Basen pingwinów przylądkowych w płockim zoo

The Best of… – basen pingwinów w płockim zoo

W naszym cyklu „The Best of… Czyli to, co najlepsze w polskich ogrodach zoologicznych” zaglądamy dziś do płockiego zoo, gdzie znajduje się najnowocześniejszy w Polsce wybieg z przeszklonym basenem, przeznaczony dla pingwinów tońców.
Mieliśmy okazję zobaczyć go podczas naszej lipcowej wyprawy do Płocka, kiedy to załapaliśmy się także na pokaz karmienia pingwinów – było to zresztą jedno z pierwszych miejsc w zoo, które odwiedziliśmy, bowiem basen pingwinów znajduje się tuż za żyrafiarnią, w której spaliśmy…

Basen pingwinów przylądkowych w płockim zoo

Wybieg

Wybieg pingwinów przylądkowych (Spheniscus demersus) oddano do użytku 17 października 2006 roku – była to wówczas trzecia ekspozycja tego gatunku w polskich ogrodach zoologicznych. Pozostałe dwie znajdowały się w Warszawie i Gdańsku, zresztą do dziś czwarta ekspozycja nie powstała (choć, jak pewnie pamiętacie, zakusy na nią ma… Canpol Zoo w Człuchowie). Nowa płocka ekspozycja powstała w miejscu dawnego wybiegu i basenu tapira anta, tuż za wybiegiem żyraf.

Widok na basen pingwinów od strony przyszłego wybiegu słoni (polany z "Grzybkiem")

Powierzchnia całej ekspozycji wynosi 592 m2. Składa się na to przede wszystkim wybieg o powierzchni 185 m2 oraz całkiem spory basen o powierzchni 255 m2.

Basen pingwinów w płockim zoo

Basen pingwinów w płockim zoo

Dodatkowo 88,6 mzajmuje pas zieleni, znajdujący się w obrębie ekspozycji.

Głównymi elementami wybiegu są imitowane z łamanych kamieni skały i kilkanaście niewielkich granitowych jaskiń o wymiarach 80 cm wysokość i 80 cm głębokość. Teren pomiędzy skałami jest pokryty drobnymi otoczakami o frakcji 8-25 cm. Ekspozycja jest ogrodzona z trzech stron kamienną ścianą.

Sam basen dla pingwinów jest dość duży – 255 mto całkiem sporo. Jedną z jego atrakcji jest wodospad płynący po skalnym stoku – jest on widoczny z lewej strony basenu:

Z lewej widoczny "wodospad"

Nad wodospadem mieści się stacja filtrów do oczyszczania wody, która ulokowana jest w charakterystycznym, małym drewnianym budynku (o pow. 9,4 m2):

Stacja filtrów - na ścianach widoczne głośniki, używane podczas pokazów karmienia oraz duże zdjęcie pingwinów przylądkowych w ich środowisku naturalnym

Tym jednak, co płocki basen szczególnie wyróżnia na tle ekspozycji warszawskiej i oliwskiej jest póki co unikatowa w Polsce możliwość obserwowania pingwinów pływających w wodzie, z perspektywy poniżej lustra wody – czyli patent, stosowany z powodzeniem we Wrocławiu i Opolu w przypadku tamtejszych uchatek.

Pingwiny widziane z góry...

I z ujęcia "podwodnego"

Jest to możliwe dzięki specjalnemu punktowi widokowemu, znajdującemu się w przedniej ścianie basenu. Od frontu można zejść schodami do niewielkiego korytarza z oknem widokowym, przez które można obserwować pingwiny pływające w wodzie.

Okno ma wymiary 200 x 150 cm i jest ono wykonane ze stali nierdzewnej i klejonego szkła – widoczność jest naprawdę świetna!

Oczywiście tak dobrze pingwiny pod wodą najlepiej obserwować podczas ich karmienia – wtedy nawet po kilkanaście na razy przepływają tuż przed oczami zwiedzających, którzy zwykle oblegają okolice okna widokowego.

Pokaz karmienia

Pokazy karmienia pingwinów odbywają się codziennie o godzinie 14.00.
Jest to zdecydowanie jedna z największych atrakcji płockiego zoo, która zwłaszcza w sezonie gromadzi przy basenie pingwinów tłumy zwiedzających – lepiej więc pojawić się kilka minut przed drugą, żeby zająć sobie dobre miejsce!

Tuż przed 14.00 całe stado zaczyna „nerwowo” wyczekiwać pojawienia się opiekuna:

Gdy ten się wreszcie zjawia, jeden pingwin za drugim wychodzą z basenu na brzeg:

Wreszcie pokaz się zaczyna:

Cały pokaz trwa kilka minut i jest bardzo ciekawy – opiekun opowiada o pingwinach i ich zachowaniach zarówno w środowisku naturalnym, jak i w płockim zoo, same zaś pingwiny prezentują całą gamę swoich umiejętności – przyznajemy, wygląda to wszystko naprawdę nieźle!

Pingwiny

Pierwsze pingwiny do Płocka przyjechały w 2006 roku z zoo w Munster w Niemczech – przyjechało wtedy 15 ptaków. Od tego czasu zoo doczekało się pięciu przychówków – pierwszy maluch wykluł się już w 2007 roku, kolejny w 2008 roku, ostatni maluch wykluł się 17 marca zeszłego roku, wcześniejsze dwa przyszły na świat w grudniu 2009 roku. Ilość pingwinów w płockim zoo stale się zmienia – na początku 2009 roku było ich trochę ponad 20, pod koniec 2009 już 40, natomiast na początku 2010 roku 32. W szczytowym momencie w zoo było 45 pingwinów!
Na początku lipca tego roku było natomiast 26 pingwinów, na chwilę obecną zaś (stan na 7 listopada) stado liczy 23 sztuki, w tym… ale o tym na końcu! Zresztą, ponoć jeszcze w tym roku do Płocka ma przyjechać kolejnych 15 pingwinów z jednego z europejskich ogrodów.


