“Mrówkojad i Przyjaciele” – taka nazwa zobowiązuje! Musimy przyznać, że od początku istnienia naszą stronę odwiedziło bardzo wiele osób. Niektóre z nich zostały na dłużej, a kilka zapisało się w dziejach “Mrówkojada i Przyjaciół” szczególnie. To szacowne grono, które swoją obecnością zaszczyciły osoby z najwyższych szczebli świata ogrodów zoologicznych w Polsce, to także nasi znajomi i przyjaciele, którzy – zachwyceni nasza pasją – postanowili pomóc nam chociaż trochę w realizowaniu marzeń. Tym osobom chcielibyśmy tutaj bardzo serdecznie podziękować mając jednocześnie nadzieję, że z czasem w dziale “Przyjaciele Mrówkojada” będzie ich coraz więcej.
Pani Hannie Ciemieckiej, Dyrektor Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu, która poświęciła nam wiele czasu i okazała bardzo dużo sympatii, a także zaprosiła nas na spotkanie do swojego ogrodu, na którym zdradziła wiele tajników funkcjonowania placówki, jaką jest zoo oraz opowiedziała o wszystkim, o co ośmieliliśmy się zapytać.
Panu Markowi Nakoniecznemu, naczelnemu architektowi oliwskiego zoo, architektowi Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu i naszemu wielkiemu fanowi, dzięki któremu mieliśmy możliwość odwiedzić Ogród Zoobotaniczny w Toruniu i bez którego żadna z naszych wypraw do zoo w Oliwie prawdopodobnie nigdy nie miałaby szans się odbyć w takiej formie, w jakiej się odbyła (podobnie zresztą, jak wyprawa do fokarium w Helu). Pan Nakonieczny od kilku miesięcy wspiera Redakcję Mrówkojada nie tylko mentalnie, ale także najróżniejszymi projektami, materiałami, artykułami i wskazówkami.
Panu Aleksandrowi Niwelińskiemu, Dyrektorowi Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Płocku, za zaproszenie, gościnę i fantastycznie spędzony czas oraz rozmowy w jednym z najpiękniejszych polskich ogrodów, w którym spotkaliśmy się z niezwykle ciepłym, serdecznym przyjęciem.
Dziękujemy również Panu Krzysztofowi Kelmanowi, który w płockim zoo spędził z nami kilka godzin pokazując nam ogród i opowiadając o nim pasjonujące historie!
Panu Radosławowi Ratajszczakowi, Prezesowi Zarządu wrocławskiego zoo, który okazał nam mnóstwo sympatii i zainteresowania wspierając nas merytorycznie, przesyłając wiele cennych danych i informacji oraz w środku zimy zapewniając możliwość spędzenia fantastycznego weekendu w ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu.
Panu Michałowi Targowskiemu, Dyrektorowi Miejskiego Ogrodu Zoologicznego “Wybrzeża” Gdańsk-Oliwa, który przyjął i ugościł nas w oliwskim zoo z najwyższą sympatią, poświęcił nam wiele czasu oraz okazał ogrom serdeczności i wsparcia w tworzeniu strony “Mrówkojad i przyjaciele”
Panu Stanisławowi Wilkańcowi, Zastępcy Dyrektora Miejskiego Ogrodu Zoologicznego “Wybrzeża” Gdańsk-Oliwa za to, że poświęcił nam bardzo dużo czasu i zabrał nas na wspaniałą wyprawę po zoo i okolicy aby pokazać, gdzie w najbliższych latach będą pojawiać się zmiany.
Leszkowi Zaleskiemu i Julii Bednarz, naszym przyjaciołom, którzy zafascynowani naszą pasją zoologiczną zorganizowali fantastyczną wyprawę do Konina, w tym – do tamtejszego minozoo, okraszoną dodatkowo rewelacyjnym zwiedzaniem okolicy i pyszną, domową kuchnią.
Redakcji “ZOOrro”- Olafowi i Marcinowi, za cały ogrom sympatii, wsparcia i współpracy, którymi obdarzają nas od wczesnej wiosny 2010 roku, za poczucie humoru w listach, za wywiady i informacje z pierwszej ręki o opolskim ogrodzie, który – także dzięki nim – urasta do rangi najlepszego w Polsce.
Michałowi Gołędowskiemu, najbardziej wytrwałemu komentatorowi Mrówkojada i niestrudzonemu autorowi zoorelacji z różnych stron Polski i Europy.
Pani Barbarze Urzędowicz za finansowe wsparcie działań redakcji Mrówkojada i Przyjaciół, które pozwala realizować coraz więcej naszych zoologicznych marzeń.
Wszystkim stałym Czytelnikom Mrówkojada, którzy swoimi komentarzami, relacjami, uwagami, dyskusjami i spotkaniami z nami pomogły w powstawaniu Mrówkojada i Przyjaciół. Bez Was nie byłoby tej strony!
hahhaha
dziękujemy
Cóż Cię tak rozbawiło?