Ach gdyby, gdyby… Czyli 10 zwierzaków, których najbardziej brakuje nam w polskich ogrodach zoologicznych

Wiemy, jak bardzo lubiane są rankingi, dlatego od czasu do czasu staramy się raczyć Was nimi. Do tej pory jednak w naszych rankingach mogliście przeczytać o zwierzętach, które „gdzieś w Polsce” można spotkać. Dzisiaj natomiast będzie ranking inny niż wszystkie, ponieważ napiszemy o tych 10 zwierzakach, których w Polsce nie ma, a których nam najbardziej brakuje. Co ciekawe, do niedawna dwa zwierzaki z naszej dzisiejszej listy można było  spotkać w polskich ogrodach zoologicznych, reszta to w ogóle rzadko spotykane w zoo gatunki. Oto lista dziesięciu zwycięzców, których chcielibyśmy widzieć w naszym kraju, a z których większość do tej pory widzieliśmy tylko… na Animal Planet.

10. Niedźwiedź polarny

Śnieżka - ostatni polski miś polarny z wrocławskiego ZOO - sierpień 2008

Jeszcze do niedawna można było spotkać misia polarnego – Śnieżkę we wrocławskim ZOO, jednak od jej śmierci we wrześniu w Polsce nie ma już ani jednego okazu tego gatunku. Co więcej, nie wiadomo kiedy i czy w ogóle misie polarne pojawią się w polskich ZOO, gdyż – trudno się dziwić – klimat w naszym kraju im nie sprzyja. Niedźwiedź polarny to największy przedstawiciel niedźwiedzi, może osiągać wielkość nawet trzech metrów długości i ważyć nawet do 700 kg… Marzy nam się zobaczyć misia polarnego z prawdziwego zdarzenia.

Tymczasem, jak na razie, najbliżej możemy go oglądać w Berlinie, Bratysławie i Pradze.

9. Kolczatka

Kolczatka

To urocze zwierzątko z pięknym pyszczkiem, które przypomina nam uwielbiane przez nas jeże, w Polsce obecne było tylko raz – na początku XX wieku można ją było spotkać w Poznańskim ZOO. Kolczatka jest zwierzęciem bardzo wymagającym i dlatego trudnym do utrzymania w ogrodach zoologicznych. Jest bardzo rzadka – w Europie występuje tylko w trzech ogrodach: w Rotterdamie, Frankfurcie nad Menem oraz w Paignton w Wielkiej Brytanii.

8. Tapir malajski

Tapir malajski

W tapirach kochamy kilka rzeczy – to, że są śmieszne, to, że przypominają połączenie świni z koniem, nosorożcem i odrobiną słonia, że są leniuchami prawie takimi, jak my sami i że są łagodne jak baranki (a może łagodne jak tapiry?). A skoro uwielbiamy tapiry anta, to z pewnością także polubilibyśmy tapiry malajskie, które są do nich bardzo podobne pod względem budowy, a różnią się barwami. Pięknie, kontrastowo ubarwione zwierzęta podobno są bardziej porywcze od naszych poznańskich tapirów anta, jednak myślimy, że nie przeszkadzałoby nam to w odczuwaniu do nich równie wielkiej sympatii.

Jeżeli chcecie zobaczyć tapira malajskiego, musicie wybrać się na przykład do ZOO w Stuttgarcie, Londynie lub Dortmundzie.

7. Pangolin olbrzymi

Pangolin olbrzymi

Szukaliśmy i szukaliśmy, i… co się okazało? Pangolin jest jednym z najbardziej tajemniczych zwierząt, bo owszem, są o nim informacje, ale wedle źródeł, do których dotarliśmy, łuskowiec ten nie występuje w żadnym ogrodzie zoologicznym na świecie. I właśnie dlatego chcielibyśmy go zobaczyć. No a poza tym jest uzbrojony iście jak średniowieczny rycerz, zdumiewa nas pancerz, który chroni go przed niebezpieczeństwami i sprawia, że zwierzak kojarzy nam się z prehistorycznymi zwierzętami.  Jeżeli chcecie zobaczyć pangolina olbrzymiego, to tylko w Ugandzie, Tanzanii lub Kenii, gość jest bowiem nie do ujarzmienia.

