Bohaterowie dnia, czyli dokąd sięga dziobem marabut i o co biją się suwaki skalne. Mrówkojad piątkiem w poznańskim Nowym ZOO.

Czyli – jeśli dziś piątek, to jesteśmy w ZOO:).
Wyjątkowo bowiem piątek okazał się dniem, w którym obyło się bez deszczu, postanowiliśmy zatem ponownie wytargać z piwnicy rowery i ruszyć do Nowego ZOO. O wszelkich nowościach i zmianach pisaliśmy ostatnio (było i o zmianach, i o otwarciu Motylarni, i o nowych kolejkach), dziś zatem skupimy się na bohaterach dnia.
Wyjątkowo, będę nimi nie tylko same zwierzaki, ale i miejsca.

Kuna żółtogardła - tuż za pierwszą "5"

Garść nowinek

Brak deszczu to jedno, niestety chłód i dość mocny wiatr dają się we znaki nie tylko zwiedzającym, których jak na majowy piątek jest stosunkowo niewiele, ale i zwierzakom, które nie wykazują szczególnej aktywności.
Warto jednak zauważyć, że niemal wszystkie zwierzaki w ciągu ostatnich dni wróciły już z zimowiska i przynajmniej teoretycznie możemy je zobaczyć na swoich wybiegach. Obecnie brakuje już tylko żyraf, które czekają na naprawdę dobrą pogodę – nawet mrówkojady można było dostrzec na ich małych wybiegach obok chatki mrówkojadów. Niestety, na dużym wybiegu Ameryki Południowej już się nie pojawiły.
Z powodu drobnej awarii chwilowo nieczynny jest także pawilon zwierząt nocnych.

Pora na bohaterów dnia!

BOHATEROWIE DNIA

5. KURAKI i INNI:)

O tym, że w Nowym ZOO panuje lato, świadczy pojawienie się na wybiegu żyraf. Jak wiadomo, jeszcze ich nie ma (więc i na lato czekamy:), a o tym, że wiosna jest w pełni – przynajmniej tak powinno być – świadczy fakt, iż z zimowiska powróciły już wszystkie poznańskie ptasiory. Jeszcze we wtorek brakowało 4 gatunków – w piątek mogliśmy już podziwiać wszystkie, w tym 17 gatunków ptaków, zamieszkujących tzw. „woliery kuraków” (gdzie oprócz „kuraków właściwych możemy zobaczyć jeszcze kilka innych gatunków).
Są to: bażant annamski, bażant syjamski, czubacz hełmiasty, czubacz rudy, gołąb gwinejski, gołąbek długoczuby, kur cejloński, olśniak himalajski, perliczka czubata, stepówka brunatnobrzucha:

Nowe ZOO Poznań - stepówka brunatnobrzucha

tragopan satyr, tragopan Temmincka, uszak biały, uszak siwy, wieloszpon palawański, wieloszpon pawi i kariama czerwononoga.

Nowe ZOO Poznań - kariama czerwononoga

4. INSEKTARIUM

Insektarium to miejsce tylko dla ludzi o mocnych nerwach – kto boi się pająków albo brzydzi się karaczanami – lepiej niech tam nie zagląda. Albo wręcz przeciwnie, bo patrząc z bliska ale w całkowicie bezpiecznych – laboratoryjnych właściwie – warunkach, można przełamać wszelkie lęki i uprzedzenia i dostrzec, jak niezwykłe są to zwierzaki.
W piątek największą uwagę zwrócił niezwykle piękny i okazały pająk ptasznik:

Nowe ZOO Poznań - pająk ptasznik

Przy takiej pozie mamy możliwość policzenia wszystkich 12 odnóży – nie ma co, robią wrażenie!

Warto zauważyć, że w insektarium pojawili się także nowi mieszkańcy – ogromna grupa żuków afrykańskich:

Nowe ZOO Poznań - żuki afrykańskie

3. MARABUTY AFRYKAŃSKIE

Sporo pisaliśmy o nich ostatnio, ale że to jedne z naszych ulubionych ptasiorów, zawsze znajdzie się dla nich trochę miejsca. Tym bardziej, że poznańska para wydaje się być coraz bardziej zadowolona ze swojego towarzystwa:).