Pingwin przylądkowy, zwany też tońcem, to gatunek endemiczny, zamieszkujący 24 wyspy i 3 miejsca na wybrzeżach stałego lądu należących do Namibii i RPA – jest to jedyny pingwin żyjący w Afryce!
Pingwin przylądkowy to gatunek zagrożony wyginięciem (kategoria Vulnerable – zagrożony w Czerwonej Księdze Gatunków Ginących, objęty konwencją CITES i programem EEP). Na początku XX wieku populację szacowano na 500.000-1.000.000 par. Obecnie zmniejszyła się o ok. 75% i liczy 50.000-171.000 par. Spadek liczebności populacji odnotowuje się cały czas. Przyczyną jest: konkurencja z rybołówstwem (pingwiny żywią się tymi samymi gatunkami ryb, co ludzie, więc ryb jest coraz mniej); katastrofy tankowców, z których wycieka ropa naftowa powodująca skażenie wód i uszkodzenia ptaków; niszczenie gniazd przez ludzi podczas pozyskiwania guana (odchodów). Zbieranie jaj jest dzisiaj mniejszym problemem niż w XIX i na początku XX wieku. Wrogami pingwinów są rekiny, a także mewy i dzikie koty polujące na jaja i pisklęta.

Oprawa dydaktyczna

Oprawę dydaktyczną ekspozycji stanowią dwie etykiety z opisem gatunku (zdjęcie powyżej), tablica z charakterystyką rzędu i rodziny pingwinów oraz rysunkami wszystkich gatunków wraz z mapą zasięgu ich występowania:

najciekawiej jednak prezentuje się tzw. parada pingwinów – wykonane ze sklejki, naturalnej wielkości i koloru wizerunki wszystkich 17 gatunków tych nielotnych ptaków pływających – znajdująca się tuż obok ich basenu.

Przy okazji można też sobie zrobić „zdjęcie z pingwinem” – wcielając się w jednego z pingwinów z filmu Madagaskar, dzięki stojącej tuż obok parady pingwinów tekturowej konstrukcji z wycięciem na głowę:

Tadzik z Madagaskaru

Nie ma to jednak jak fotka z „prawdziwymi” pingwinami :).

EPILOG

A na koniec niespodzianka dosłownie z ostatniej chwili – oto bowiem stado płockich pingwinów powiększyło się o małego pingwina, który wykluł się w piątek! Maluch jest pod wyjątkową czułą opieką matki i póki co nie ma najmniejszych szans, aby go zobaczyć – na wybiegu ujawni się najwcześniej pod koniec roku. Na razie zaś widział go tylko dyrektor zoo, Pan Aleksander Niweliński, choć próba (od razu mówimy, że udana) zrobienia maluchowi zdjęcia skończyła się chwilą grozy – o czym w „faktowym” stylu doniosła wczoraj Gazeta Wyborcza.

Co w zoo? – krótki przegląd aktualności.

Sezon w pełni – to widać, choćby po ilości wieści z ogrodów zoologicznych i wysypu narodzin zwierzaków.
Poniżej przedstawiamy najważniejsze wydarzenia ostatnich dni w polskich ogrodach zoologicznych.

ŚLĄSKI OGRÓD ZOOLOGICZNY

- Oddano do użytku kilka nowych wybiegów, m.in. nowe woliery dla małp i  nowy wybieg dla bociana czarnego. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Nowe woliery dla małp (fot. Śląskie ZOO)

- Ruszyła Kolejka Parkowa, którą można dojechać do ZOO. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.
– 9 maja urodził się bizon. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Mały bizon urodzony w Śląskim ZOO (fot. Śląskie ZOO)

AKWARIUM GDYNIA

- W najbliższy weekend (15-16 maj) w Akwarium kolejna już część akcji „ABC Bioróżnorodności” – tym razem „C jak Ciepłe morza”. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

C jak ciepłe morza

ZOO ŁÓDŹ

- Urodziło się 5 małych żbików
- Kończy się remont wybiegów dla manuli i żbików. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

STARE ZOO POZNAŃ

- W zabytkowej grocie w Starym ZOO oglądać można wystawę „Podwodny Świat” – a na niej m.in. rekiny. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.

Zabytkowa grota w sercu Starego ZOO

ZOO WROCŁAW

- Dziś otwarto Pawilon Madagaskaru. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć tutaj, tutaj, tutaj oraz tutaj. Z kolei galerię mieszkańców pawilonu możecie zobaczyć tutaj.
– Na wybiegu zadebiutował dwa tygrysy sumatrzańskie, Tebo i Tengah. Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć tutaj.

MIEJSKI OGRÓD ZOOLOGICZNY GDAŃSK

- Wysyp narodzin w gdańskim ZOO – w ostatnich dniach na świat przyszły m.in. dwie alpaki, dwie zebry, kangury, mandryl oraz wielbłądy – jednogarbny i dwugarbny, oraz pingwin przylądkowy
– Oprócz narodzin ZOO wzbogaciło się o kilka nowych zwierzaków, które przyjechały z innych ogrodów, m.in. takin, ryś i kilka gatunków ptaków
– W ostatnim czasie oddano do użytku kilka nowych obiektów i wybiegów, m.in. wolierę dla żurawi, imponujący wybieg dla gepardów i pawilon dla ostronosów
Więcej informacji na temat nowości w gdańskim  ZOO znajdziecie tutaj.

Nowe zwierzaki w płockim ZOO.

Nowe zwierzaki w płockim ZOO – marzec i kwiecień obfitował w narodziny, a w ostatnich dniach kilka zwierzaków przyjechało z innych ogrodów zoologicznych.

Najpierw wieści z „ogrodowej porodówki”: 17 marca wykluł się mały pingwin przylądkowy (toniec) – pierwszy urodzony w tym roku w płockim ZOO, ale już 3 w przeciągu ostatnich kilku miesięcy – bowiem dwa małe pingwiny przyszły na świat w płockim ZOO na początku grudnia minionego roku.

