Święto w warszawskim zoo – oto bowiem dziś swoje ósme urodziny obchodzi jedna z największych gwiazd stołecznego ogrodu – nosorożec indyjski Kuba!
Nosorożec indyjski Kuba
Kuba urodził się 29 lutego – a, jak wiemy, taka data w kalendarzu zdarza się tylko raz na cztery lata, w tym roku wypadły więc “prawdziwe urodziny”, w poprzednich trzech latach obchodzono je bowiem 28 lutego.
W tym roku Kuba z okazji urodzin dostał specjalny tort marchewkowo-jabłkowy od pracowników zoo, a od swoich sympatyków otrzymał liczne życzenia urodzinowe – zoo zorganizowało konkurs na najlepsze życzenia dla Kuby, a zwycięzca mógł wręczyć tort jubilatowi podczas dzisiejszej uroczystości w zoo.
Jakub przyjechał do warszawskiego zoo w kwietniu 2006 roku, z berlińskiego zoo, w czerwcu 2008 roku dołączyła do niego Shikari – są to jedyne nosorożce indyjskie w Polsce.
Ostatnio coraz głośniej mówi się, że za jakiś czas Kuba może zostać tatą – byłoby to nie lada wydarzenie, bowiem małego nosorożca indyjskiego nad Wisłą jeszcze nie było…
A więcej o Kubie i jego partnerce Shikari przeczytacie tutaj.
Wczoraj Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła triumfatorów najważniejszych (czy aby na pewno?), a już na pewno najbardziej znanych nagród filmowych – Oscarów.
Ekipa Mrówkojada nie jest gorsza i już czwarty rok z rzędu przyznaje własne nagrody.
To jednak nie wszystko – na Mrówkojadzie, jak dotąd, pojawiło się bardzo wiele filmów ze zwierzakami z ogrodów zoologicznych w rolach głównych – łącznie już ponad 320, z czego aż 120 w minionym roku.
Postanowiliśmy zatem po raz trzeci już wyróżnić te, naszym zdaniem, najciekawsze – wybraliśmy dziesiątkę nominowanych do wielce zaszczytnej zoo-filmowej nagrody – ZOOSCARA 2011.
Który wygląda tak:
ZOOSCAR
W minionym roku wygrał ten film, a który wygra w tym – to już zależy od Was! Oto 10 filmów nominowanych w kategorii NAJLEPSZY FILM Z ZOO 2011:
1. Bliskie spotkanie ze smokiem
2. Walczące surykatki
3. Wari akrobata
4. Smakosz
5. Na zdrowie, Aleksander!
6. Drap drzewo!
7. Reanimacja
8. Jak foki bez wody
9. Wstawaj, Eskado!
10. Jak one wcinają!
Zapraszamy Was do głosowania na swojego kandydata w poniższej ankiecie – sami jesteśmy ciekawi, który film wygra.
(My swojego faworyta już mamy:))
Ogłoszenie wyników i przyznanie ZOOSCARA 2011 – 5 marca!
Tyle na dziś – zachęcamy do głosowania w ankiecie na najlepszy film nakręcony przez nas w zoo w 2011 roku, a także do śledzenia innych naszych nagród filmowych .
EPILOG
Ogłoszenie wyników ZOOSCARÓW już 5 marca, natomiast nagrody Baldwinów 2011 dla najlepszych filmów minionego roku w kategoriach “zwierzęcych”, które mogą zainteresować czytelników Mrówkojada, zostaną przyznane w połowie marca, kiedy to zakończymy już oficjalną selekcję (kilka filmów trzeba jeszcze zobaczyć, chociażby Kupiliśmy Zoo).
Tymczasem wczoraj nasz królik Bąbel – wzorem oposicy Heidi – postanowił wytypować zdobywców Oscara w trzech kluczowych kategoriach – Najlepszego Aktora, Najlepszej Aktorki i Najlepszego Filmu.
Jak się okazało, typy Bąbla (George Clooney, Rooney Mara, Hugo) był zupełnie nietrafione, drugi Paul więc z niego nie wyrośnie.
Nic z tego...
George Bąblowi już nie zaufa...
Inna sprawa, że nie powinniśmy się temu zupełnie dziwić – podczas MŚ w Piłce Nożnej 2010 wszystkie typowane przez Bąbla zespoły… przegrywały!
Nowa szata graficzna, nowa okładka, nowy redaktor naczelny – wciąż ten sam, bardzo wysoki, poziom.
Nowy – piętnasty już! – numer ZOOrro już w obiegu!
"ZOOrro" nr 15
Tytułem wstępu
Najnowszy numer ZOOrro z wielu powodów jest numerem wyjątkowym.
Jak pewnie zauważyliście, okładka 15. numeru dość wyraźnie różni się od wcześniejszych, to jednak zmiana kosmetyczna.
Najważniejszą jest zmiana redaktora naczelnego – Olafa, który prowadził fanzin opolskiego zoo od jego pierwszego numeru, zastąpił Marcin, który z ZOOrro również związany jest od początku jego istnienia.
O powodach tej rotacji obszernie i niezwykle błyskotliwie we wstępie pisze były już redaktor naczelny, my pozwolimy sobie zacytować fragment z jego przemówienia:
Był to dla mnie okres bardzo burzliwy, bogaty w nowe doświadczenia i nowe znajomosci – spotkania z pasjonatami zoo, aktywność w internecie na stronach poświęconych tematyce zoologicznej, liczna korespondencja…
Jestem niezmiernie zobowiazany spotkanym po drodze ludziom – olbrzymią frajdą jest wspólne odkrywanie w świecie znaczeń, które nie są wytworem ludzkiej myśli.
My również dziękujemy za współpracę, korespondencje i wymianę poglądów i życzymy wszystkiego dobrego w dalszej działalności.
A jeśli jesteście ciekawi co stoi za całą sprawą, jak się ma do tego Redakcja Mrówkojada i dlaczego w najnowszym ZOOrro nie przeczytacie o urodzinach Ashmara – koniecznie zajrzyjcie do najnowszego numeru!
O czym przeczytacie w najnowszym ZOOrro?
Najnowsze ZOOrro to jednak nie tylko wyjątkowy wstęp i artykuły wycięte przez cenzurę, ale też szereg pasjonujących tekstów.
Zwierzakiem z okładki jest kariama – nieprzypadkowo, bowiem na początku października w zoo wykluła się młoda kariama właśnie!
Dużą część numeru zajmuje tekst o Rezerwacie Przyrody “Góra Zborów”.
Świetnym tekstem jest artykuł z cyklu “Kuchnia Trzech Smaków” z którego dowiemy się, co jest największym przysmakiem pandy małej.
Pyszności! (fot. "ZOOrro" nr 15)
Niezwykle ciekawy jest także artykuł w dziale „Zwierzęta w religii, mitologii i kulturze”, gdzie przeczytamy tym razem o słoniu, hipopotamie i lwie oraz – niezwykle szczegółowo – o dwóch szczególnych motywach zwierzęcych (jakich – dowiecie się z ZOOrro!).
„Zwierzęta w czterech ramach” to tym razem działalność grupy Hipgnosis odpowiedzialnej za projektowanie okładek płyt wielu wybitnych zespołów rockowych. W numerze jest także lista najciekawszych okładek płyt z motywem zwierzęcym!
15. numer ZOOrro to także tekst o kampaniach EAZA i artykuł o saoli, wyjaśnienie tajemniczego skrótu AEECL, artykuł o mamutach, tropy zwierząt w kinie sci-fi, artykuł poświęcony dojrzałości i świadomości, czyli dalszy ciąg polemiki na temat sumienia, a także artykuł poświęcony najnowszej inwestycji w opolskim zoo – nowej żyrafiarni.
Na koniec oczywiście ciekawostki, recenzje, aktualności, nieśmiertelny humor i Puzzle.
Jak w każdym numerze, w ZOOrro nr 15 znajdziemy ponadto wiele informacji związanych z przyrodą oraz z opolskim ogrodem.
Wszystkich zapraszamy do zapoznania się z najnowszym numerem!
Zapraszamy na kolejny tygodniowy przegląd wieści ze świata ogrodów zoologicznych w sześćdziesiątym trzecim już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!