6. Koala

Koala

Koala, jaki jest, każdy widzi – mało zwierząt ma tak głupkowaty wyraz pyszczka. My, fani wszystkich zwierząt wiemy jednak, że każdy zwierzak został obdarzony taką dozą inteligencji, jaka jest mu potrzebna, więc – nie oszukujmy się – nie o wyraz pyszczka tu chodzi, tylko o ogólny urok oraz o to, że… Koala jest bardzo rzadko spotykanym w ogrodach zoologicznych zwierzakiem ze względu na to, że żywi się tylko i wyłącznie liśćmi wybranych gatunków eukaliptusa. Jeśli chcecie spotkać go w Europie, musicie wybrać się do Duisburga, Edynburga, Madrytu lub Lizbony.

5. Diabeł tasmański

Diabeł tasmański

Diabeł tasmański jest śliczny, nie oszukujmy się. Poza tym jest bardzo, bardzo rzadki – najbliżej musielibyśmy się wybierać do Kopenhagi – kopenhaskie zoo to jedyne miejsce poza australijskimi ogrodami, w którym można spotkać diabła tasmańskiego. Posiada cztery sztuki – dwie samice i dwóch samców. Z ciekawych informacji warto dodać, że, na przykład, ogród zoologiczny w Healesville posiada w sumie 58 diabłów tasmańskich (w naszych polskich zoo do takich ilości dochodzą straszyki i – od czasu do czasu – inne robaki). Zobaczyć w akcji kilkadziesiąt diabłów…  Istne piekło!

Poza tym – wiadomo. Diabeł tasmański przez szereg lat szczególnie obrósł popkulturową legendą. Kto z nas nie oglądał w dzieciństwie kreskówek Looney Tunes z tym świrniętym, szalonym gościem?

4. Dziobak

Dziobak

Dziobak jest zwierzęciem bardzo trudnym do przetransportowania – przez bardzo wiele lat nie dało się mu stworzyć warunków transportowych tak dobrych, aby przeżył podróż. Tak naprawdę można go zobaczyć tylko w Australii – na całym świecie posiadają go tylko cztery australijskie ogrody zoologiczne (łącznie 16 zwierzaków). Poza tym dziobak to zwierzę absolutnie wyjątkowe – jest ssakiem, ale jajorodnym oraz… jadowitym, posiada błony pławne między palcami kończyn umieszczonych po bokach ciała. Iście gadzi ssak!

3. Panda wielka

Panda wielka

Bardzo niewiele światowych ogrodów zoologicznych może poszczycić się posiadaniem zwierzaka z tego krytycznie zagrożonego gatunku. Całe szczęście my mamy całkiem blisko, ponieważ pandę możemy zobaczyć w Berlinie. Jest jednym z najbardziej znanych zwierząt zagrożonych, symbolem wymierających gatunków, co spowodowało, że znalazła się w logo WWF – World Wildlife Fund. Niektórzy znaleźli genialny pomysł, dzięki któremu każde zoo będzie mogło szczycić się pandą 😀 (Najlepiej przewinąć do 1:20)

Choć my jednak wolelibyśmy prawdziwą…

2. Wombat tasmański

Wombat tasmański

Kolejne australijskie zwierzątko na naszej liście… Czy naprawdę musimy pisać, dlaczego nam go brakuje? Przecież to jeden z najcudniejszych zwierzaków na świecie! A w dowód tego:

To też wombat tasmański. Czyż nie cudny?

Najbliższego wombata tasmańskiego, niestety, możemy spotkać dopiero w Duisburgu i Hanowerze. I to tyle, jeżeli chodzi o obszary poza antypodami…

1. Tamandua

Tamandua - mrówkojad czteropalczasty

Do niedawna można było go spotkać w poznańskim Nowym ZOO, od jakiegoś czasu jednak jego wybieg zajmuje kanguroszczur. W Polsce niestety nie ma już żadnego tamanduy i nic nie zapowiada, żeby w najbliższym czasie miał się pojawić. Dla nas to ogromna szkoda, ponieważ – z której strony by nie patrzeć – jest to mrówkojad, a wszystkie mrówkojady są naszymi najlepszymi, ukochanymi zwierzakami.

