(Wrzucamy tekst jeszcze raz, otrzymaliśmy bowiem do opolskiego zoo nowe zdjęcia i nowe informacje dotyczące najnowszego mieszkańca zoo!)
Na tę wiadomość czekaliśmy od dwóch i pół roku, kiedy to latem 2009 roku w poznańskim Nowym Zoo padła samiczka tamanudy, mieszkająca w Pawilonie Zwierząt Nocnych. Uwielbiana przez nas tamandua, zwana przez nas “Szymkiem”, była jedynym wówczas mrówkojadem czteropalczastym w Polsce.
Od tego też czasu nie było w polskich ogrodach zoologicznych przedstawiciela tego gatunku – do teraz, oto bowiem do opolskiego zoo z ogrodu zoologicznego w czeskim Ołomuńcu 12 stycznia przyjechała młoda, niespełna roczna samiczka o imieniu Dora, którą w Opolu szybko ochrzczono… Dorotką
.
Dorotka przyjechała do Opola z zoo w Ołomuńcu, z którym opolski ogród współpracuje od dłuższego czasu w ramach projektu transgranicznego w kwestiach hodowlanych i promocyjnych.
Tamandua nie przyjechała jednak w ramach projektu transgranicznego – projekt ten – w dziedzinie rozwoju turystyki – zakłada budowę nowej żyrafiarni i promocję regionu opolskiego i ołomunieckiego, tamandua przyjechała zaś dzięki długoletniej współpracy między oboma ogrodami, która stale owocuje wymianami zwierząt i szkoleniami pracowników, a co finalnie doprowadziło do wejścia obu ogrodów w projekt transgraniczny.
Dora zamieszkała na dawnym wybiegu ekspozycyjnym siamangów, gdzie przygotowano dla niej kilka gałęzi, po których będzie mogła się wspinać oraz dwa koszyki, w których może spać. Wybieg jest jasny i ciepły, bo tamanduy muszą mieć przynajmniej 25 st. C.
Dora urodziła się w marcu zeszłego roku, jest więc jeszcze bardzo młoda. Podróż do Opola zniosła bardzo dobrze i widać, ze dobrze zaaklimatyzowała się w nowym domu. Podobno reaguje na swoje imię i chętnie podchodzi do opiekunów, których od razu obwąchuje. W ciągu dnia sporo śpi, budzi się, żeby coś przekąsić.
Jak na mrówkojada przystało, w zoo nie je mrówek, tylko ma specjalną karmę, gęstą papkę złożoną z gotowanego, ale zmielonego mięsa, bananów i dodatków mineralnych.
Na razie Dora mieszka w pawilonie siamangów, docelowo jednak zamieszka na dawnym wybiegu ostronosów rudych, który znajduje się tuż za wybiegiem mrówkojadów olbrzymich, między wybiegiem Ameryki Południowej.
Dawna woliera ostronosów będzie nowym domem tamanduy
Tamandua będzie miała do dyspozycji w swojej wolierze budkę i szereg konstrukcji, które będą miały za zadanie zmobilizować ją do aktywności i zapewnić odpowiedni komfort.
Ekspozycja będzie ekspozycją dzienną.
Póki co jednak Dorę można oglądać w pawilonie siamangów:
(zdjęcia przesłane nam przez opolskie zoo – serdecznie dziękujemy!)
Warto zaznaczyć, że opolskie zoo jest jedynym ogrodem w Polsce i zaledwie jednym z kilku na świecie, w którym eksponowane są oba gatunki mrówkojadów – w zoo mieszkają bowiem także dwa mrówkojady olbrzymie – Alejandro i Fermina Sorpresa.

Alejandro (z lewej) i Fermina Sorpresa (z prawej)
My zastanawiamy się teraz tylko nad jednym – jak tu szybko dostać się do Opola…
(Serdecznie dziękujemy Redakcji “ZOOrro” za zdjęcia i informacje, oraz Panu Krzysztofowi Kazanowskiemu, Głównemu Specjaliście ds. hodowlano-dydaktycznych w opolskim zoo za nowe zdjęcia i dodatkowe informacje!).







hahha, świetna
i wygląda jak w stroju zapaśnika
Jest cudowna, nie mogę się doczekać wizyty w zoo
Wspaniała Dorotka! Opole robi się coraz bardziej interesujące.
A co z samymi ostronosami? Zoo opuszczą czy trafią w inne miejsce?
W zoo pozostał tylko jeden samiec ostronosa – zdecydowano, że zoo wycofa się na razie z hodowli i ekspozycji tego gatunku.
No właśnie dobre pytanie z tymi ostronosami, bo ekspozycję miały świetną no i wykazywały się należną aktywnością przykuwając uwagę zwiedzających.
PS. Nie mogę się doczekać aż ruszy cokolwiek z ekspozycją Ameryki Południowej we Wrocławiu
wszyscy pytają się o ostronosy a ja pytam się o siamangi,tamandua jest na “dawnym wybiegu ekspozycyjnym siamangów”, czyżby te duże małpy trzymane były przez cała zimę w innym miejscu/mniejszych klatkach???a jeśli tak to po co sprowadzać zwierze dla którego nie ma miejsca??