"7 Dni Zoo" nr 63
W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o tym, czym jest Leap Day, co nie wydarzyło się 138 lat temu w Poznaniu, jaki zwierzak z wrocławskiego zoo robi furorę w sieci i kto urodził się w warszawskim zoo.
Zapraszamy do lektury!
-
NARODZINY
ZOO WROCŁAW
To ci dopiero historia!
2 lutego we wrocławskim zoo urodziła się świnka wietnamska, samiczka, która jako jedyna z miotu trzech osobników przeżyła – jej rodzeństwo zmarło, a mała świnka została odrzucona przez matkę. Na szczęście maluchem zajęli się pracownicy zoo, którzy karmią świnkę z butelki.
Dzień później młode urodziła kolejna samica, pracownicy zoo próbowali w związku z tym porzucić osieroconego malucha do jej miotu, niestety bez powodzenia.
Póki co maluch jest więc odchowywany na butelce.
(fot. Zoo Wrocław)
Urocza świnka robi póki co furorę w Internecie – jako pierwszy zwierzak z polskiego ogrodu zoologicznego trafiła na stronę ZooBorns, zbierającą najciekawsze maluchy z ogrodów zoologicznych całego świata.
Nieźle! .
(fot. Zoo Wrocław)
ZOO ŁÓDŹ
W łódzkim zoo na świat przyszły trzy surykatki! Zwierzęta te bardzo dobrze rozmnażają się w łódzkim zoo, jest to bowiem już trzeci przychówek tej zimy – ta sama samica urodziła bowiem trójkę młodych w grudniu, natomiast na przełomie roku inna samica urodziła dwa młode – tym samym w ciągu trzech miesięcy w łódzkim zoo urodziło się aż osiem surykatek!
W łódzkim zoo jest obecnie aż 17 surykatek w dwóch różnych stadach – jedna grupa już niebawem zamieszka na nowym wybiegu obok żyrafiarni, druga zostanie najpewniej na starym wybiegu.
Kilka dni temu w bydgoskim zoo urodził się lemur katta. To już piąty przychówek tego gatunku w historii zoo – myślęcińskie stado lemurów liczy obecnie osiem osobników.
ZOO WARSZAWA
A o tym, kto urodził się kilka dni temu w warszawskim zoo, przeczytacie w Temacie Tygodnia!
-
NOWE ZWIERZAKI W ZOO
ZOO WROCŁAW
Do samotnej samicy warana timorskiego z wrocławskiego zoo dołączyła para tych waranów, tym samym w zoo są obecnie trzy warany timorskie. Samiec, po odbyciu kwarantanny, już trafił na nową ekspozycję w pawilonie Terrarium, z kolei samice przebywają jeszcze na zapleczu ponieważ jedna z nich już niebawem zniesie jaja i dopiero potem obydwie dołączą do samca.
Do zoo przyjechały także młode pytony obrączkowe oraz dwa młode żółwie żabiogłowe, a z poznańskiego zoo przyjechały dwie młode agamy żaglowe.
Już niedługo wszystkie opisane zwierzaki będzie można zobaczyć na ekspozycji w Terrarium, póki co zaś można je zobaczyć tutaj.
-
WYDARZENIA W SKRÓCIE
- Pokaz kotów rasowych w Zamościu. Przed tygodniem pisaliśmy o zbiórce pieniędzy na poprawę warunków bytowych zwierząt w Schronisku dla Bezdomnych Psów i Ogrodzie Zoologicznym w Zamościu, jaka miała mieć miejsce podczas Pokazu Kotów Rasowych.
Jak się okazało, pokaz cieszył się wielkim powodzeniem, dzięki czemu udało się zebrać 1608,64 zł.
- “Znikną, nim je poznamy” Pod takim hasłem odbył się dziś (o godzinie 13.00) we wrocławskim zoo wykład Rolanda Wirtha, członka ZGAP (Zoological Society for Conservation of Spieces and Populations). Wykład poświęcony był niezwykłym gatunkom zwierząt, które niestety sa zagrożone wyginięciem.
- Nowa strona internetowa zamojskiego zoo! Kilka dni temu ruszyła nowa odsłona strony internetowej zamojskiego zoo. Nowa strona prezentuje się efektowniej od poprzedniej, jest też bardziej czytelna i przejrzysta.
Na plus zasługuje przede wszystkim szata graficzna (zmieniający się nagłówek!) oraz zakładka z kolekcją zwierząt.
Dużo lepiej niż wcześniej prezentuje się także dział poświęcony historii zoo oraz zakładka o projekcie „Przebudowa i unowocześnienie Ogrodu Zoologicznego im. Stefana Milera w Zamościu”.
- Szansa dla Korabiewic. W poprzednim numerze 7 Dni Zoo w Temacie Tygodnia pisaliśmy o dramatycznej sytuacji niedźwiedzi w schronisku w Korabiewicach. Jak się okazuje, są szanse, że ich los może się w końcu poprawić.
Na stronie bearproject.org czytamy, iż właściciel schroniska podjął współpracę z Fundacją VIVA!, która obecnie opiekuje się mieszkańcami schroniska.
Cały też czas czynione są starania, aby znaleźć dla mieszkających tam zwierząt – zwłaszcza niedźwiedzi – nowy dom.
Tymczasem 21 lutego z inicjatywy BearProject odbyło się spotkanie w GDOŚ w sprawie przyszłości korabiewickiego schroniska i tamtejszych niedźwiedzi.
Kiedy i dokąd trafią niedźwiedzie z Korabiewic – jeszcze nie wiadomo, wiele wskazuje jednak na to, że jeszcze w tym roku przeniosą się w inne miejsce.
- Leap Day 2012
Amphibian Ark (AArk), organizacja podejmująca problem czynnej ochrony płazów w skali globalnej, w ramach Leap Day 2012 – corocznej akcji zwracającej uwagę na zagrożenia czyhające na płazy – organizuje specjalną akcję pod hasłem “Leaping Ahead of Extinction”.
Tego dnia na całym świecie (w 58 krajach, choć akurat nie w Polsce…) odbędą się różnorodne wydarzenia, imprezy i spotkania, podczas których podnoszony będzie problem zagrożonych wyginięciem gatunków płazów.
Akcję promuje fantastyczny plakat: A więcej o samej akcji możecie przeczytać tutaj.
-
IMPREZY
URODZINY W PŁOCKIM ZOO
Urodziny w zoo? Dlaczego nie! Teraz taką możliwość zapewnia także płockie zoo. -
KONKURSY
ŻYCZENIA DLA KUBY
Zakończył się zorganizowany przez warszawskie zoo konkurs na najlepsze życzenia urodzinowe dla nosorożca Kuby.
Szacowny jubilat urodziny obchodzi nietypowo, bo 29 lutego, jeszcze zdążymy więc wymyślić dla niego jakiś pokonkursowy prezent .
-
ZDARZYŁO SIĘ…
18. 02. 2011
Do łódzkiego zoo przyjechał samiec lwa azjatyckiego – Maksimus.
23. 02. 2011
Do łódzkiego zoo z Ogrodu Fauny Polskiej przyjechał samiec sępa płowego, Telly.
Później okaże się, że Telly wcale nie był samcem…
Telly jeszcze w Bydgoszczy, jeszcze jako samiec...
23. 02. 2012
Trzynaste urodziny obchodził M’Tonge – goryl z warszawskiego zoo. Z tej okazji w w Pawilonie Człekokształtnych odbyła się specjalna impreza urodzinowa.
Prezenty dla jubilata oczywiście były .
24. 02. 1874
W Poznaniu nie powstało “Towarzystwo Akcyjne “Ogród Zoologiczny”. Datę tę mylnie przyjmuje się za początek istnienia poznańskiego zoo, co – jak już udowodniliśmy – mija się z prawdą.
24. 02. 2011
Dokładnie rok temu w warszawskim zoo urodziła się 90. w historii stołecznego ogrodu foka szara.
-
LISTY DO REDAKCJI
Żyjecie?
Kilka takich i tej podobnych wiadomości dostaliśmy w ostatnim czasie od naszych czytelników .