A jakiego stwora Wam najbardziej brakuje w polskich zoo?

Pełna lista ogrodów zoologicznych, w których możecie znaleźć wszystkie interesujące Was zwierzęta, znajduje się na stronie ISIS.

Wszystkie zdjęcia  (za wyjątkiem misia polarnego) wykorzystane w dzisiejszej notce zaczerpnięte zostały ze strony http://commons.wikimedia.org

Reklamy

29 comments on “Ach gdyby, gdyby… Czyli 10 zwierzaków, których najbardziej brakuje nam w polskich ogrodach zoologicznych

  1. diabeł tasmański jest też w zoo w Ueckemunde nad zalewem szczecińskim (blisko świnoujścia) a przynajmniej jest tam klatka podpisana diabeł tasmański podejrzewam że był schowany w norce bo go nie widziałem, a co do niedźwiedzi polarnych to czytałem wywiad z dyrektorem w-wskiego zoo i mówił że chce sprowadzić do warszawy niedźwiedzie polarne ale najpierw w planach jest wybudowanie dla nich wielkiego wybiegu na miejscu w którym kiedyś mieszkała Sawa- na razie na wybiegu mieszkają niedźwiedzie brunatne z Julinka które w w-wskim zoo odbywają emeryturę – a dziobaka słyszałem jak pewien znajomy mówił że widział w kanadzie ale tu potwierdzić nie mogę bo osobiście nie widziałem

    • Witamy:)
      Oj, będziemy polemizować – nie ma najmniejszych wątpliwości i jest na to sporo dowodów, iż jedyne diabły tasmańskie żyjące poza Australią znajdują się w ZOO w Kopenhadze.
      O żadnych diabłach w Ueckemunde nie może być zatem mowy – a szkoda, bo większa by była na to szansa, aby je zobaczyć.
      Ewentualnej informacji o diabłach w Ueckemunde nie podaje ani strona tamtejszego ZOO – http://www.tierpark-ueckermuende.de/, ani spis zwierząt w niemieckich ogrodach zoologicznych, ani też kompletna lista zwierząt w światowych ZOO – http://app.isis.org/abstracts/abs.asp, z aktualizacją na dzień 2 grudnia.
      Natomiast pełno jest informacji, iż poza Australią diabły są tylko w Kopenhadze…
      Niestety – albo Kopenhaga albo Tasmania…

    • Podobnie rzecz ma się z dziobakiem – nie ma szans, aby zobaczyć go gdziekolwiek poza Australią, także w Kanadzie. Nie ma żadnych oficjalnych źródeł, które mogłyby potwierdzić obecność dziobaków lub diabłów (poza wspomnianą Kopenhagą) gdziekolwiek poza Australią, pełno jest natomiast informacji, potwierdzających ich brak. Wynika to głównie z obowiązujących w Australii przepisów, zabraniających wywozu tak dziobaków, jak i diabłów poza granice kraju. Wyjątkiem były wspomniane już diabły tasmańskie w kopenhaskim ZOO, które były prezentem dla duńskiej rodziny królewskiej i precedensowym przypadkiem opuszczenia przez diabły Australii.