Pingwin przylądkowy (zdjęcie z wikimedia.commons)

Płockie stado liczy sobie już 32 pingwiny. Warunki, w jakich żyją pingwiny w Płocku są bezsprzecznie najlepsze w Polsce – tak dla nich samych, jak i dla zwiedzających, którzy mają możliwość podglądania ich niesamowitych wyczynów przez specjalne okno w zbiorniku wodnym.
Zdjęcie marcowego malucha możecie zobaczyć tutaj.

Natomiast przełom marca i kwietnia był prawdziwym wysypem narodzin owiec Skudde. W przeciągu niespełna dwóch tygodni (30 marca oraz 2, 7 i 11 kwietnia) urodziły się aż 4 małe owieczki.
Jednego z maluchów możecie zobaczyć tutaj.

Z kolei 22 kwietnia do Płocka przyjechał – z Francji, ogrodu w Asson, samiec gibona czarnorękiego (ungko). Dołączył on do mieszkającej już w płockim ZOO pary tych niezwykle rzadkich zwierzaków – we wszystkich ogrodach zoologicznych świata jest ich zaledwie około 70. Ich populacja w środowisku naturalnym szacowana jest natomiast na około 4500 sztuk. Gibony czarnorękie zamieszkują Sumatrę i Półwysep Malajski.
Płockie ZOO jest jedynym ogrodem w Polsce, gdzie ten gatunek gibona jest eksponowany. Pierwsze gibony czarnorękie przyjechały do Płocka w 2001 roku z Holandii. Od tamtego czasu urodziły się w Płocku 3 małe gibony – w 2003 i w 2007 roku. Wszystkie maluchy jednak po osiągnięciu dojrzałości opuszczały płockie ZOO i do niedawna przebywała w nim tylko para dorosłych gibonów. Teraz dołączył do nich kolejny.
Nowego mieszkańca płockiego ZOO możecie zobaczyć tutaj.

Kolejnym nabytkiem płockiego ZOO jest wspaniały puszczyk mszarny, który przyjechał z ZOO w Emmen.

Puszczyk mszarny z poznańskiego Nowego ZOO

Wcześniej w płockim ZOO był tylko jeden przedstawiciel tego gatunku. Warto dodać, że oba płockie puszczyki mszarne reprezentują podgatunek Strix nebulosa lapponica.

Otwarcie warszawskiej hipopotamiarni – czyli jak to było naprawdę…

Jak już pewnie wiecie, w poprzednią sobotę, 10 kwietnia, otwarto wreszcie warszawską hipopotamiarnię. Było to bodaj najbardziej oczekiwane wydarzenie zoologiczne od czasu otwarcia poznańskiej słoniarni. Po licznych perturbacjach i opóźnieniach w końcu się udało – mimo zbieżności z katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem hipopotamiarnię w końcu otwarto, choć nie tak uroczyście, jak zapowiadano.
Redakcja Mrówkojada od wielu miesięcy bacznie przyglądała się całej „operacji hipopotamiarnia”, niestety nie mogła być tego dnia w Warszawie. Nic to jednak straconego, gdyż dzięki uprzejmości naszego warszawskiego korespondenta i stałego komentatora Mrówkojada możemy się dziś z Wami podzielić relacją z otwarcia.
(Tekst oraz zdjęcia są autorstwa Michała z Warszawy – Mrówkojad dokonał jedynie edycji i redakcji tekstu oraz nieco go przemontował).

Hipoporamiarnia i rekinarium

10. 04. 2010. – OTWARCIE WARSZAWSKIEJ HIPOPOTAMIARNI

Pobudka o godzinie 8:30, potem śniadanie, pakuję aparat i około godziny 10 jestem gotowy do drogi. Autobus, później tramwaj i jestem na miejscu – po drodze jeszcze dowiaduję się o tragedii, jaka stała się pod Smoleńskiem. Na miejsce docieram o 10:52 – mało czasu, bowiem otwarcie ma być o godzinie 11. Pod samym pawilonem jestem 2 minuty przed 11. Ludzi dużo, ale mniej, niż można by się spodziewać, szacuję, że około 50 osób. Wśród nich m.in. dyrektor zoo, kilku znajomych profesorów z SGGW, ze 2 reporterów oraz kilka osób które akurat przechodziły obok i tak jak ja weszły zobaczyć pawilon. Stał też zespół, który miał dać koncert, ale z wiadomych przyczyn nie występował. W pawilonie spędziłem około 15 minut i stwierdziłem, że wrócę tu później kiedy będzie luźniej. Z rozmów pracowników ZOO słyszałem, że oficjalne uroczystości – w tym przecięcie wstęgi przez Prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz Waltz – odwołano z powodu katastrofy. Zwiedzanie zacząłem więc od strony tylnej bramy.

Słów kilka o najbliższych sąsiadach hipopotamów i rekinów.

Po drugiej stronie głównej alei mieszkają konie Przewalskiego, stado kóz karłowatych, jaków oraz wielbłądów dwugarbnych. Ogólnie – nie licząc kóz pochodzących z Afryki, ale obecnie hodowanych na całym świecie – klimaty azjatyckie – a dokładniej dalekowschodnie. Stojąc twarzą w kierunku hipopotamiarni po prawej stronie znajduje się potrójny wybieg dla dużych kotów. Obecnie zamieszkują go 4 lwy afrykańskie (wybieg ze szklaną kopułą), oraz 2 tygrysy sumatrzańskie – Andy i Ratu (jak na razie jedyne w Polsce, ale już za niecałe 3 tygodnie mają być też we Wrocławiu).

Widzę że u starej Anielki niezły ruch dzisiaj:)

Za „lwią skałą” znajduje się żyrafiarnia a w niej m.in. 5 żyraf Rothshilda (2 samce i 3 samice – w tym jedna w ciąży) oraz surykatki, tamaryny i antylopy bongo.

Przebudowa warszawskiego zoo.