Odpowiadamy – żyjemy i mamy się nieźle! Wątpliwości odnośnie do naszej dalszej egzystencji wynikają zapewne z faktu, iż na Mrówkojadzie ostatnio jakby spokojniej, a teksty pojawiają się rzadziej, uspokajamy jednak – to tylko chwilowy, zimowy letarg, z którego powoli zaczynamy się wybudzać!
Już niebawem bowiem opowiemy Wam, o czym przeczytacie w najnowszym numerze ZOOrro, powiemy, po co mrówkojadom ogon, zajrzymy na imprezę urodzinową do Kuby, ogłosimy też nominacje do mrówkojadzich nagród filmowych .
A gdy tylko zrobi się trochę cieplej, ruszymy w trasę, wrócą więc relacje z wypraw – od ostatniej minął wszak już miesiąc!
-
WIEŚCI ZE ŚWIATA
MAŁY MRÓWNIK Z CHICAGO
12 stycznia w Brookfield Zoo w Chicago urodził się mrównik!
(fot. www.zooborns.com)
Ważącego 7 kilogramów “malucha” zaprezentowano kilka dni temu – mały mrównik ma się świetnie i jest pod czujną opieką swojej matki, siedmioletniej Jessie. Ojcem malucha, którego płeć nie jest jeszcze znana, jest Hoover.
Urodzony na początku roku maluch jest już dziewiątym mrównikiem, który przyszedł na świat w Brookfield Zoo. Pierwsze narodziny tego gatunku w Chicago miały miejsce w 1992 roku, jednak od 2002 roku – aż do teraz – mrówniki nie rozmnażały się!
Maluch z Chicago jest drugim mrównikiem urodzonym w tym roku – przypominamy, że 6 stycznia mrównik urodził się w zoo w Antwerpii, wszystko wskazuje więc na to, że 2012 rok może być rokiem mrówników .
Ciekawe, co na to wrocławska para?
TYDZIEŃ ODEJŚĆ…
W ostatnich dniach w kilku ogrodach zoologicznych pożegnano zwierzęta, które były symbolami danych placówek.
W zoo w Nancy (Francja) padł szympans Jojo, uznawany za najstarszego szympansa mieszkającego w zoo – miał 60 lat. Tytułem najstarszego szympansa w zoo Jojo “cieszył się” zaledwie kilka tygodni – został nim po tym, jak 24 grudnia ubiegłego roku w Suncoast Prymas Sanktuarium w Palm Harbor na Florydzie zmarł Cheetah-Mike – szympans, który zasłynął rolami w filmach o Tarzanie, a którego wiek szacowano na 80 lat! Jojo zmarł z przyczyn naturalnych.
Z w Buffalo Zoo (USA) pożegnano 22-letniego niedźwiedzia Toby’ego, który był ikoną zoo i ulubieńcem zwiedzających. Toby był już bardzo schorowany i strasznie cierpiał, dlatego poddano go eutanazji. Podobnie stało się z 24-letnim nosorożcem czarnym Pete’m z Oregon Zoo (USA), który cierpiał na niewydolność nerek.
Pete, który prawie całe życie spędził w Oregon Zoo, był największą gwiazdą ogrodu i ambasadorem swojego gatunku w kampanii na rzecz ochrony nosorożców czarnych, które są zagrożone wyginięciem.
-
TEMAT TYGODNIA
Trzy tygrysy sumatrzańskie z warszawskiego zoo!
To ci dopiero nowina – w warszawskim zoo w sobotę, 18 lutego, tygrysica Ratu urodziła trzy młode. Ich ojcem jest nowy partner Ratu – Iban.
Ratu urodziła się w 2003 roku w Krefeld, natomiast Iban w 2000 roku w Amnéville. Do Warszawy Iban przyjechał w zeszłym roku z Frankfurtu właściwie w jednym celu – spłodzić z Ratu młode. We Frankfurcie pozostawił samicę z dwójką młodych, a do Polski przyjechał w aurze brutala (zagryzł jedną ze swoich partnerek…), jak się jednak okazało, ciągnąca się za nim zła fama w Polsce nie znalazła potwierdzenia, a z powierzonego sobie zadania wywiązał się znakomicie .
Dla Ratu jest to już trzeci miot, jednak dwa poprzednie zostały przez nią odrzucone w ciągu kilku pierwszych dni. Pierwszym przychówkiem Ratu była Wenus, która urodziła się w 2007 roku, a która niestety padła po kilku tygodniach od narodzenia. Więcej szczęścia miała urodzona w 2008 roku słynna już Zoja – choć również została odrzucona przez matkę, to dzięki opiece pracowników zoo udało się ją odchować.
Młode tygrysy urodzone przed tygodniem póki co są pod troskliwą opieką matki i wypada mieć tylko nadzieję, że tym razem obędzie się bez jakichkolwiek komplikacji.
Płeć maluchów nie jest jeszcze znana, póki co też nie sposób zrobić im zdjęcia.
W zoo coraz głośniej mówi się o tym, że narodziny małych tygrysów są zwiastunem wielkich wydarzeń, jakie będą mieć miejsce w tym roku – od lat bowiem głośno mówi się o narodzinach małego nosorożca, małego hipopotama, a może nawet małego słonia…
Maluch nr 1, maluch nr 2 czy maluch nr 3? Najlepiej wszystkie!
Co z tego wyjdzie – zobaczymy. Początek roku jest jednak naprawdę efektowny!
-
Tyle na dziś, a kolejny – sześćdziesiąty czwarty już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!
W poprzedniej części naszej opowieści o historii poznańskiego zoo zatrzymaliśmy się na roku 1873, kiedy to rozrastający się zwierzyniec wymagał coraz to większych nakładów, co postawiło pod znakiem zapytania dalsze jego losy.
Na szczęście znalazł się i na to sposób, dzięki czemu zoo przetrwało i – trwa do dziś!
Dokładnie 138 lat temu…
Żeby poradzić sobie jakoś z coraz liczniejszymi przeciwnościami, sympatycy zwierzyńca postanowili założyć “Towarzystwo Akcyjne Ogród Zoologiczny”. Projekt towarzystwa przedłożono zgromadzeniu 24 lutego 1874 roku – czyli dokładnie 138 lat temu!
Datę tę wielu uznaje za oficjalny początek istnienia poznańskiego zoo – już w przewodniku po zoo z 1914 roku autorstwa dyrektora Laackmana data ta funkcjonuje jako dzień założenia zoo, co później przez lata powtarzane było w różnych publikacjach – nawet dziś Gazeta Wyborcza donosi o “rocznicy powstania zoo”.
Tymczasem do powstania stowarzyszenia wówczas nie doszło, nie było bowiem chętnych na akcje – 500 akcji po 15 marek każda nie znalazły nabywców, pomimo, iż wydawało się wówczas, że pomysł zyskał poparcie poznaniaków.
W życiu zwierzyńca nic się zatem nie zmieniło, towarzystwo nie powstało, trudno zatem mówić o dacie 24 lutego 1874 roku jako o początku istnienia zoo w Poznaniu – to przecież istniało już tak naprawdę od trzech lat!
Co się odwlecze…
Rok później – 15 maja 1875 roku – zawarta została umowa ze Związkiem Obrońców Kraju, a podczas walnego zgromadzenia zamiast projektowanego towarzystwa akcyjnego utworzono “Stowarzyszenie Ogród Zoologiczny”, składające się z dziewięcioosobowego zarządu (w tym – co było ewenementem w owych czasach – zasiedli w nim zarówno Niemcy, Polacy, jak i Żydzi) i 15 stałych członków.
Nowopowstałe Stowarzyszenie przejęło od Związku Obrońców Kraju restaurację wraz z ogrodem, a także… zadłużenie na sumę ponad 6 tysięcy marek.
Niestety, już rok później zadłużenie zwiększyło się prawie trzykrotnie – okazało się, że mariaż z Sedańczykami i Obrońcami Kraju nie był zbyt dobrym pomysłem.
Sytuacja zwierzyńca była w tym czasie wyjątkowo zła – ogromne zadłużenie, zmniejszająca się rola Polaków i mieszkańców Poznania w życiu placówki, kłopoty z Obrońcami Kraju, którzy de facto nadal mogli urządzać na terenie zwierzyńca swoje imprezy…
Ciągłe konflikty między Stowarzyszeniem a Obrońcami Kraju doprowadziło wreszcie do poważnego spięcia – 1 października 1877 roku członkowie Związku manifestacyjnie opuścili zwierzyniec, rezygnując z niego.
