów. Obok mrówkojadów możemy wśród nich spotkać pancerniki i leniwce, a z krewniaków mrówkojadów – wspomnianego tamanduę-mrówkojada czteropalczastego oraz mrówkojadka. Najbardziej znanym przedstawicielem tej grupy jest jednak mrówkojad olbrzymi. Mrówkojady olbrzymie mieszkają w Ameryce Południowej, zajmują obszar od Meksyku aż do Urugwaju i zachodniej części Argentyny. Ich liczebność na wolności szacuje się na około 5000 sztuk, są tam coraz bardziej zagrożone wyginięciem. Mogą dożyć nawet 26 lat, jednak na wolności żyją krócej niż w ogrodach zoologicznych. . Cechą charakterystyczną ich budowy jest wydłużony pysk i specjalnie ukształtowana czaszka, która może pomieścić nawet sześćdziesięciocentymetrowy język, chociaż dokumenty wspominają o wyjątkach – kto może bowiem poszczycić się językiem liczącym 75 centymetrów? Ciało mrówkojada może mieć nawet dwa metry długości, z czego pokaźną część zajmuje piękny, puszysty ogon. O ile mrówkojady, jak sama ich nazwa wskazuje, żywią się mrówkami, ich dieta na wolności i w ogrodach zoologicznych różni się zdecydowanie. Na wolności żywią się one bowiem w ogromnej mierze mrówkami i termitami – zjadają ich do 30 tysięcy dziennie. W związku z tym, że w zoo bardzo trudno byłoby dostarczyć mrówkojadowi taką ilość mrówek (tym bardziej, że mrówkojady nie przepadają za naszymi polskimi mrówkami), opracowano dla nich specjalną mieszankę składającą się między innymi z serca wołowego, gammarusa, bananów, pomidorów, gliny, torfu i granulatu dla psów. Mrówkojady uwielbiają także mięciutkie awokado, które wyjadają językiem. W naturze żyją samotnie, w ogrodach zoologicznych nie odstępują od tej reguły – łączą się tylko na czas godów. Po ciąży, która trwa około 190 dni, młody mrówkojad wchodzi matce na grzbiet, na którym ta nosi go nawet przez dwa lata.

Polskie mrówkojady

A teraz kilka słów o naszych polskich mrówkojadach 🙂

Ostatnie miesiące były dla polskich mrówkojadów niezwykle pomyślne, bowiem jeszcze rok temu można było mówić o szóstce mrówkojadów w polskich ogrodach. Jednak jesienią 2009 roku poznański i warszawski ogród zoologiczny doczekały się przychówków tych zwierząt. W Poznaniu pod koniec września parze mrówkojadów – Eskado i Guapie – urodziła się samiczka, natomiast na początku grudnia Yuri i Lutz, para warszawskich mrówkojadów doczekała się potomka.

Mały mrówkojad na grzbiecie mamy - Nowe ZOO Poznań

Guapa z małym mrówkojadem na plecach

Z polskich mrówkojadów najstarsza jest Yuri – 20 maja 2010 roku skończyła 14 lat. Najmłodszy jest mały mrówkojad z warszawskiego ZOO, potomek Yuri i jej partnera Lutza, który urodził się 1 grudnia 2010 roku.

W Opolu mieszka para mrówkojadów – samica Fermina Sorpresa oraz samiec Alejandro. Fermina Sorpresa urodziła się 11 sierpnia 2007 roku w zoo w Wiedniu, do Opola przyjechała natomiast 15 października 2008 roku.
Jej partnerem zamieszkującym sąsiedni wybieg jest Alejandro, samiec, który 3 lipca skończy trzy lata, do Opola przyjechał z zoo w Dortmundzie 14 czerwca 2008 roku. Opolskie mrówkojady nie doczekały się jeszcze potomstwa, choć często są ze sobą łączone – spotkania te mają bardzo różny charakter, bywa, że zwierzęta są wobec siebie obojętne, zdarza się jednak, że okazują agresję. Czasem jednak ich relacje się zmieniają i zwierzęta śpią ze sobą w jednym pomieszczeniu – choć raczej niezbyt blisko.

Alejandro

W Poznaniu mieszkają trzy mrówkojady. Eskado przyjechał z Poznania z zoo w Magdeburgu, kiedy pojawił się w Poznaniu miał rok i trzy miesiące, 9 lutego skończył natomiast 5 lat. Jego partnerką jest Guapa, której imię oznacza „Piękna”, a do Poznania przyjechała z zoo w Zurychu w wieku roku i dziewięciu miesięcy.

Guapa

W Poznaniu mieszka także ich córka, urodzona 28 września 2009 roku, która jeszcze nie otrzymała imienia. Jest pierwszym dzieckiem zarówno Guapy, jak i Eskado. W wieku ośmiu miesięcy mały mrówkojad już nabiera samodzielności, chociaż nadal lubi trzymać się grzbietu mamy, z którego zdarza jej się… spadać. Mała jest jednak żywą kopią swoich rodziców.