Hipopotamiarnia wraz z akwarium dla rekinów jest jednym z elementów trwającej od lat 80. przebudowy warszawskiego zoo. Wszystko zaczęło się od wyboru na stanowisko dyrektora pana Jana Rembiszewskiego. To za jego czasów powstały najnowocześniejsze pawilony, mianowicie:

- herpetarium w 1997 roku
– ptaszarnia z „halą wolnych lotów” w 1998
– zmodernizowana żyrafiarnia
– słoniarnia w 2003 – której bryła jest kopią budynku z „Parku jurajskiego”
– pawilon nosorożców pancernych (jedynych w Polsce)
– wybieg australijski zamieszkiwany przez kangury rude, walabie bennetta, emu oraz kazuary
– małpie wyspy
– dziecięce mini zoo
– woliera orłanów

To właśnie przy okazji otwarcia słoniarni w 2003 roku zapowiedziano budowę nowego pawilonu dla jednej z największych atrakcji zoo w Warszawie – hipopotamicy Anieli. Jej wybieg pamiętał jeszcze czasy przedwojenne – powstał w latach 30. ubiegłego wieku. Podawano wówczas, że koszt inwestycji wyniesie 8-10 mln złotych. Wspomniano też o budowie pawilonu dla szympansów oraz nowej lamparciarni z wybiegiem dla jaguarów. Jak wszyscy wiemy kolejność inwestycji nieco się zmieniła.
Najpierw, w roku 2006 w starej kuchni ogrodu powstał pawilon bezkręgowców, z którym sąsiaduje wybieg jaguarów (wprowadzono je na były wybieg niedźwiedzi himalajskich sąsiadujący z kuchnią). Lamparciarnia, w której miały zamieszkać, stoi do dziś niewyremontowana – jej zburzenie i postawienie nowej przekładane jest z roku na rok ze względu na światowych rekordzistów w długości życia, lamparty cejlońskie, które nie zniosły by przeprowadzki. Inwestycja najprawdopodobniej zacznie się w tym roku.
W 2008, po dwóch latach budowy, otwarto pawilon dla małp człekokształtnych – obecnie zamieszkują go dwie samce goryla nizinnego, oraz stado 7 szympansów – 2 samce oraz 5 samic. W niedalekiej przyszłości planowane jest sprowadzenie samic goryla oraz „czystych podgatunkowo” szympansów, które będą mogły zapoczątkować ich hodowlę w Warszawie.
W 2009 roku zmodernizowano wejście główne do ZOO, postawiono zamontowano również biletomaty.

Ostateczną decyzję o rozpoczęciu budowy podjęto 21.09.2006 na Sesji Rady Warszawy. Budowa ruszyła w 2007 roku i podzielono ją na dwa etapy. Etap pierwszy polegał na budowie pawilonu tuż za obecnym wybiegiem Anieli, gdzie koloska miała się przeprowadzić by mógł ruszyć etap drugi, czyli budowa basenu zewnętrznego na miejscu ówczesnego wybiegu hipopotamów. Aniela wprowadziła się na salony 6 października 2008 roku. Planowano że otwarcie całego obiektu nastąpi na przełomie sierpnia i września 2009 roku. Jak wszyscy wiemy, problemy techniczne spowodowały wielokrotne przekładanie tej daty.

O samej hipopotamiarni

Wszystko w niej jest „naj”.

Jest najdroższa – kosztowała ok. 23 mln zł (słoniarnia w Warszawie kosztowała 12 mln, pawilon człekokształtnych 14 mln), najnowocześniejsza, najdłużej czekano na jej uruchomienie, mieszka w niej prawie najstarsza mieszkanka zoo (starszy jest żółw żabuti o imieniu Franek, ale jako żółw jest poza konkurencją) oraz najdłuższy rekin w Polsce (na razie ma około dwóch metrów, ale docelowo będzie miał cztery)
Warszawski Zbiornik wg różnych danych ma między 100 a 140 tys litrów. Mieszka tu też najwięcej rekinów: tawrosz, 3 żarłacze czarnopłetwe (powinien być jeszcze jeden, ale podobno miał jakąś drobną sprzeczkę z tawroszem – na otwarciu go nie było:), 8 rekinów dywanowych (udało mi się wypatrzeć dwa) oraz dwie bliskie kuzynki rekinów – orlenie cętkowane.

Tawrosz i żarłacze

Cały obiekt zajmuje 1733 metry kwadratowe. Przy jego wystroju pracowała m. in. scenograf teatru wielkiego Izabela Chełkowska. ¼ budynku zajmuje stacja filtrów, która sprawia że chyba pierwszy raz w historii miasta hipopotamy pływają w klarownej i przezroczystej wodzie, a rekiny mają zapewnione stałe parametry. Budynek ma też awaryjne zasilanie, gdyż urządzenia obsługujące pawilon muszą pracować cały czas, ponieważ rekiny są bardzo wrażliwe na zmiany warunków akwarium.

Mieszkańcy

Hipopotamica Aniela, hipopotam Hugo, wyżej wspomniane rekiny, zebrasomy żółte

Rekinek dywanowy i zebrasoma

argusy (razem z rekinami i płaszczkami)

Argusy

karpie i jakieś łososie albo trocie (albo jeszcze coś innego z hipopotamami). W rekinarium największe wrażenie na mnie zrobiły płaszczki – myślałem, że będą krążyć przy dnie i chować się za skałami – tym czasem pływały bardzo wysoko, przy samej szybie. Tawrosz – na pewno będzie przyciągał wzrok gdy podrośnie, a żarłacze widziałem już kilka razy, wiedziałem więc, czego się spodziewać.

Tawrosz

Na ścianie, naprzeciwko akwarium, znajduje się kilka sztucznych rekinów, gdzie pokazana jest ich anatomia. Nad jednym z wejść wisi rekin młot (kiedyś był w pawilonie akwarium).
W sali panuje półmrok, leci nastrojowa muzyka. Dodatkową atrakcją jest wielka muszla przydacznicy olbrzymiej, w której znajdowały się ulotki promujące akcję ochrony rekinów (zwierzęta te występują na ziemi od 400 mln lat, lecz na skutek działań człowieka stają się coraz bardziej zagrożone – ogrody zoologiczne włączyły się w akcję ich ochrony).