Od tej chwili przyjął on oficjalnie nazwę Ogrodu Zoologicznego, co głosił umieszczony nad wejściem napis.
Oczywiście w dwóch językach.
Rycina z artykułu o poznańskim Zwierzyńcu, opublikowana w 36. i 38. numerze tygodnika ilustrowanego "Lech" z 1878 roku (fot. z książki "Ogród Zoologiczny w Poznaniu - Dzieje i perspektywy rozwoju")
Na szczęście później było już tylko lepiej – ale do tego wrócimy w trzeciej części naszej opowieści o historii zoo…
To kiedy w końcu powstało to zoo?
Wróćmy jednak do kwestii daty założenia zoo. Powtarzana wszem i wobec informacja, jakoby datą tą był dzień 24 lutego 1874 roku jak widać nie ma większego sensu.
Nic się bowiem wtedy tak naprawdę nie wydarzyło – “Towarzystwo Akcyjne Ogród Zoologiczny” nie powstało, w życiu zoo nic się nie zmieniło, nie doszło też do żadnych formalnych zmian.
Jeśli więc już musimy wyznaczyć jakąś datę założenia zoo w Poznaniu to jest to bezsprzecznie rok 1871 - tu jednak dnia ustalić nie sposób, o czym pisaliśmy przy okazji początków istnienia poznańskiego zwierzyńca…
Zapraszamy na kolejny tygodniowy przegląd wieści ze świata ogrodów zoologicznych w sześćdziesiątym drugim już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!
"7 Dni Zoo" nr 62
W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o tym, że w Zielonej Górze ma szansę powstać zoo, jaki pies dostał “psiego Oscara”, kogo nie lubią lwy morskie, jaki gad dorasta do 2,5 cm i co oznacza liczba 1359.
Zapraszamy do lektury!
-
PLANY I INWESTYCJE
ZOO W ZIELONEJ GÓRZE
W prasie – a dokładniej w Gazecie Wyborczej – pojawiły się już pierwsze – bardziej konkretne – informacje dotyczące planów zbudowania w Zielonej Górze ogrodu zoologicznego, o którym mówiło się od lat, jednak dopiero od ubiegłego roku inwestycja nabrała realnych kształtów.
Teraz zobaczyliśmy pierwsze wizualizacje i poznaliśmy szczegóły dotyczące charakteru zwierzyńca – skupi się on na hodowli i ekspozycji krajowych gatunków, ale pojawią się też zwierzęta z Zoo Cottbus, z którym zielonogórska placówka będzie ściśle współpracować.
Więcej informacji na ten temat oraz wizualizacje zielonogórskiego zoo znajdziecie tutaj.
-
WYDARZENIA W SKRÓCIE
- Ferie w zoo – to jeszcze nie koniec!
Tak, niektórzy jeszcze mają ferie, niektórzy dopiero je zaczynają!
Jeśli jesteście ciekawi, co na czas ferii przygotowało dla zwiedzających krakowskie zoo – zajrzyjcie tutaj.
- Krakowska karta rodzinna. Od początku tego roku krakowskie zoo włączyło się do uczestnictwa w programie “Krakowska Karta Rodzinna”, w ramach którego można skorzystać z wielu zniżek i ulg – na kartę do zoo wejść będzie można za jedyne 10 zł.
Oferta skierowana jest do rodzin i jest aktualna w pierwszy i trzeci poniedziałek miesiąca.
- Pokaz kotów rasowych w Zamościu. 19 lutego w Galerii Handlowej Revia Park w Zamościu odbędzie się Pokaz Kotów Rasowych. Tego samego dnia Fundacja dla Zwierząt TECTUM przeprowadzi zbiórkę pieniężną do puszek kwestorskich – środki pochodzące ze zbiórki zostaną przeznaczone na poprawę warunków bytowych zwierząt w Schronisku dla Bezdomnych Psów i Ogrodzie Zoologicznym w Zamościu.
- Lekcje w zamojskim zoo. Dział Dydaktyczny zamojskiego zoo zaprasza uczniów i nauczycieli na zajęcia edukacyjne w zoo. Więcej.
- Ogród Zoobotaniczny w Toruniu laureatem Narodowego Konkursu Ekologicznego “Przyjaźni Środowisku”!
Nagrodę odbiera dyrektor toruńskiego zoo, Pani Hanna Ciemiecka
O przyznaniu tej zaszczytnej nagrody toruńskiej placówce pisaliśmy tutaj.
-
KULTURA
UGGIE “THE DOG” NAJLEPSZYM PSIM AKTOREM!
Uggie, pies z rasy Jack Russell, który wystąpił w filmie pt. Artysta został wyróżniony Złotą Obrożą za najlepszego psiego aktora w kinowym filmie pełnometrażowym.
Golden Collar Awards przyznano 13 lutego w hotelu Palomar w Los Angeles – dopiero po raz pierwszy! Zebrane w czasie gali pieniądze zostały przeznaczone na schroniska dla zwierząt i organizacje im pomagające. Nagrody zainicjował magazyn „Dog News Daily”.
Uggie, urodzony w 2002 roku, to prawdziwy wyjadacz – przed rolą w Artyście zagrał w Wodzie dla słoni (2011), za którą również był nominowany do Złotej Obroży, oraz licznych reklamach. Już wcześniej za występ w Artyście uhonorowano go prestiżową nagrodą Palm Dog Award, przyznawaną od 2001 roku w Cannes czworonożnym wykonawcom za wybitne osiągnięcia w filmie.
Wśród pozostałych nominowanych znaleźli się jeszcze Denver z filmu 50/50 za rolę Szkieletora, Hummer z Kobiety na skraju dojrzałości i Cosmo z Debiutantów, który wcielił się w rolę Arthura.
Pełną listę nominowanych znajdziecie tutaj.
A my gorąco polecamy wszystkim Artystę – nie tylko ze względu na fantastyczną rolę Uggiego, ale przede wszystkim dlatego, że to zdecydowanie najlepszy film minionego roku i fenomenalne kino!
NA MADAGASKARZE ODKRYTO NAJMNIEJSZEGO GADA ŚWIATA!
14 lutego grupa amerykańskich i niemieckich zoologów, która badała faunę Madagaskaru odkryła niezwykłe stworzenie – miniaturowego kameleona, który okazał się być najmniejszym gadem świata!
(fot. F.Glaw, J.Kohler, T.M.Townsend, M.Vences / wikipedia (CCby 3.0))
Kameleon należy do rodzaju Brookesia sp, powszechnie występującego na Madagaskarze, gdzie żyje dotychczasowy rekordzista – Brookesia minima - osiągający maksymalnie 3,4 cm długości. Brookesia micra, bo tak nazwano nowo odkryty gatunek, jest jeszcze mniejszy – ma zaledwie 2,5 cm! Posiada charakterystyczny pomarańczowo zabarwiony ogon i w porównaniu z resztą ciała nieco większą głowę niż jego krewniacy!
Nowego rekordzistę znaleźć nie było łatwo, gdyż żeruje w dzień, a w nocy śpi na gałęziach krzewów, około 10 cm nad ziemią, dlatego znacznie łatwiej jest go odnaleźć po zmroku.
Miniaturyzacja nowoodkrytego kameleona to najpewniej specyficzny mechanizm ewolucyjny w środowisku, w którym żyją minikameleony. Osobniki wtapiające się w szatę roślinną nie tylko dzięki swojemu ubarwieniu, ale właśnie dlatego, że są tak malutkie, miały większe szanse przetrwania. Mniejsze rozmiary oznaczają również mniejszą wagę oraz znacznie szybszą ucieczkę przed drapieżnikiem. Drogą selekcji naturalnej, z każdym pokoleniem kameleony stawały się więc coraz mniejsze. Miniaturyzacja ma jednak pewne wady, nie tyle dla samych zwierząt, co dla naukowców.