Nowe ZOO Poznań - Pan Marabut

Nowe ZOO Poznań - Pani Marabutowa

Pani Marabutowa jest szczególnie ciekawska – nie tylko na krok nawet nie odstępuje swojego starszego partnera, ale cały czas bacznie patroluje cały wybieg i wydaje się być wszystkim wyjątkowo zainteresowana.
Zwłaszcza, gdy coś smacznego wydaje się znajdować za ogrodzeniem.

Dokąd sięga dziób marabuta?

Nie mamy wątpliwości – marabuty są tak „szczególnie piękne”, jak żadne inne ptasiory:).

2. MOTYLARNIA

Podczas naszej ostatniej, wtorkowej wizyty w Motylarni mieliśmy małego pecha, trafiliśmy bowiem kilka godzin przed dostawą nowych poczwarek i wylęgarnia motyli była zupełnie pusta, a i w samej Motylarni dorosłych osobników było nieszczególnie dużo. Teraz jednak mieliśmy możliwość zobaczyć z bliska, jak cały ten proces się odbywa.
Oto pomieszczenie, w którym z poczwarek wylęgają się motyle:

Nowe ZOO Poznań - Motylarnia. Wylęgarnia motyli.

Na bambusowych drążkach, w kilku rzędach an dwóch poziomach umieszczone są poczwarki motyli.

Nowe ZOO Poznań - Motylarnia. Poczwarki.

Po wyjściu z poczwarki motyl stopniowo pompuje swe skrzydełka poprzez system rurek, a następnie je suszy.

Nowe ZOO Poznań - Motylarnia. Motyl się wykluwa.

Gdy skrzydła są już suche – motyl jest gotowy do lotu.

Nowe ZOO Poznań - Motylarnia. Dorosły osobnik chwilę po przeobrażeniu.

W „hali wolnych lotów” z kolei można było oglądać kilka gatunków dojrzałych już osobników, m.in. Morpho peleides i Caligo memnon:

Morpho peleides

Morpho peleides

Morpho peleides i Caligo memnon

1. PAWILON MAŁYCH SSAKÓW

Tak się czasem składa, że wygrywają wcale nie ci najwięksi – słonie, nosorożce czy tygrysy, a ci najmniejsi, niepozorni i często ukryci pod wielką kupą siana. Wystarczy jednak trochę cierpliwości – no, i szczęścia – i możemy zobaczyć absolutnie fantastyczne zwierzaki w rozmaitych sytuacjach.
Niewątpliwie naszym nowym ulubieńcem w tym niepozornym, acz bardzo ciekawym obiekcie (przydałby się tylko remont…) jest „gryzoń o wombaciej twarzy”, czyli absolutnie bezbłędny kururo:

Kururo - najfajniejsza "twarz" Nowego ZOO:)

Szaleństwa pary kururo w niezliczonych korytarzach ich niewielkiej woliery to jednak nic w porównaniu z tym, co pokazały dwa niewielkie, na pierwszy rzut oka niepozorne suwaki sklane – oto prawdziwy „suwak kombat” (od razu uprzedzamy – w prezentowanej „walce” nie ucierpiał żaden suwak):

Jakkolwiek – szybkość wyprowadzania ciosów mogłaby wprawić w kompleksy niejednego Ivana Drago:).

Advertisements

15 comments on “Bohaterowie dnia, czyli dokąd sięga dziobem marabut i o co biją się suwaki skalne. Mrówkojad piątkiem w poznańskim Nowym ZOO.

  1. Heh, zostałem uprzedzony :).
    Swoją drogą, jak tam z relacjami z Bydgoszczy i Torunia ?

    W między czasie liczę, przynajmniej na zwierzostan z Torunia ;).

  2. a tak trochę zbaczając z tematu – Nie wiecie kiedy będzie otwarcie pawilonu dydaktycznego w Płocku? Bo miało być jakoś teraz, ale wszystko jakoś przycichło, a na stronie jest tylko że będzie zamknięty do odwołania …

    • Cały czas czekamy na odpowiedź z płockiego ZOO, ale albo są bardzo zajęci, albo nie mają ochoty odpowiadać na pytania, bo na razie milczą…Szkoda. Ale to samo jest z bydgoskim ZOO – z jednej strony odsyłają z wszystkimi „większymi” pytaniami na drogę mailową, a z drugiej nie odpowiadają na żadne wiadomości – niezależnie od tego, na którego maila się je wysyła…
      Czekamy zatem…

