Co nowego w Nowym ZOO? Mrówkojad na zwiadach…

Tydzień bez wizyty w Nowym ZOO tygodniem straconym, więc mimo chłodu i deszczowej pogody Redakcja Mrówkojada wsiada na rower i z samego rana gna do Nowego ZOO – a że pogoda nie nastraja do wielkich wojaży, dziś zaglądamy tylko w wybrane miejsca i głównie po to aby sprawdzić, jak się miewają niedawno urodzone maluchy…

Czerwonaki chilijskie

Z zimowiska powróciły już czerwonaki chilijskie, które widać dobrze musiały spędzić ostatnie miesiące, bo naszym zdaniem i przytyły, i zaróżowiły się jeszcze bardziej:). Teraz tylko czekamy jeszcze aż wrócą marabuty, bo doczekać się nie możemy, aż zobaczymy poznańską parę po raz pierwszy razem.
Tymczasem, zbliżając się do wybiegu Ameryki Południowej mamy pewne podejrzenia, iż ktoś przemyka wśród zarośli i wikunii…

ESKADO W AKCJI

Mrówkojad olbrzymi Eskado

A jak! Po długiej bardzo nieobecności na wybiegu wreszcie udało nam się zobaczyć Eskado nie śpiącego w swojej chatce, tylko w pełnym biegu i w pogoni za mrówkami – na wybiegu. A nie ma nic wspanialszego niż mrówkojad olbrzymi w akcji:).

W poszukiwaniu jedzenia jest gotów nawet na wspinaczkę na drzewo…

Eskado kontra drzewo

Niestety, szarża Eskado po wybiegu dobiega końca – musi ustąpić miejsca tapirom anta, które w ostatnim czasie zamieszkują wybieg południowoamerykański zamiennie z mrówkojadami. Jak długo tak będzie i czy wróci sytuacja z minionego lata, gdy tapiry przebywały z mrówkojadami razem – jeszcze nie wiadomo, ale decyzje być może zapadną niebawem. Tymczasem Eskado przeszedł na swój mały wybieg przy chatce mrówkojadów, na którym przebywa gdy duży wybieg zajmują tapiry. Nic to – co się wybiegał po całym terenie, to wybiegał:).

OSTRONOSY vs OTOCJONY

Wyjątkowy spokój panuje natomiast w rejonie małych drapieżników – jak zawsze nie udaje nam się zobaczyć ani perewiazki, ani łaszy palmowej (tych unikatowych w Polsce zwierzaków mimo tylu wizyt w poznańskim ZOO – wstyd się przyznać – nie widzieliśmy jeszcze nigdy i naprawdę śmiemy wątpić, że istnieją…:). Bez trudu można natomiast dojrzeć ostronosy białonose – choć na początku nie tak łatwo dostrzec, ile ich jest…

Ile ostronosów białonosych jest na tym zdjęciu?

Jak się okazuje, ta puchata kulka zawiera dwa ostronosy:).

Ostronosy białonose

Poznańska grupa tych zwierzaków – swoją drogą jedyna w Polsce – liczy sobie obecnie trzy osobniki. Są to samica, przybyła do Poznania w 2003 roku jako pierwszy ostronos białonosy w Polsce oraz jej córka, a także młody samiec, który tego dnia smacznie spał na jednej z półek w chatce ostronosów. Z kolei matka z córką tuliły się do siebie, nie szczędząc sobie czułości.

Ostronosy białonose

Z kolei na wybiegu obok dostrzec można było…czochrającego się otocjona – widok przezabawny:).

Otocjon czochrający się...

W PAWILONIE MAŁYCH SSAKÓW RUCH JAK ZAWSZE…

Obowiązkowy cel wyprawy to zajrzeć do małych suwaków skalnych, które urodziły się przed dwoma tygodniami. Wówczas udało nam się zaobserwować co najmniej piątkę maluchów, które wyglądały, jakby dopiero co przyszły na świat. Małe suwaki rosną bardzo szybko i dzisiaj wyglądały już jak mniejsze okazy dorosłych suwaków

choć widać, że są jeszcze dosyć nieporadne i jeszcze przez co najmniej 2 tygodnie będą zależne od rodziców.

Później jednak same będą musiały zadbać o zdobycie pokarmu.
Póki co jednak w wolierze suwaków panuje wielki ruch i aż tłoczno od rojących się stworzonek.