Obszar występowania poszczególnych gatunków minikameleonów na północy Madagaskaru (fot.F.Glaw, J.Köhler, T.M. Townsend, M. Vences (CCby3.0)
Niestety, nowoodkrytemu kameleonowi już grozi wyginięcie – wycinka lasów, która prowadzona jest coraz bardziej agresywnie na dziewiczych terenach Madagaskaru pozbawia zwierzęta naturalnego środowiska…
CO MA PIŁKA NOŻNA DO ZOO, CZYLI EURO CORAZ BLIŻEJ…
Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej – czyli tzw. Euro 2012 – coraz bliżej, nie dziwi więc, że cały kraj powoli przygotowuje się do najazdu piłkarzy i kibiców z całej Europy nad Wisłę. Euro-gorączka nie omija także ogrodów zoologicznych. W warszawskim zoo na ten przykład szukają zwierzaków mających czeskie, rosyjskie lub greckie pochodzenie, aby w ten sposób zachęcić do odwiedzin kibiców trzech reprezentacji, które zmierzą się w czerwcu z Polską…
Z kolei redakcja Głosu Wielkopolskiegoogłasza konkurs, w którym można wybrać maskotki dla drużyn biorących udział w Euro 2012 – do każdej reprezentacji dobierany będzie inny… mieszkaniec poznańskiego zoo, który w jakiś sposób kojarzy się z daną drużyną…
My tymczasem przypominamy drużynę, która bez trudu pokonałaby wszystkie ekipy, jakie w czerwcu grać będą na stadionach Polski i Ukrainy…
Ech, to by dopiero była drużyna...
-
LICZBA DNIA
1359 - tyle sztuk zwierząt udało się policzyć pracownikom łódzkiego zoo podczas odbywającego się co roku liczenia inwentarza. W zoo mieszka oczywiście więcej zwierząt, ale niektórych gatunków – mrówek, motyli czy świerszczy – policzyć po prostu nie sposób, dlatego ich ilość podaje się w przybliżeniu. Tych “niepoliczalnych” mieszkańców w łódzkim zoo jest około 1600.
Jeśli chodzi o gatunki, to tych w zoo jest 440 – z czego 410 to kręgowce!
Jak wiadomo, od dawien dawna śledzimy we wszelkiego rodzaju mediach rozmaite teksty dotyczących ogrodów zoologicznych – i, jak wiadomo, czasem wśród nich znajdują się takie, przy lekturze których wyglądamy mniej więcej tak:
albo tak:
Dziś jeden z naszych czytelników podesłał nam link do tekstu, przy lekturze którego zrobiliśmy i tak, i tak .
Tekst jest już dość stary, niemniej (nie)warto go przeczytać – o, tutaj.
-
TEMAT TYGODNIA
Niedźwiedzi dramat w Korabiewicach
Na stronie bearproject pojawił się przed kilkoma dniami wstrząsający raport dotyczący sytuacji niedźwiedzi trzymanych w schronisku dla zwierząt w Korabiewicach.
Niedźwiedź w korabiewickim schroniksu (fot. profil bearproject na FB)
Autorzy BearProject – Agnieszka Sergiel i Robert Maślak – odwiedzili schronisko w Korabiewicach 10 lutego. Pomimo faktu, iż zgoda na dalsze prowadzenie schroniska została cofnięta w minionym roku, nadal przebywa tam wiele zwierząt – m.in. kilkaset psów, wilk oraz cztery niedźwiedzie – trzy brunatne i jeden himalajski.
Niedźwiedzie są w bardzo złym stanie – są wychudzone (jedzą głównie… marchew!), nie mają wody, brakuje im opieki weterynaryjnej i minimalnych choćby warunków do życia. Jeśli pamiętacie, w jakich warunkach żyły niedźwiedzice w Lesznie, to wyobraźcie sobie, że sytuacja czterech niedźwiedzi z Korabiewic jest jeszcze gorsza!
Infrastruktura schroniska jest w opłakanym stanie, a przeciwko wielu pracującym tam osobom toczą się sprawy karne za znęcanie się nad zwierzętami.
Schronisko – choć nie ma prawa istnieć! – działa nadal, dlatego też Fundacja BearProject szuka sposobów na zabranie stamtąd wilka i niedźwiedzi i znalezienie im nowego domu.
Więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie bearproject, gdzie znajduje się ponadto szereg informacji dotyczących niedźwiedzi, m.in. Projekt Planu Ochrony Niedźwiedzia Brunatnego w Polsce i informacje o zakazie trzymania niedźwiedzi w domach, schroniskach i ogrodach zoologicznych bez licencji.
-
Tyle na dziś, a kolejny – sześćdziesiąty trzeci już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!
17 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Kota, który zapoczątkowany został we Włoszech w 1990 roku. O tym, jak ważne w życiu człowieka są koty, nie ma sensu pisać. Wiedzą to wszyscy – kociarze i niekociarze. My w ramach MDK postanowiliśmy przypomnieć kilka kotów, które każdy znać powinien – od tych najmniej ważnych, aż do – naszym zdaniem – z różnych względów najistotniejszych w kulturze.
10. Kot Filemon (Przygody kota Filemona)
Piosenkę “Szare, bure lub pstrokate” znali chyba wszyscy z naszego pokolenia… Filemon, główny bohater Dziwnego świata kota Filemona i Przygód kota Filemona to jeden z polskich bohaterów – młody i niedoświadczony, którego przez kocie życie prowadzi dorosły i stateczny Bonifacy.
9. Tom (Tom i Jerry)
Jeden z najbardziej pokrzywdzonych kotów w popkulturze – nigdy nie udawało mu się ostatecznie złapać tej głupiej myszy. Tom jest leniwy, przemądrzały i żyje w panicznym lęku przed śmiercią.
Nas zawsze zastanawiało to, jak okropnie brutalne były wszelkie animacje o Tomie i Jerrym, jak choćby ta, zapamiętana przez nas z dzieciństwa:
8. Sylwester (Zwariowane melodie)
Sylwester i Tweety to jedna z bardziej rozpoznawalnych par zwierzęcych. Sylwester, rozpoznawalny między innymi dzięki swojej charakterystycznej wadzie wymowy, przez całe swoje życie próbuje dorwać Tweety’ego, niewielkiego żółtego ptaszka. Jak łatwo nam się domyślić, raczej mu się to nie udaje. Sylwester nie grzeszy szczególnie rozwiniętą inteligencją, co często doprowadza do jego porażek…
7. Klakier (Azrael – Smerfy)
Polskie imię Klakiera nijak ma się do jego oryginalnej wersji – czyli do Azraela, imienia oznaczającego anioła śmierci… Mało osób jednak o tym wie. Klakier to kot czarodzieja Gargamela, największego wroga wszystkim znanych Smerfów. Tchórzliwy, ale i lojalny wobec swojego pana.
6. Garfield
Bohater komiksu Jima Davisa, który imię otrzymał na cześć jednego z amerykańskich prezydentów – Jamesa Garfielda. Garfield to największy fan lasagne, nienawidzi pająków i poniedziałków, jest leniwy, gruby i egocentryczny.
Spopularyzowany przez Lewisa Carrolla Kot z Chesire to jeden z większych dziwaków w kulturze, filozofujący kot, z którego zostaje tylko… złośliwy uśmiech. Po raz pierwszy pojawia się w kulturze w roku 1792 roku w tekście Petera Pindara pt. Pair of Lyric Epistles.
Kot z Cheshire
4. Greebo (seria książek Świat Dysku Terry’ego Pratchetta)
Jednooki kot Niani Ogg, który nie boi się praktycznie niczego, niestraszne mu są inne stworzenia czy wampiry, jest jednak szczerze znienawidzony przez większość istot żywych ze względu na swój smród, wygląd i wredotę. Postać Greebo posłużyła Terry’emu Pratchettowi do rozszerzenia paradoksu kota Schrödingera – kot zamknięty w pudełku może być bowiem albo żywy, albo martwy, albo bardzo wściekły.
Rysunek Greebo autorstwa Paula Kidby
3. Kot “Co ja pacze”
To mem, którego chyba nikomu nie trzeba opisywać. Najlepszy komentarz ostatnich miesięcy do każdej sytuacji.
Co ja pacze?