  3. O widzę że mają w Toruniu ulubione zwierze warszawskiego zoo rzekotkę szmaragdową – chyba jedyne zwierze w W-wie, które jest trzymane w 3 różnych miejscach (żyrafiarnia, parter i piętro herpetarium)

  4. Dzięki za zwierzostan z Torunia ;).

    Tak jak poniekąd wiedziałem, ptasi zwierzostan całkiem niezły.
    Sporo sympatycznej drobnicy, plus parę ciekawostek.
    Jedyny ogród w Polsce który rozmnożył błyszczaki królewskie i jedyny obok łódzkiego zoo, który ma sukcesy w hodowli turaków zielonoczubych. Mandarynki też przez pewien czas były specjalnością tego ogrodu.
    Co prawda spodziewałem się ciut lepszej kolekcji w wiwarium, takowa miała być, ale też nie ma co narzekać.
    W zmian można tam spotkać pazurkowce.
    Zresztą pamiętam jak w 2003 roku, na stronie www toruńskiego zoo, w księdze gości spytałem się o planach hodowlanych tego ogrodu. Odpowiedź się pojawiła i była mowa o hodowli pazurkowców, a także lemurów. Z racji wielkości tej placówki, najpierw przyszła kolej na hodowle pazurkowców, która coraz to ma się lepiej.

    Od siebie jeszcze dodam, że na pewno Toruń w swej kolekcji ma jeszcze bazyliszki, żółwie błotne i przynajmniej jedna kakadu różową.

    • Jeśli chodzi o bazyliszki, żółwie błotne i przynajmniej jedna kakadu różową – wypisaliśmy tylko te zwierzaki, które były podczas naszej wizyty eksponowane lub odnośnie do których nie było żadnych wątpliwości, iż w aktualnym zwierzostanie się znajdują.
      Jak wiadomo zawsze i w przypadku każdego ogrodu pojawiają się z tym problemy – ile zwierzaków jest eksponowanych, ile jest faktycznie, itp. A żaden ogród jakoś nie chce udostepnić takiego pełnego zestawienia, więc bazujemy na tym, co sami ustalimy…

  5. „A żaden ogród jakoś nie chce udostepnić takiego pełnego zestawienia, więc bazujemy na tym, co sami ustalimy…”

    A czy nie będąc sponsorem zwierzęcia w tym przypadku mrówkojada, nie mieliście okazji ewentualnej możliwości udostępnienia przez zoo danych zwierzostanu ?
    Co innego zwykły gość, a co innego sponsor zwierzęcia, który jak wiemy ma ciut inne możliwości.

    Przyznam szczerze, że w ciągu wielu lat mojego zainteresowania ogrodami zoologicznymi nie raz najczęściej mailowo, pytałem się czy istnieje w ogóle możliwość udostępnienia przez ogród zoologiczny zestawienia zwierzostanu lub podsumowanie hodowlane w danym roku.
    Tylko raz mi odpowiedziano, tzn dostarczono mi plik z podsumowaniem.
    Do dziś żałuje, że tego pliku na kompie już nie mam a była to bardzo ciekawa pozycja.
    Niestety w następnych latach, kolejnego pliku z innym rokiem, nie otrzymałem.

    Płock – pawilon dydaktyczny

    Pawilon dydaktyczny otwarty będzie wtedy gdy zakończy się remont w egzoterrarium. Ten ma zakończyć się ponoć w lecie. Pawilon dydaktyczny mieści się właśnie w egzoterrarium.

    • Hm, nie jest to takie proste niestety. Jeśli chodzi o naszą „uprzywilejowaną” pozycję, wynikająca z faktu, iż jesteśmy adopcyjnymi opiekunami mrówkojadów to roztacza się ona właściwie tylko na Stare i Nowe ZOO w Poznaniu, gdzie mamy ponadto trochę znajomości – i w tym przypadku nie ma w tych kwestiach problemów. Do tego jeszcze opolskie ZOO, z którym jesteśmy zaprzyjaźnieni (ZOOrro) oraz warszawskie, z którym mamy całkiem dobry kontakt – ale z resztą już niestety gorzej i tu musimy liczyć na życzliwość i chęci współpracy z nami jako autorami takiej a nie innej strony, a z tym bywa różnie niestety…