      • o dziobaki się kłócić nie będę bo nawet nie wiem w którym konkretnie zoo miałyby być a co do tych diabełków to też kłócić się nie będę – bo nie o to tu chodzi -> owszem nie ma nigdzie nawet zdania o tym że kiedykolwiek byłyby w Niemczech ale na mapce zoo w miejscu gdzie wydaje mi się że widziałem ich klatkę (bo zwierząt jeszcze raz mówię ze nie widziałem) jest wcięcie w alejce. Może np były wypożyczone na krótki okres np kwarantanny/ remontu wybiegu do tego zoo bo jet blisko albo np miały być wypożyczone przygotowali klatkę a w końcu nie wypożyczyli, upierać się nie będę – jak ktoś tam będzie może sprawdzić – wybieg widmo byłby między wybiegiem zebr a szkołą zoologiczną – czasami takie czasowe pobyty nie są publikowane albo nawet jeśli są to jako jakieś 1 zdanie dodane do artykułu o czymś zupełnie innym, podobnie jest gdy zwierze krótko po dotarciu do zoo padnie – o nosorożcach białych z warszawskiego zoo znalazłem tylko 1 informację (1974-75 były w zoo przez pół roku padły prawdopodobnie przez zanieczyszczoną karmę)- ale nie upieram się możliwe że nie był to diabeł tasmański a jakieś inne zwierze a ja źle zapamiętałem
        Pozdrawiam

        • Nam jest przede wszystkim szkoda, że tych diabłów w Ueckemunde jednak nie ma…(a wolelibyśmy, żeby jednak były – zawsze to bliżej:).
          A sytuacji o których piszesz, jest bardzo wiele – możliwe, że i tak było z diabłami. Napiszemy do Ueckemunde w tej sprawie, zobaczymy co odpisza:)

          Pozdrawiamy!

          • no i przegrałem – odpisali mi że nie mają i nie mieli diabłów tasmańskich – aczkolwiek ciągle mi się wydaję że ich klatkę tam widziałem no ale może było to inne małe czarne australijskie stworzonko albo niemieckie powietrze działa na mnie halucynogennie 😛
            Pozdrawiam 🙂

  2. Ciekawe z tym polarnym misiem, kiedys byly chyba w kazdym polskim zoo. Ale swiat poszedl do przodu…

    Pomysł na sprowadzenie pangolinow do Europy mial kiedys Dyr. Ratajszczak, prelegowal o tym w Poznaniu.

    Australia nie pozwala wywozic niestety niczego, niezaleznie chyba od stanu populacji.

    Dziobaka zlapal Tomek Wilmowski, ale zdechl. A wypchanego widziałem kiedys w Zamku w Korniku, ale to bylo ze 25 lat temu:)

    Tamandua z Poznania poszly niestety do Nieba, a na nowe kiepskie szanse, malo ich w Europie.

    • W Polsce póki co nie ma warunków na trzymanie niedźwiedzi polarnych – ma to sens w specjalnych ośrodkach hodowli tych zwierzaków w USA czy Kanadzie. Poza tym przynajmniej na razie żaden polski ogród nie ma realnych planów ich sprowadzenia.
      A Tomek Wilmowski to nie tylko dziobaka złapał – i okapi odkrył:). Swoją drogą ciekawie czyta się „tomki” po latach – niegdyś była to fantastyczna i porywajaca lektura, a sam Tomek był idolem. Dziś niestety trąci to już mocno anachronicznym podejściem do idei ogrodu zoologicznego i miejscami mocno razi skandalicznym czasem podejściem do zwierząt. Ale tez inny to był czas i inne myślenie, dlatego też nadal jesteśmy wyrozumiali. I wciąż pasjonująca to lektura (choć językowo i stylistycznie toporna trochę:).
      A tamandua Szymek z poznańskiego ZOO, ostatni w Polsce, zmarł niestety ze starości w sierpniu zeszłego roku.
      Jest jednak mała nadzieja, że tamandua niedługo pojawi się w Polsce, ale o tym na razie więcej nie powiemy:).

      • Realne plany ma Warszawa i Katowice na niedźwiedzie polarne – tylko że Katowice muszą najpierw uporać się z pilniejszymi sprawami – czytaj zmodernizować większość wybiegów, natomiast W-wa musi przeczekać Euro i rozwiązać sprawę niedźwiedzi brunatnych …

        A co do warunków to w Niemczech się chyba dosyć dobrze mnożą – co jakiś czas są informacje o kolejnych młodych