Mem ulegał też różnorodnym przeróbkom, na przykład takim:
Jednak ani ta, ani żadna z pozostałych przeróbek nie ma uroku oryginału
2. Kot Simona
Kiedy nasi przyjaciele, właściciele dwóch kotów – Amura:
Amur - fot. Natalia i Marek
i Odważnika:
Odważnik - fot. Natalia i Marek
zobaczyli animację Simona Tofielda, nie mogli uwierzyć. Nie można było bowiem lepiej ująć kociego charakteru, niż w Kocie Simona. Zresztą – zobaczcie sami.
1. Behemot (Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata)
Jeden z członków szatańskiej świty Wolanda. Ogromny, czarny, gadający kocur, który pozbawia głowy konferansjera w teatrze pije wódkę i gra w szachy, a także ucina sobie pogawędki z ludźmi.
Behemot ukroił sobie kawałek ananasa, posolił go, popieprzył, zjadł, a potem tak brawurowo chlupnął drugą setkę spirytusu, że wszyscy zaczęli mu bić brawo.
A wyglądać może mniej więcej tak:
Tak może wyglądać Behemot
To tyle, jeżeli chodzi o koty, a za kilka godzin zapraszamy Was na kolejny numer 7 Dni Zoo!
Ostatnio sporo dzieje się w toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym!
Są pieniądze na rewitalizację!
Nowym-starym tematem jest rewitalizacja zoo, o której na Mrówkojadzie pisaliśmy wielokrotnie.
7 lutego Ogród Zoobotaniczny otrzymał dofinansowanie z funduszy unijnych na realizację projektu rewitalizacji w wysokości 562 100 zł, co stanowi 43% całej wartości projektu, która wynosi 1 297 989,76 zł.
Umowę o dofinansowanie projektu w Urzędzie Marszałkowskim uroczyście podpisał Pan Prezydent Machał Zaleski.
Realizacja inwestycji została zaplanowana do końca 2013 roku i przebiegać będzie dwuetapowo – pierwszy etap zakończył się w grudniu 2011 ubiegłego roku, natomiast drugi etap realizowany będzie w ciągu najbliższych dwóch lat.
Więcej na ten temat inwestycji w ramach procesu rewitalizacji – zarówno tych wykonanych, jak i tych planowanych – pisaliśmy w naszym podsumowaniu roku 2011 w toruńskim zoo.
Przetarg na rozpoczęcie prac w ramach drugiego etapu zostanie ogłoszony w marcu.
Ogród Zoobotaniczny w Toruniu laureatem Narodowego Konkursu Ekologicznego “Przyjaźni Środowisku”!
To ci dopiero nowina!
Niemal równocześnie z decyzją o dofinansowaniu projektu rewitalizacji zoo okazało się, że Ogród Zoobotaniczny został laureatem Narodowego Konkursu Ekologicznego „Przyjaźni Środowisku’’ w kategorii „Promotor Ekologii”!
Aby wziąć udział w konkursie, Ogród Zoobotaniczny dokonał autoprezentacji pod względem działań na rzecz ochrony środowiska i edukacji przyrodniczo–ekologicznej.
Na konkurs został zgłoszony projekt pt. ’’Różne formy edukacji przyrodniczo–ekologicznej Ogrodzie Zoobotanicznym”. Opisany w nim został szeroki zakres działań, które zoo realizuje na co dzień, takie jak: zajęcia dydaktyczne dla dzieci i młodzieży, imprezy i festyny o charakterze rekreacyjno-edukacyjnym, kampanie na rzecz ochrony ginących gatunków, organizację wystaw w Galerii Sztuki Przyrodniczej, realizację projektów badawczych w naturze –in situ, organizację konferencji związanych z ratowaniem ginących gatunków, współpracę z organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz ochrony przyrody itp.
Uroczystość wręczenia nagrody odbyła się 10 lutego w hotelu Sofitel Victoria w Warszawie podczas Gali “Przyjaźni Środowisku” – nagrodę odebrała Pani Hanna Ciemiecka, dyrektor toruńskiego zoo, której podczas uroczystości towarzyszyła także Pani Beata Gęsińska, kierownik ds. dydaktyki i hodowli w toruńskim zoo.
Co ciekawe, Ogród Zoobotaniczny w Toruniu po raz pierwszy wziął udział w Narodowym Konkursie Ekologicznym „Przyjaźni Środowisku”!
Gratulujemy!
(Serdecznie dziękujemy Pani Dyrektor Hannie Ciemieckiej za przesłane zdjęcia i informacje o nowinkach z zoo i raz jeszcze gratulujemy sukcesu!)
Zapraszamy na kolejny tygodniowy przegląd wieści ze świata ogrodów zoologicznych w sześćdziesiątym pierwszym już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!
"7 Dni Zoo" nr 61
W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o tym, co robić w walentynki i dlaczego warto akurat wtedy iść do zoo, kiedy ruszą prace nad wrocławskim Afrykarium, które urodziny obchodzi w tym roku WAZA, jakiego mitycznego stwora widziano w pewnym jeziorze na Islandii i czy na Syberii żyją mamuty…
Zapraszamy do lektury!
-
NARODZINY
ZOO ŁÓDŹ
Smutne wieści z Łodzi – przed tygodniem pisaliśmy o wielkim wydarzeniu, jakim były narodziny małej żyrafy, tymczasem okazało się, że żyrafka przeżyła tylko cztery dni i padła 6 lutego.
Samiczka była drobna, ważyła zaledwie 30 kg, podczas gdy zwykle nowonarodzone młode mają wagę 40–69 kg. Do tego była słaba, a jej matka, Hana, nie chciała jej karmić, o czym pisaliśmy już przy okazji jej narodzin. Młode próbowali karmić butelką pracownicy zoo, niestety na niewiele się to zdało.
Tym samym klątwa, wisząca nad łódzką żyrafiarnią trwa nadal – choć żyrafy rozmnażają się tu dobrze (dziewięć młodych między 1998 a 2006), to śmiertelność osobników jest wyjątkowo duża: w ostatnich latach padły trzy dorosłe osobniki (Kananga na serce, Aranka miała wypadek, a Sandokan udławił się plątaniną lin i sznurków, którą połknął), a teraz jeszcze młode.
W zoo pozostały jeszcze trzy dorosłe osobniki – Hana i Tofik oraz czteroletnia samica Suri.
Żyrafy z łódzkiego zoo (fot. Wojtek)
-
NOWE ZWIERZAKI W ZOO
OGRÓD ZOOBOTANICZNY TORUŃ
Przed tygodniem pisaliśmy, że do Torunia 31 stycznia przyjechały z Berlina dwie samice markura, które dołączyły do przebywającego już w zoo samca, który przyjechał 8 grudnia ub. r. z Czech.
Tymczasem do poznańskiego Nowego Zoo z Torunia wyjechała urodzona w kwietniu ubiegłego roku samiczka żubra – Pomiłka. Dołączyła do poznańskiego stada, w którym przebywa m.in. jej starsza siostra!
Przypominamy, że docelowo ekspozycja żubrów w Ogrodzie Zoobotanicznym ma zostać zlikwidowana – zoo szuka miejsca dla pary dorosłych osobników, które pozostały jeszcze w zoo.
Ostatnie dni Pomiłki (w środku) w Toruniu - styczeń 2012.
Zdjęcia z transportu zwierzaków można zobaczyć na stronie zoo.
-
PLANY I INWESTYCJE
O inwestycjach we wrocławskim zoo przeczytacie w “Temacie Tygodnia”, natomiast wszelkie nowinki dotyczące toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego zdradzimy Wam w poniedziałek!
-
WYDARZENIA W SKRÓCIE
- Ferie w zoo. Co, gdzie, kiedy – rozkład jazdy na ferie znajdziecie tutaj.
Najwięcej będzie się działo w Poznaniu oraz Toruniu.
Tak, niektórzy jeszcze mają ferie…
- Przyjaciele płockiego zoo z nowym zarządem.
8 lutego odbyło się Walne Zebranie członków Towarzystwa Przyjaciół Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Płocku, na którym wybrano nowy Zarząd i Komisję Rewizyjną.
Więcej informacji na temat Towarzystwa znajdziecie tutaj.
-
IMPREZY
Walentynki w zoo.