    • „Pawilon dydaktyczny otwarty będzie wtedy gdy zakończy się remont w egzoterrarium. Ten ma zakończyć się ponoć w lecie. Pawilon dydaktyczny mieści się właśnie w egzoterrarium.”

      ogólnie to jest odwrotnie – egzotarium w pawilonie dydaktycznym ;] ale mniejsza o to – przy okazji to może będziecie też wiedzieć gdzie ma powstać słoniarnia – bo wiem tylko tyle że w starej części ale konkretnie gdzie?

      przypuszczam że będzie to albo w miejscu poprzedniej słoniarni – tam gdzie wiele lat temu żyła słonica Petra a obecnie jest tam wielki trawnik i wybieg lam oraz osłów (zgodnie z planami lamy mają się przenieść do nowej części ogrodu) albo gdzieś w okolicy wybiegu makaków bo tam było by trochę miejsca (tylko że trzeba by zrobić coś z obecnymi tam stawami) no i co będzie z obecną słoniarnią i żyrafiarnią (bo żyrafy też mają iść do nowej części)

  6. hej,
    mam prośbę jak macie jakieś fotki słonia, lwa,niedźwiedzia i hipopotama nilowego ze starego zoo moglibyście mi je przysłać na maila dato3@go2.pl ? będę widzęczny. 🙂 mam tez pytanko, czy mnie pamięć nie myli ale kiedyś w starym zoo był też nosorożec?? chćę tez zapytać o słynne wypadki z udziałem hipopotama które niegdyś miały miejsce np. jak ZJADŁ dziewczynkę w starym zoo czy wiadomo wam coś więcej? pozdro

    • Hm, przynajmniej na razie mamy raczej niewesołe wieści – jeśli chodzi o zdjęcia wspomnianych przez Ciebie zwierzaków ze Starego ZOO to niestety nie mamy nic, a powód jest prosty – za późno dorobiliśmy się aparatu cyfrowego – gdy te zwierzaki jeszcze w ZOO były, nie posiadaliśmy tak niezbędnego nam dziś sprzętu, a szkoda…
      Z naszych informacji wynika, że w Starym ZOO nosorożca nigdy nie było, ale to tak na gorąco, jeszcze to sprawdzimy. Podobnie w sprawie „ataków hipopotama” – na razie trudno nam cokolwiek konkretnego powiedzieć, ale jak tylko ustalimy jakieś rzeczowe i sprawdzone informacje – damy znać!

  7. Witajcie, spece.
    Mam pytanie językowe. W Pozańskim ZOO, jest słonarium czy słoniarium? I jak to powinno właściwie się nazywać? A może słoniarnia?

    • Hm, sprawa jak się okazuje nie jest aż taka prosta, ale tyle możemy na razie powiedzieć:

      na pewno nie SŁONARNIA ani też SŁONARIUM – bo obiekt o takiej nazwie musiałby pochodzić od „SŁONA” a nie „SŁONIA”

      także nie SŁONIARIUM – wyrazy z sufiksem -arium tworzy się tylko do słów obcego (najczęściej łacińskiego) pochodzenia, a jak wiemy „słoń” jest słowem polskiego pochodzenia (Wyraz słoń związany jest ściśle z czasownikiem słonić, słaniać się, obocznym do kłonić, kłaniać się. A. Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego wskazuje, iż nazwano tak owo sympatyczne zwierzę w myśl przekonania, iż ono nie może kłaść się (kłonić się), ponieważ nie wstanie. Co najwyżej może słonić się o drzewo. )

      zostaje nam zatem SŁONIARNIA – i jest to jedyna wersja, uznawana słownikowo (m,in. przez „Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny” – Kurpisz 1994-2005 – H. Zgółkowa).
      Sufiksu -arnia używa się do tworzenia słów, określających nazwy miejsc, w których coś się robi (piecze chleb – „piekarnia”), znajduje (słonie – „słoniarnia”) lub sprzedaje (lody – „lodziarnia”).
      Zatem „słoniarnia”, gdyż słoń jest słowem o polskiej etymologii (co wyklucza użycie wyrazu z sufiksem -arium, np. słoniarium), a słowo to oznacza miejsce, w którym znajdują się (sa eksponowane, można je oglądać) słonie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s