Wielka muszla

Do ściany przyczepiony jest też wycinek szyby, która o ile dobrze pamiętam ma aż 14 cm grubości – została odlana z akrylu w Niemczech, a kosztowała – bagatela – 350 tys zł.
W dniu otwarcia jedna z płaszczek straciła kawałek swego ogona – co jedno z dzieci będących w pawilonie podsumowało – „mamo, mamo! rybka się złamała”:). Jakkolwiek, część, która pozostała i tak robiła wrażenie – ogon orleni ma kształt długiego kolca i kilkakrotnie przekracza długość samej ryby.

Orleń cętkowana

Ogólnie spodziewałem się czegoś więcej po tak rozreklamowanym pawilonie, ale trzeba poczekać, aż rybki podrosną. Dużo większe wrażenie robi natomiast hipopotamiarnia – tu spędziłem chyba godzinę. Trzyletni Hugo był w swoim żywiole – zapowiada się na jednego z głównych celebrytów warszawskiego zoo – ma „parcie na szkło” i to dosłownie.

Hugo nurkuje

Co chwile podpływał do szyby basenu

Udaję kota ze Shreka:)

robił pod wodą fikołki

I popisowy numer, czyli fikołek

chodzi pod wodą po pionowych ścianach (matrix?), uszy zachowywały się jak śmigła w helikopterze, często wychodził z wody, przechadzał się po plaży dużego i małego wybiegu

Hugo oprowadza po dużym wybiegu

Hugo oprowadza po małym wybiegu

po czym wskakiwał w wielkim pluskiem do swej towarzyszki, Aniela natomiast, jak na damę przystało, przechadzała się po stopniu w basenie niczym modelka po wybiegu

Zmęczona tłumami Aniela chyba robi się śpiąca

co jakiś czas prezentując swoją wielką paszczę i robiąc fontannę z wody.

Nie będę gorsza od tego malucha – popisowy numer Anieli fontanna

Rozruszać próbował ją Hugo, który raz nawet chciał się pobawić w kierowcę tira z Koszalina i skosztować szynki hipopotama:).

Szynka po koszalińsku

Ogólnie cały wybieg przypomina domowe akwarium – Aniela robi w nim za glonojada – rzadko się rusza ale jeśli już to spektakularnie

Aniela, która wykształciła sobie dodatkowe nozdrza z fałdów tłuszczu nad ogonem

natomiast Hugo przypomina skalara, co jak się przyłoży palec do szyby to podpływa.

Chodzę po ścianie:)

No i nie wiem czy wiecie, ale w Warszawie jest jeszcze jeden hipopotam – mniejszy niż karłowaty – posążek hipcia o wyjątkowo długich zębach.

Hipopotamus pigmejodługozębus

Przyszłość

Jeszcze w tym roku (prawdopodobnie w maju), do ZOO ma przybyć samica hipopotama – przyszła partnerka dla Hugo, która ma wznowić hodowlę tych zwierząt w stolicy, Aniela jest już bowiem za stara na rodzenie dzieci (jej ostatnie dziecko urodziło się gdy miała 34 lata). Przybędzie ona prawdopodobnie z Portugalii, Szwecji lub z Wielkiej Brytanii (podobno możliwe jest że przyjadą dwa). Pawilon dla rekinów jest zapowiedzią wielkiego oceanarium, które w niedalekiej przyszłości chce zacząć budować obecny dyrektor ZOO. Prawdopodobnie powstanie on na terenach za hipopotamiarnią lub w okolicach obecnego basenu fok. W zabytkowym budynku akwarium – w miejscu gdzie kiedyś mieszkały szympansy (podwójny wybieg) a obecnie zimowały w nim gibony, powstać ma paludarium – jeden wybieg ma być przeznaczony dla małp, w drugim natomiast ma powstać imponujący zbiornik o pojemności 30-40 metrów sześciennych, imitujący amazońską dżunglę w którym prezentowane będą arowany (bardzo skoczne ryby) i arapaimy (jedne z największych słodkowodnych ryb na świecie, nie posiadające skrzeli, oddychające powietrzem atmosferycznym, osiągające do 5 metrów długości i 200 kg wagi). Ich zbiornik ma być widoczny zarówno od strony alejki jak i od strony wnętrza pawilonu. Ma powstać też nowa lamparciarnia – możliwe że prace nad dwoma ostatnimi inwestycjami ruszą w tym roku. Są też plany przeniesienia ptasiego Azylu na peryferia zoo oraz budowy motylarni i szklarni dla żółwi czerwonolicych., Zoo szykuje się też do przebudowy całej lewej strony ogrodu (znajdują się tu m.in. wybiegi wilków grzywiastych, żubrów, bizonów, zebr, fok, wydr, niedźwiedzi, danieli).

Epilog wizyzyty

Zwiedzanie zakończyłem około godziny 15 – załapałem się jeszcze na karmienie żyraf, pingwinów przylądkowych, tukanów, wydry i kukabury (biedny kurczaczek).

Karmienie pingwinów

Bardzo aktywne były warany szmaragdowe oraz wielki waran leśny, w basenie krokodyli (bodaj kubańskich) były niezidentyfikowane elipsoidalne twory barwy białej, wielkości na oko 15 cm każde. Mały mrówkojad zszedł już z pleców swej matki, ale ciągle za nią chodzi, pancerki Shikari i Kuba mają połączone wybiegi i po kilku latach bycia sąsiadami mogą się w końcu lepiej poznać.

Kuba i Shikari

Jeden z bielików z ptasiego azylu siedział sobie „luzem” na dachu jakiejś budki.

Bielik na wolności (przy 1 oknie, na tle jałowca)

Swe wdzięki prezentował samiec pawia albinosa, który na miejsce godów wybrał sobie wybieg kazuarów. Na koniec przeszedłem przez Park Praski żeby zobaczyć słynne miśki przy trasie W-Z, a następnie wyruszyłem z powrotem do domu. Pomimo zapowiedzi obfitych opadów – deszcz kropił tylko chwilkę i to akurat w momencie gdy bylem wewnątrz żyrafiarni.
ZOO w Warszawie ma kolejny – dziesiąty już – ciekawy, działający przez cały rok pawilon. Czekamy na więcej.