Walentynki w ogrodzie zoologicznym? Dlaczego nie!
Niemal wszystkie krajowe ogrody zoologiczne przygotowały w tym roku dla zwiedzających specjalną ofertę z okazji coraz popularniejszych walentynek (tak, piszemy małą literą!). Jeśli ktoś traktuje ten dzień jakoś szczególnie, ma z czego wybierać, jeśli zaś walentynki są mu obojętne i tak warto tego dnia wybrać się do zoo, ogrody bowiem w tym roku postarały się nieco bardziej, poza tym dla “zakochanych” przygotowano oprócz licznych atrakcji także promocyjne ceny biletów .
I tak:
- Zoo Gdańsk-Oliwa: kiedy – 14 lutego atrakcje – możliwość spotkania ze zwierzętami w salce dydaktycznej, konkursy z niespodziankami, “ławeczka zakochanych” w pawilonie ptaszarni
promocje biletowe – brak więcej
- Stare Zoo Poznań: kiedy – 14 lutego
atrakcje – „ławeczka sympatii” w „Świecie gadów”, na której można będzie sobie zrobić wspólne zdjęcie ze zwierzakiem – mieszkańcem pawilonu
promocje biletowe – brak więcej
- Zoo Łódź: kiedy – 12 lutego
atrakcje – “Walentynkowe spotkania ze zwierzakami” – w budynku “Wiwarium” będzie można oko w oko spotkać “Królewnę Żabę” i “Węża z Raju” oraz zrobić sobie pamiątkowe walentynkowe zdjęcie w romantycznym “Kąciku zakochanych”.
promocje biletowe – brak więcej
- Zoo Płock:
kiedy – 14 lutego
atrakcje – zakątek zakochanych w “Dżungli” (możliwość zrobienia sobie zdjęcia ze zwierzakami), konkurs fotograficzny (więcej w dziale “Konkursy”).
promocje biletowe – każda para wchodzi na jednym bilecie więcej
- Zoo Warszawa:
kiedy – 14 lutego
atrakcje – w restauracji w Słoniarni ogrodowy fotograf będzie robił zakochanym pamiątkowe zdjęcia
promocje biletowe – każda para wchodzi na jednym bilecie (pod warunkiem, że będą mieć na sobie… coś czerwonego) więcej
- Zoo Wrocław
kiedy – 11-14 lutego
atrakcje – możliwość zrobienia sobie wspólnego zdjęcia z wężem w terrarium (tylko 14 lutego o godzinie 13.00!)
promocje biletowe – każda para wchodzi na jednym bilecie (25 zł) więcej
Tyle w Polsce – a jak to wygląda na świecie?
Nowojorskie Bronx Zoo jutro wyśle na ulice Manhattanu dwa wielkie… karaczany! O takie:
(fot. profil FB Bronx Zoo)
Będą samotnie maszerować ulicami Manhattanu i szukać zakochanych – para, która zrobi sobie z nimi zdjęcie i wrzuci na facebookowy profil zoo, dostanie w prezencie specjalną czekoladę .
Mniam!
-
KONKURSY
ŻYCZENIA DLA KUBY
Jeszcze do 20 lutego można przesyłać swoje propozycje życzeń dla nosorożca Kuby z warszawskiego zoo na adres: zoodydaktyka@zoo.waw.pl – autor najpiękniejszych życzeń będzie mógł wręczyć Kubie tort urodzinowy!
Przypominamy – 29 lutego – tak, w tym roku jest taki dzień! – swoje ósme urodziny obchodzić będzie gwiazda warszawskiego zoo, nosorożec indyjski Kuba. Z tej okazji warszawskie zoo zorganizowało dla wszystkich chętnych konkurs na najciekawsze życzenia urodzinowe dla jubilata.
WALENTYNKOWY KONKURS FOTOGRAFICZNY PŁOCKIEGO ZOO
Z okazji walentynek płockie zoo zorganizowało dla wszystkich zakochanych konkurs fotograficzny, w którym wygrać można roczny karnet wstępu do zoo dla dwóch osób!
Szczegóły konkursu znajdziecie tutaj.
-
POLECANA LEKTURA
Dziś polecamy tekst, który ukazał się w Gazecie Wyborczej – “Lwy: za 10 lat będą już tylko w zoo!”.
Z rozmowy Tomasza Ulanowskiego z parą przyrodników, Beverly i Dereckiem Joubertem, autorami filmu dokumentalnego Ostatnie lwy dowiemy się, jaki los czeka lwy i kto najbardziej zagraża władcom sawanny.
Film Last Lions, z rewelacyjnym komentarzem Jeremy’ego Ironsa, zadebiutował w kinach w połowie lutego 2011 – niestety, nie w Polsce…
-
KULTURA
WYSTAWA PRAC… ZWIERZĄT!
W Muzeum Zoologicznym Granta, należącym do Uniwersyteckiego College’u Londyńskiego, od 1 lutego do 9 marca można oglądać wystawę niezwykłych prac – niezwykłych, bo stworzonych przez… zwierzęta!
Wystawa “Sztuka Zwierzęca” (Art by Animals) odwołuje się do popularnego w latach 50. XX wieku programu Zoo Time, prowadzonego przez Desmonda Morrisa, w którym pokazywano na żywo malujące szympansy.
Na wystawie Art by Animals zgromadzono prace różnych gatunków zwierząt: dwóch słoni, szympansa, gorylicy i dwóch orangutanów sumatrzańskich. Słonie mieszkają w Samutprakarn Zoo w Bangkoku, a małpy w różnych ogrodach zoologicznych w USA.
Przyznajemy – efekty są bardzo ciekawe .
Od kilkudziesięciu lat ogrody zoologiczne wykorzystują zajęcia plastyczne jako sposób na urozmaicanie podopiecznym czasu, a ich prace wystawiane są później na aukcjach, z których zysk przeznaczany jest np. na ochronę zagrożonych gatunków.
Przy okazji takiej wystawy można się także zastanowić, na ile zwierzęta mogą tworzyć sztukę i gdzie przebiega granica między przypadkowym bohomazem, a zmysłem artystycznym .
PAMIĄTKOWA PUBLIKACJA NA 77. URODZINY WAZA!
W tym roku 77. rocznicę założenia obchodzi WAZA – Światowe Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych i Akwariów.
Założona w 1935 roku organizacja wydała z tej okazji okolicznościową publikację – “77 years: the History and Evolution of the World Association of Zoos and Aquariums 1935-2012″.
Książka śledzi historię i ewolucję WAZA od 1935 do 2012 roku. Na podstawie licznych materiałów archiwalnych książka opowiada o tym, jak WAZA rozwinęła się z prostej międzynarodowej organizacji dyrektorów ogrodów zoologicznych do czołowej organizacji zajmującej się ochroną przyrody o globalnym zasięgu i dużej sile oddziaływania.
Przy tej okazji WAZA otwiera także swój profil na Facebooku. Rocznicowa książka WAZA jest dostępna w sprzedaży internetowej – chociażby tutaj.
WAZA – logo organizacji
-
ZOOPLOTEK
W ostatnim tygodniu działo się wyjątkowo dużo – plotek, skandali i sensacyjnych doniesień ze świata zwierząt i ogrodów zoologicznych nie brakowało!
Głośno było o pojeniu zwierząt alkoholem w zoo w Karagandzie (Kazachstan), co miało być cudownym sposobem walki z zimnem, dużo mówiło się masowych atakach kłusowników na ogrody zoologiczne i muzea przyrodnicze – na celowniku złodziei znalazły się… rogi nosorożców!
W Pakistanie sensację wzbudziło wyłowienie z morza martwego rekina wielorybiego, który mierzył… 14 metrów długości (!!!), a furorę w mediach robiło to nagranie:
- tokijskie zoo pokazuje, jak złapałoby nosorożca, gdyby ten uciekł z wybiegu.
Brawa.
Hitem tygodnia były jednak dwie inne historie – obie z “potworami” w rolach głównych…
MAMUT NA SYBERII!
Kilka tygodni temu pisaliśmy o tym, że japońscy naukowcy pracują nad wskrzeszeniem mamuta, a tymczasem zaledwie przedwczoraj w sieci pojawił się film, na którym widać… no właśnie, sami zobaczcie:
!!!