Mały mrówkojad szuka mrówek - Nowe ZOO Poznań

Mały mrówkojad szuka mrówek - Nowe ZOO Poznań

Trójkę mrówkojadów posiada także zoo w Warszawie. Najstarszy mrówkojad w Polsce, samica Yuri, 20 maja skończyła 14 lat. Do Warszawy przyjechała z zoo w Dortmundzie. Kilkakrotnie była już matką, mrówkojad urodzony w Warszawie 1 grudnia 2009 roku jest jej ósmym dzieckiem. Samczyk rozwija się prawidłowo, jednak – jak każde maleństwo – cały czas trzyma się blisko mamy. Partnerem Yuri jest Lutz, przybyły do Warszawy z zoo w Stuttgarcie. Jest dużo młodszy od Yuri, ponieważ urodził się 26 czerwca 2006 roku. Mały mrówkojad urodzony w grudniu jest jego pierwszym dzieckiem.

Polskie mrówkojady we wszystkich trzech ogrodach zoologicznych mają świetne warunki, jednak w każdym ogrodzie nieco inne. Opolski ogród zoologiczny dysponuje dwoma oddzielonymi od siebie wybiegami dla mrówkojadów, tak więc Alejandro i Fermina Sorpresa każde na swoim wybiegu mogą do woli „brykać” i szukać smakołyków. W Warszawie właśnie budowany jest nowy pawilon dla mrówkojadów. Najciekawiej sprawa jednak wygląda w zoo w Poznaniu – o ile „chatki” Eskado i Guapa mają oddzielne, o tyle wybieg dzielą nie tylko ze sobą, ale także… z innymi przedstawicielami fauny południowoamerykańskiej. Tak więc przy odrobinie szczęścia można w poznańskim Nowym ZOO na jednym ogromnym wybiegu spotkać mrówkojady olbrzymie, tapiry, kapibary, nandu i wikunie. W związku jednak z tym, że poznańskie mrówkojady ciężko „dogadują się” z innymi lokatorami wybiegu, można je tam spotkać dosyć rzadko. Przewaga opolskiego i warszawskiego zoo dotyczy jeszcze kwestii wybiegów zimowych – mrówkojady można w tych ogrodach oglądać przez okrągły rok, podczas gdy zoo w Poznaniu wybiegu zimowego dla mrówkojadów nie posiada – ich chatka jest schowana na tyłach wybiegu.

Powódź 2010 - opolskie mrówkojady podczas transportu na wyższe piętra (fot. Olaf "ZOOrro")

Warszawskie i opolskie zoo przeżywały ostatnio ciężkie chwile, w Opolu mrówkojady musiały być ewakuowane, warszawskiemu zoo przez chwilę groziło zalanie. Sytuacja jednak została opanowana i żadnemu zwierzakowi już nic nie grozi. Sezon w ogrodach zoologicznych już trwa, a wraz z nim na wybiegi wyruszają mrówkojady. Kto jeszcze nie widział szarżujących mrówkojadów olbrzymich na wybiegach – do dzieła! Letni sezon jest niepowtarzalną ku temu okazją.

SŁOWEM KOMENTARZA

Powyższy artykuł ukazał się w najnowszym, dziewiątym już numerze „ZOOrro”, na lato 2010. Bohaterem numeru – „Zwierzakiem z okładki” – jest bowiem nie kto inny, jak mrówkojad olbrzymi właśnie, a Redakcja Mrówkojada dostała zaproszenie od ekipy „ZOOrro” na napisanie tekstu o mrówkojadach w polskich ogrodach zoologicznych. Stało się, napisaliśmy i oto jest:). Publikujemy artykuł w takiej wersji, w jakiej ukazał się w „ZOOrro”, niejako w formie zapowiedzi tego, o czym jest najnowszy numer (a o czym – napiszemy lada dzień).
Poza tym w najbliższych dniach na naszej stronie ukażą się rozbudowane i uaktualnione materiały poświęcone mrówkojadom z ogrodów w Opolu i w Warszawie, a w dalszej kolejności – próba historycznego rysu hodowli mrówkojadów w Polsce – i słów kilka o mrówkojadach, które kiedyś eksponowane były także w Łodzi, Płocku i Wrocławiu.

Reklamy

One comment on “Mrówkojady w polskich ogrodach zoologicznych

  1. Wow… Imponujące dane i ciekawe informacje. Gratuluję wiedzy. I dziękuję za popularyzację mrówkojada jako takiego, szczerze powiem, że do tej pory nie był to dla mnie jakiś wyjątkowy zwierzak… Ale zaczynam zmieniać zdanie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s