Warszawski korespondent Michał.

Rok mrówkojadów, czyli kto przyszedł na świat w minionym roku w polskich ogrodach zoologicznych?

Zapraszamy na kolejne podsumowanie roku na Mrówkojadzie!
Dziś zaprezentujemy Wam zwierzaki, które przyszły na świat w polskich ogrodach zoologicznych od momentu, kiedy funkcjonuje nasza strona, czyli od ostatnich dni sierpnia.
Oczywiście jest to zaledwie bardzo mały wybór spośród wszystkich urodzonych zwierzaków – wybraliśmy te, o których było najgłośniej, których narodziny – z różnych względów – są szczególnie ważne (bo rzadkie, bo pierwsze w Polsce) oraz te, które nam są szczególnie bliskie i których losy opisywaliśmy na naszej stronie.

W poniższym kalendarium podajemy jedynie datę (jeśli to możliwe, bo nie zawsze udaje się ustalić dokładny dzień narodzin, do nie wszystkich też danych nam udało się niestety dotrzeć), gatunek, imię zwierzaka (jeśli takowe zostało nadane lub jest już znane) oraz miejsce narodzin (w którym ZOO) a także odnośnik do szerszej informacji o narodzinach, opisaną na naszej stronie (bo też tylko o takich wspominamy).

Oto najważniejsze zwierzaki, które urodziły się w polskich ogrodach zoologicznych w minionych 4 miesiącach:

SIERPIEŃ

28.08. – ara zielona (ZOO Płock)

30.08. – alpaka (Stare ZOO Poznań)

Mała alpaka - Stare ZOO Poznań

WRZESIEŃ

10.09. – długoszpon (ZOO Warszawa)

Mały długoszpon (w srodku), wraz z mamą - ZOO Warszawa (foto Michał z Warszawy)

28. 09. – mrówkojad (Nowe ZOO Poznań)

mały mrówkojad w poznańskim Nowym ZOO

Mały mrówkojad z Poznania (foto K. Byczyk)

Ponadto we wrześniu, w poznańskim Nowym ZOO urodziły się m.in.: czubacz hełmiasty, czubacz rudy, jelenie aksis oraz sitatunga, a w ZOO wrocławskim małe lemury katta.

PAŹDZIERNIK

1.10. – ośliczka Mała Mi (Nowe ZOO Poznań)

Mała Mi

9.10. – sześć płaszczek plamistych (ZOO Wrocław)

13.10. – dwa scynki nadrzewne (ZOO Wrocław)

13.10. – osiołek Antoś (Stare ZOO Poznań)

osiołek Antoś - Stare ZOO Poznań

16.10. – bizon (Śląski Ogród Zoologiczny Chorzów/Katowice)

25.10. – kucka szetlandzka Mila (Nowe ZOO Poznań)

Mila

29.10. – kózka karłowata Maleństwo (Nowe ZOO Poznań)

Maleństwo

LISTOPAD

14.11. – tamaryna złotoręka (ZOO Płock)

14.11. – pięć likaonów (ZOO Wrocław)

17.11. – jeleń Alfreda (Nowe ZOO Poznań)

Mały Jeleń Alfreda - Nowe ZOO Poznań

23.11. – pingwin przylądkowy (ZOO Płock)

24.11. – pigmejka (ZOO Warszawa)

25.11. – tapir Sagan (Miejski Ogród Zoologiczny Gdańsk)

Sagan - mały tapir anta z gdańskiego ZOO (fot. P.Dziki)

26.11. – pingwin przylądkowy (ZOO Płock)

28.11. - jeleń Alfreda (Nowe ZOO Poznań)

Ponadto w listopadzie, we wrocławskim ZOO, urodziły się m.in.: patas, gereza angolańska, kapucynka czarnobiała, wyjec czarny i mangaba rudoczelna.

GRUDZIEŃ

1.12. – jeleń Alfreda (Nowe ZOO Poznań)

1.12. – mrówkojad (ZOO Warszawa)

Mały mrówkojad warszawski (foto ZOO Warszawa)

11.12. – trzy czarne jaguary (ZOO Warszawa)

Trzy małe jaguary wraz ze swoją mama, Beatą (fofo E. Ziółkowska, ZOO Warszawa

Jak widać, jesień i początek zimy obfitowały w liczne i niekiedy bardzo efektowne narodziny. Nas rzecz jasna cieszy najbardziej obfitość małych mrówkojadów, ale każde narodziny zwierzaka w ogrodzie zoologicznym przyjmujemy z wielką radością i mamy nadzieję, że rok 2010 będzie równie obfity – czego sobie i wszystkim pracownikom ogrodów zoologicznych na ten rok życzymy:).

Co w zoo? – piątkowy raport aktualności

Zapraszamy na kolejny, piątkowy raport aktualności.

OGRÓD FAUNY POLSKIEJ ZOO BYDGOSZCZ

Przypominamy, iż w grudniu Ogród Fauny Polskiej jest nieczynny w poniedziałki, oraz 24 i 31 grudnia.

ZOO KRAKÓW

W zeszły piątek pisaliśmy o przyjeździe do krakowskiego ZOO pary boa psiogłowych, które przybyły z ZOO w Augsburgu. Od dzisiaj – 11 grudnia – można je już oglądać w egzotarium – wcześniej przechodziły kwarantannę. Są to nowe nabytki w krakowskiej kolekcji węży. W warunkach naturalnych zamieszkują one lasy tropikalne Ameryki Południowej, osiągają około 2 m długości.
W ogrodach zoologicznych są rzadko eksponowane – w całej Europie jest ich zaledwie 46, w Polsce natomiast można je oglądać tylko w Krakowie właśnie – to jedyne boa psiogłowe w naszym kraju!
Zdjęcia boa psiogłowych i więcej informacji na ich temat znajdziecie tutaj.