Suwaki skalne

Tymczasem pawilon małych ssaków wzbogacił się o kolejnego już w tym roku nowego mieszkańca – po drugiej stronie obiektu zamieszkały bowiem lemingi stepowe.

Lemingi stepowe

Nam niestety udało je się zobaczyć tylko przez chwilę, ponieważ zakopały się pod grubą warstwą siana spod której nie chciały wyjść – widać było tylko poruszające się siano i tyle. Dla ciekawych jednak pokazujemy jak wygląda taki leming:

Leming stepowy

Nic to jednak straconego – będziemy mieć je na uwadze i postaramy się upolować je aparatem podczas kolejnej wyprawy.

MAŁA SITATUNGA i ELVIS WISAJSKI

Zaglądamy też do małej sitatungi, która urodziła się 23 marca, a którą mieliśmy okazję po raz pierwszy zobaczyć tuż po jej narodzinach.
Mała sitatunga – samiczka – ma już prawie miesiąc i znacznie podrosła, choć nadal znajduje się pod czujną opieką matki.

Sitatungi - na pierwszym planie najmłodsza przedstawicielka stada

Jest jednak w świetnej formie i coraz śmielej poczyna sobie na wybiegu – udało nam się zaobserwować, jak w pełnym biegu szarżowała po całej jego szerokości – widok tym ciekawszy, że widać jeszcze pewną nieporadność w jej ruchach.

Będąc w tej części ZOO koniecznie należy wpaść w odwiedziny do jedynych w Polsce świń wisajskich – choćby po to, aby obejrzeć najzacniejszego mieszkańca tego rejonu ZOO, wspaniałego samca o jakże wymownym imieniu – Elvis.
Nam pokazał się dziś z bliska po raz pierwszy tej wiosny i to od razu w nowym image:

Świnia wisajska Elvis

Z nową, bujną czupryną prezentuje się wyjątkowo efektownie:).

DZIOBOROŻEC BIAŁODZIOBY ZAPRASZA

Koniecznie trzeba natomiast zajrzeć do znajdującej się naprzeciwko wybiegu sitatung, a tuż za wybiegiem emu obszernej woliery, którą zamieszkuje jedyny w Polsce dzioborożec białodzioby.

Dzioborożec białodzioby

To jeden z najbardziej enigmatycznych mieszkańców poznańskiego ZOO, w dodatku nieczęsto przebywa w zewnętrznej części woliery – my ostatni raz widzieliśmy go wczesną jesienią minionego roku. A warto, bo to tyleż zwierzak unikatowy w skali kraju, co niezwykle efektowny:

Dzioborożec białodzioby

Jak wszystkie dzioborożce zresztą:).

Dzioborożec białodzioby

PARK LINOWY „ZOOLANDIA” JUŻ OTWARTY

Tymczasem naprzeciwko woliery dzioborożca białodziobego już od początku kwietnia oficjalnie otwarty jest budowany od zeszłej jesieni (o czym wielokrotnie pisaliśmy) park liniowy „Zoolandia”.

Park liniowy "Zoolandia"

Park liniowy otwarty jest codziennie, w godzinach  10.00-18.00,  od 1 kwietnia do 31 października. W razie niepogody – co zrozumiałe – park będzie nieczynny. Z parku mogą korzystać wyłącznie dzieci w wieku od 3 do 13 lat (my się niestety już nie łapiemy).

Park liniowy "Zoolandia"

Niestety – bilet do ZOO nie upoważnia do skorzystania z parku  – tu musimy zaopatrzyć się w oddzielne bilety. A te niestety nie są tanie – za bilet indywidualny zapłacimy 12 zł, za grupowy (ale tylko dla grup większych niż 20 osób) 9 zł. Plus jest taki, że nie ma limitu przejść – po wykupieniu biletu z parku możemy korzystać wielokrotnie, do woli przez cały dzień. Dla nas i tak marna pociecha, ale dla dziatwy i rodziców już tak:)
Tym bardziej, że park prezentuje się obecnie całkiem efektownie:

Park liniowy "Zoolandia"

My jednak czekamy na kolejne atrakcje, skierowane też do nieco starszych zwiedzających – ale o tym następnym razem…

Advertisements

One comment on “Co nowego w Nowym ZOO? Mrówkojad na zwiadach…

  1. Małe suwaki skalne widziałem podczas wizyty w zoo 6 kwietnia tak samo jak młodą sitatunge. Mam nawet jej zdjęcia. A będąc przy pawilonie z gryzoniami widziałem przygotowaną już tabliczkę dla lemingów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s