        • Tak, tylko że my mówimy o realnych planach na najbliższy czas, czyli powiedzmy dwa lata. Fantastyczne historie planów łódzkiego zoo to na razie odległa przyszłość. Kwestia niedźwiedzi polarnych w Warszawie i Katowicach na razie też – najwcześniej będzie można mówić o tym w kategoriach konkretów za jakieś dwa lata…
          Staramy się być zdystansowani do rozbuchanych planów ogrodów zoologicznych, zwłaszcza tych szczególnie efektownych. Ale czekamy – może coś z tego wyjdzie.
          No i jak sam wspomniałeś – najpierw niech Warszawa zajmie się niedźwiedziami brunatnymi. Inna rzecz że patrząc na ogólną sytuację, to my póki co nie widzimy sensu ściągania polarnych do Polski – jest wiele pilniejszych spraw do załatwienia na krajowym podwórku zoologicznym.

  3. T. miał na imie Szymek? To ciekawe…

    E tam brak warunkow, boks polarnego misia w Starym Zoo wciaz jest, tylko krety trzeba wymienic:)

  4. A w którym z tych dwóch zoo w Berlinie jest panda wielka?
    Zoologischer Garten Berlin AG, Hardenbergplatz 8, 10787 Berlin
    Tierpark Berlin-Friedrichsfelde GmbH, Am Tierpark 125, 10319 Berlin

    Bo są te dwa (nie licząc akwarium), prawda?… Czy ktoś był w Berlinie?

  5. No właśnie, a jak jechać to gdzie jechać: do Zoologischer Garten czy do Tierpark Berlin-Friedrichsfelde? Bo obydwa w jednym dniu to chyba się nie bardzo da? ( Zoologischer Garten ze względu na pandę chociażby a ten drugi „zwierzyniec”?) Czy ktoś coś wie? Niekoniecznie ty, Mrówkojadzie, skoro w Berlinie nie byłeś, ale może ktoś z czytających?

  6. Tierpark to dziecko zimnej wojny, enerdowska kontra na zachodni Zoologischer Garten, przez wiele lat ogrody były konkurencyjne i wiele ekspozycji się dubluje (słonie, duże drapieżniki itd.). NRD sporo inwestowało w ten ogród, chcąc dorównać zachodowi. Sporo tam rozmachu, ale pierwszego berlińskiego zoo nigdy nie wyprzedzili.

    Do ZG przylega Aquarium Berlin (płatne osobno lub w pakiecie) a kolekcja ogrodu jest bogatsza (IMHO przesadnie bogata) i tam bym pojechał mając wybór.

    Ale do Tierparku i tak trzeba jechać zobaczyć manaty i wielkie rudawki w ogromnej hali wolnego lotu.

  7. W ramach akcji porządkowania ankiet na stronie, robimy małe podsumowanie tych najciekawszych.
    W sondzie na temat „Jakiego zwierzaka, którego nie ma w polskich ogrodach zoologicznych najbardziej chciałbyś/chciałabyś zobaczyć?” wzięło udział aż 77 osób.
    Wasz ranking przedstawia się następująco:
    1. Dziobak – 17 głosów
    2/3. – Wombat/koala – 11
    4. Tamandua – 7
    5. Panda wielka – 6
    6/7/8. Diabeł tasmański/pangolin/niedźwiedź polarny – 5
    9. Kolczatka – 3
    10. Tapir malajski – 1

    Jak widać Wasz ranking dość mocno odbiega od naszego.

  8. Nieco ponad dwa lata czekania i BUM! Tamandua przyjechała do Opola, zwalniając tym samym miejsce pierwsze w Waszym subiektywnym rankingu.Czas więc chyba na małą aktualizację 😀

    • Dokładnie o tym samym pomyśleliśmy, kiedy w czwartek dotarła do nas ta informacja :). Poza tym nasz ranking przez te dwa lata dość mocno się przewartościował, dziś więc wyglądałby zapewne znacznie – znacznie! – inaczej :).

      • No to czekamy na nowy ranking. Myślę, że nie tylko ja jestem ciekaw, jak bardzo zmienił się gust Mrówkojada 😀

    • Wiemy, wiemy, byliśmy, widzieliśmy :). Proszę zauważyć, że artykuł ma już… ponad 3 lata (grudzień 2009). Chyba będziemy musieli kiedyś zrobić jego aktualizację :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s