AKWARIUM GDYNIA

Kolejny fantastyczny weekend w gdyńskim Akwarium – w sobotę i niedzielę, 12 i 13 grudnia, odbędzie się specjalna akcja „Podwodne oblicze historii – cała prawda o bałtyckich wrakach!!!”.
Akcja odbywa się w ramach europejskiego projektu 4SEAS, a organizowana jest przez Akwarium Gdynia i Centrum Nurkowania i Turystyki Aktywnej „Ticada”. Zwiedzający będą mogli odkryć rozmaite tajemnice historii, które pochłonęły wody Bałtyku.
Zarówno w sobotę jak i niedzielę w Sali Kinowej będzie można obejrzeć filmy Sławomira Paćko o bałtyckich wrakach, będzie także można wziąć udział w specjalnych warsztatach rysunkowych w pracowni plastycznej. Dodatkową atrakcją będzie także możliwość odwiedzenia basenów z rekinami, które zwykle są niedostępne dla zwiedzających.
Więcej informacji na ten temat możecie znaleźć tutaj.

ZOO ŁÓDŹ

Nie lada atrakcje czekają także na zwiedzających w łódzkim ZOO – już od jutra bowiem będzie można zobaczyć, jak wygląda karmienie niektórych zwierzaków!
Od jutra, 12 grudnia, startuje w łódzkim ZOO nowa atrakcja – pokazowe karmienie wybranych gatunków zwierząt. Będzie się ono odbywać regularnie, w każdy weekend. W okresie zimowym jednak będzie się ono odbywać tylko w zamkniętych pawilonach – w małpiarni, akwarium i wiwarium. Ale wiosną, jak tylko zrobi się trochę cieplej, będzie można zobaczyć także jak wygląda karmienie innych zwierząt, m.in. słoni, żyraf, niedźwiedzi czy uchatek.
Poniżej prezentujemy dokładny plan karmień:
– małpiarnia 12.00
– akwarium 13.00
– wiwarium 14.15
Czekamy na takie pomysły także w innych ogrodach zoologicznych, np. w Poznaniu, gdyż w tych, w których już pokazy karmienia się odbywają (np. w Opolu – goryle i uchatki, w Warszawie – foki i pingwiny), jest to naprawdę wielka atrakcja i wspaniała frajda dla zwiedzających.

Karmienie fok w warszawskim ZOO

Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości – wciąż mamy w pamięci karmienie muren w Starym ZOO czy śniadanie u Karakala w Nowym.
Zdjęcia z karmienia zwierzaków w łódzkim ZOO możecie zobaczyć tutaj.

ZOO PŁOCK

W płockim ZOO urodził się kolejny pingwin przylądkowy!

Pingwin przylądkowy (zdjęcie z wikimedia.commons)

Zaledwie w poniedziałek informowaliśmy o narodzinach małego pingwina przylądkowego, który urodził się w sobotę, a we wtorek stadko płockich  pingwinów powiększyło się o kolejnego pisklaka. Dzięki temu Płock może się już poszczycić 40 pingwinami przylądkowymi! Więcej – 51 – jest tylko w Gdańsku. W Polsce można je oglądać jeszcze w Warszawie.
Pingwiny przylądkowe zamieszkują płockie ZOO już od kilku lat i od samego początku są jedną z największych jego atrakcji. Jeszcze na początku tego roku w Płocku było około 20 pingwinów, ale wiosną przyjechało z różnych ogrodów zoologicznych drugie tyle. Warunki, w jakich żyją pingwiny w Płocku są bezsprzecznie najlepsze w Polsce – tak dla nich samych, jak i dla zwiedzających, którzy mają możliwość podglądania ich niesamowitych wyczynów przez specjalne okno w zbiorniku wodnym. Fakt, iż w przeciągu zaledwie kilku dni urodziły się aż dwa młode najlepiej świadczy, iż żyje się im w Płocku bardzo dobrze – brak problemów z rozmnażaniem się jest jednym z głównych tego wyznaczników.
Co ciekawe, wcześniej w Płocku urodziły się tylko dwa pingwinki – oba są dziećmi tej samej pary, która doczekała się młodego we wtorek! Sobotni maluch ma już innych rodziców. To jednak najprawdopodobniej nie koniec „pingwinich narodzin” w Płocku, gdyż kolejna para pingwinów „ma się ku sobie” – a że okres rozrodu u pingwinów trwa do marca-kwietnia, możliwe, iż na wiosnę doczekamy się kolejnych młodych!
Zdjęcie małego pingwina przylądkowego, urodzonego we wtorek, możecie zobaczyć tutaj.

ZOO WROCŁAW

Stadko ośmiu magotów – zagrożonych wyginięciem małp wąskonosych z rodziny makakowatych – zamieszkało na otwartym wybiegu we wrocławskim zoo.
Magoty to jedyne małpy żyjące w Europie – ich sztucznie utrzymywana kolonia (około 230 sztuk) zamieszkuje Gibraltar. Poza tym można je jeszcze spotkać w Afryce Północnej. Jest ich stosunkowo niewiele, bo zaledwie ok. 20 tysięcy osobników.
Wrocławska grupa, licząca osiem osobników – cztery samce i cztery samice, całą zimę spędzi na wybiegu zewnętrznym.
Nie należy się jednak martwić, że mogą zmarznąć – magoty są bardzo dobrze przystosowane do niskich temperatur.
Zdjęcia wrocławskich magotów oraz nagranie, przedstawiające ich „harce”, możecie zobaczyć tutaj.
Warto wiedzieć, iż wrocławska grupa magotów, to jedyni przedstawiciele swojego gatunku w Polsce!

ZOO WARSZAWA

Obfitujący w wydarzenia tydzień w warszawskim ZOO – nowi mieszkańcy, nowe projekty, nowa strona internetowa. A to nie koniec, bo już niebawem – otwarcie hipopotamiarni!

Lwica z cyrku ma się coraz lepiej!