Internet wrze – mamut włochaty przechodzący przez rzekę na Syberii! A jednak – pogłoski o żyjących gdzieś na Syberii mamutach okazują się być prawdziwe!
Nie brakuje głosów, że może to być też… niedźwiedź niosący w pysku rybę (co wydaje się być naszym zdaniem najbardziej prawdopodobne) albo słoń-uciekinier (po prawdzie “zwierzę” na filmie wygląda bardziej jak słoń, niż mamut właśnie).
Film miał zostać nakręcony przez rosyjskiego inżyniera w Czukockim Okręgu Autonomicznym.
Dziwi jednak, dlaczego nagranie jest tak krótkie – całość trwa tak naprawdę ledwie 10 sekund! Wyobraźcie sobie – macie kamerę (aparat z opcją wideo/komórkę), widzicie z pewnej odległości mamutopodobne zwierzę idące przez rzekę i nagrywacie tylko 10 sekund?
Jasne.
Są też podejrzenia odnośnie do ruchów wody w rzece (co sugeruje, że nagranie mogło być edytowane), wreszcie dziwi fakt, że nagrany przed rokiem film wypłynął dopiero teraz. Jakby tego było mało, prawa do filmiku rości sobie Michael Cohen, znany z pisania o UFO i zjawiskach paranormalnych…
Czyżby świetnie spreparowany film, mający wywołać medialny szum? Zgrzebnie przygotowana podpucha? Żart?
A może jednak mamut!?!
ISLANDZKI POTWÓR!
Jakby tego było mało, dwa dni wcześniej niż filmik z syberyjskim mamutem w sieci pojawiło się inne sensacyjne wideo, tym razem pokazujące (rzekomo!) islandzkiego potwora wodnego o malowniczej nazwie Lagarfljotsormurinn.
Co Wy na to? .
Lagarfljotsormurinn to według islandzkich podań, które sięgają aż 1345 roku (!) blady, garbaty stwór o długości ponad 15 metrów (więcej, niż wyłowiony przez pakistańskich rybaków rekin wielorybi) z sześciometrową szyją i wąsami na paskudnym pysku, który zamieszkuje jezioro Lagarfljot na Islandii.
Lagarfljot to taki odpowiednik szkockiego Loch Ness – ma 40 kilometrów długości i ponad sto metrów głębokości. No i swojego potwora .
Po raz ostatni Lagarfljotsormurinn widziany był w1998 roku przez uczestników wycieczki szkolnej.
Oczywiście nikt im nie uwierzył – żaden z uczniów nie miał ze sobą komórki z opcją nagrywania, a że nie było wtedy jeszcze YouTube, to też i nie byłoby jak owego filmu wrzucić.
Na szczęście YouTube istnieje, łatwiej więc o “dowody” i ich popularyzowanie.
Powyższe wideo “z potworem” nagrał pewien przechodzień i jak łatwo się domyślić, błyskawicznie wywołało ono burzę.
Czy na nagraniu widać legendarnego Lagarfljotsormurinna? A może jest to jakiś mechaniczny twór, albo po prostu splątane sieci płynące z nurtem?
Co myślicie?
-
MRÓWKOJAD I OKOLICE…
Zima w pełni, Redakcja chwilowo nie zapuszcza się dalej, niż tylko nad morze, a tymczasem w środę naszą stronę odwiedziła rekordowa tej zimy liczba osób – aż 1119!
Ostatnio tak duży ruch zanotowaliśmy w okolicach mikołajek, a do rekordu – 1298 odwiedzin – zabrakło naprawdę niewiele!
Przetarg na budowę Afrykarium we wrocławskim zoo zakończony!
Czekaliśmy, czekaliśmy no i – doczekaliśmy się!
Spółka Zoo Wrocław zgodnie z przewidywaniami na początku tego tygodnia pozytywnie zaopiniowała ofertę firmy Inter-System na budowę Afrykarium co w praktyce oznacza, że prace nad budową obiektu mogą ruszyć już w kwietniu.
Inwestycja zgodnie z planem ma się zakończyć za trzy lata i uświetnić 150. urodziny wrocławskiego zoo!
Co ciekawe, oferta firmy Inter-System była jedyną, jaka pojawiła się w przetargu – władze zoo przez cały styczeń sprawdzały, czy oferta spełnia wszystkie wymagania postawione w zamówieniu. Firma Inter-System jest gotowa do rozpoczęcia inwestycji, czeka już tylko na ostateczną umowę z zoo oraz umowy zoo z bankami, które udzielą kredytu.
Budowa Afrykarium będzie kosztowała około 200 mln zł, natomiast prawie drugie tyle kosztować będzie zarządzanie obiektem przez pierwszych kilka lat po jego wybudowaniu.
Afrykarium będzie pierwszą tego typu inwestycją w Polsce.
Nie zapominajmy, że w planach jest także budowa Odrarium…
-
Tyle na dziś, a kolejny – sześćdziesiąty drugi już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!
Niedawno świętowaliśmy urodziny Guapy, dziś natomiast mamy inne święto, urodziny obchodzi bowiem prawdziwy “Gość” – tym kimś jest Eskado, mrówkojad z poznańskiego Nowego Zoo!
Dawno temu w Magdeburgu
Eskado rodzi się 9 lutego 2005 roku w Magdeburgu i prawdopodobnie wygląda wtedy mniej więcej tak:
Mały mrówkojad wtulony w mamę (tu: poznańska Felice)
Przez jakiś czas, jak każdy mrówkojad, Eskado pewnie trzyma się na grzbiecie swojej mamy. Z czasem jednak dorasta i wiosną 2006 roku, kiedy ma rok i trzy miesiące, przyjeżdża do Poznania, aby zamieszkać tu na dłużej.
Prawdziwy Gość!
Eskado
Eskado to bałaganiarz, ale trzeba przyznać, że jest w swoim bałaganiarstwie niesamowicie rozczulający. Na przykład siusia do swojego legowiska zrobionego ze słomy, a ściany w swojej stajence maże łapami do tego stopnia, że wyglądają jak na poniższym obrazku:
Eskado czystością nie grzeszy...
Eskado jest też niesamowitym śpiochem – i wcale mu się nie dziwimy. Potrafi spać piętnaście godzin na dobę. Podczas każdej naszej wizyty u niego mrówkojad wyjątkowo sprzeciwiał się wstaniu z legowiska, jednak po dłuższej chwili często dawał za wygraną i budziła się.
Dawał nam tym mnóstwo radości i raczył tak wspaniałym przedstawieniem:
Eskado jest raczej ostrożnym samotnikiem. W odróżnieniu od Guapy, kiedy wychodzi na wybieg, woli trzymać się jednej ścieżki – jego ulubioną trasą spacerową jest okolica ogrodzenia przy stawie i to tam można go najczęściej zobaczyć.
Eskado na "spacerniaku"
Choć Eskado jest samotnikiem i stara się trzymać z daleka od innych, o tyle kiedy ktoś stanie mu na drodze, potrafi go przegonić z wybiegu. W ten właśnie sposób zaczepia tapiry i wikunie, kiedy te niespodziewanie zajdą mu drogę. Jednak Eskado jest niesamowicie łagodny i niekonfliktowy, nigdy nikogo nie zaatakował i nie zrobił krzywdy.
Dnia 28 wrzesnia 2009 roku Eskado doczekał się mrówkojadziego potomka, którym zajmuje się tylko mama maluszka, Guapa.
Eskado jest nieco mniejszy i jaśniejszy od swojej partnerki mieszkającej w sąsiedniej stajence, jego ubarwienie jest bardziej szare, podczas gdy Guapa “uderza” w bardziej brunatne tony. Nie potrafimy jednak powiedzieć, które z nich jest łądniejsze – Eskado to po prostu Gość!
Z okazji już siódmych urodzin Eskado mamy nadzieję, że naszemu kochanemu mrówkojadowi będzie żyło się dobrze i coraz lepiej. Niech mrówki znajdywane ukradkiem na wybiegu będą pyszne, niech częściej dostaje awokado, niech inne zwierzaki nie stają mu tak na drodze. Wszystkiego mrówkojadziego!