Głośno było w ostatnich dniach o lwicy Sofi, która trafiła do warszawskiego  ZOO 15 października. Została ona odebrana właścicielom bułgarskiego cyrku o nazwie „Warszawa” (jakaż ironia losu…), którego była atrakcją. Właścicielowi cyrku krakowska policja postawiła zarzut nieprawidłowej opieki nad zwierzęciem – lwica była niedożywiona i cierpiała na krzywicę. Krakowski sąd zdecydował o przekazaniu zwierzęcia do warszawskiego ZOO.
W tym tygodniu, po zakończeniu kwarantanny, została wypuszczona na wybieg, zwany „lamparciarnią”, wcześniej zamieszkiwany przez tygrysicę Zoję, która 2 miesiące temu wyjechała do Francji.
Półroczna lwica jest na razie nieco dzika, ale stopniowo się oswaja. Jest też w coraz lepszej kondycji, co jest zasługą prawidłowej diety i troskliwej opieki pracowników ZOO. Powoli także przyzwyczaja się do nowego otoczenia – od kilku dni można ją oglądać na wybiegu.
Nie wiadomo, do kiedy zostanie w stolicy. O jej dalszych losach zdecyduje sąd. Możliwe, że lwica zostanie w Warszawie na stałe, wtedy pracownicy zoo spróbują przyłączyć ją do warszawskich lwów: Rosy, Dukata i ich dwóch synów.

Co nowego u warszawskich małp?

Szympansica Hanna, która przyjechała do Warszawy z ZOO w Dublinie, została poddana zabiegowi wszczepienia specjalnego implantu – hormonalnego czipu, umieszczonego między łopatkami zwierzęcia. W ciągu najbliższych 3 lat będzie się z niego wydzielał hormon, który spowoduje, że nie będzie miała rui. Wszystko dlatego, iż miała bardzo bolesny okres, a dzięki hormonom nie będzie cierpieć.

Warszawskie szympansy

Z kolei przed wejściem do pawilonu dla naczelnych zawisło koło ratunkowe, podobne do tych, które możemy zobaczyć na statkach. To tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś próbował kąpieli w otaczającej wybieg zewnętrzny małp fosie. I chodzi raczej o zwiedzających, gdyż małpy raczej nie próbują kąpieli. Wszystko dlatego, iż ich wybieg od fosy oddziela elektryczny pastuch, uniemożliwiający im wejście do wody. Małpy już nauczyły się, że zetknięcie z pastuchem jest nieprzyjemne i już się do niego nie zbliżają (nic im jednak z jego strony nie zagraża – napięcie w ogrodzeniu jest podobne do tych, jakie występuje na pastwiskach dla krów).

Niebawem w ZOO powstanie szpital dla ptaków!

Na terenie warszawskiego ZOO, w północnej jego części, od strony ul. Słonimskiego, powstanie ośrodek rehabilitacyjny dla dzikich ptaków, które uległy wypadkom. Wedle szacunków będzie on przyjmował około 2500 zwierząt, głównie sów, bocianów i orłów. Po wyleczeniu mają być one wypuszczane na wolność.
Placówka ma zająć ok. 1000mkw i obejmować budynek z wolierami i wybiegi. W ośrodku będzie też sprzęt medyczny i diagnostyczny do leczenia ptaków. Placówka jest potrzebna, bo setki osób zgłaszają się z rannymi ptakami do działającego w zoo Ptasiego Azylu. W nowym ośrodku ptaki przyniesione przez ludzi będą oddzielone od egzotycznych zwierząt na stałe hodowanych w zoo. Zmniejszy się dzięki temu ryzyko zawleczenia chorób.

Ptasi Azyl w poznańskim Nowym ZOO

Cała inwestycja ma kosztować ok. 3 mln zł, ale aż 85% tej sumy ma sfinansować Unia Europejska. Realizacja projektu planowana jest na lata 2010 – 2013.

Narodziny małej małpki!
24 listopada urodziła się już trzecia w tym roku pigmejka! Obecnie zamieszkuje pawilon Żyrafiarni. Zwykle przebywa na grzbiecie samca, który oddaje ją samicy tylko do karmienia.
Zdjęcie malucha możecie zobaczyć tutaj.

Nowa strona internetowa warszawskiego ZOO!
Po kilku tygodniach przebudowy dziś wreszcie wystartowała nowa strona internetowa warszawskiego ZOO. Adres pozostał ten sam – http://www.zoo.waw.pl/ – dość znacząco zmieniła się jednak szata graficzna strony. Strona jest teraz znacznie przyjaźniejsza – łatwiej się po niej poruszać a kompozycja poszczególnych zakładek jest dużo czytelniejsza. Nie wszystko jest jeszcze w pełni zmodyfikowane, ale i tak strona warszawskiego ZOO należy do jednych z najlepszych. Juz niedługo zamieścimy na Mrówkojadzie specjalny ranking stron www polskich ogrodów zoologicznych, w których będziecie mogli je ze sobą porównać i zobaczyć, która jest najlepsza. I jak w tym rankingu wypadnie strona warszawska.

A na koniec przypominamy – już 19 grudnia wielkie otwarcie hipopotamiarni!


Poniedziałkowy raport aktualności.

Zapraszamy na kolejny, poniedziałkowy raport aktualności.

ZOO PŁOCK

23 listopada w płockim ZOO urodził się mały pingwin przylądkowy!

Pingwin przylądkowy (zdjęcie z wikimedia.commons)

Jest to jedyny gatunek pingwina, na stałe zamieszkujący Afrykę – żyje w jej południowej części. Jest stosunkowo nieduży – nie przekracza 65 cm wzrostu.
Niedawno narodzony maluch jest 39. okazem pingwina przylądkowego  w płockim ZOO!

ZOO ŁÓDŹ

3 grudnia łódzkie ZOO opuścił mody samiec zebry Chapmana, który wyjechał do jednego z ogrodów zoologicznych w Czechach. Przeprowadzka nie należała do najłatwiejszych (transport zebr jest wyjątkowo skomplikowaną operacją).
Zdjęcia z przeprowadzki możecie zobaczyć tutaj.