To dość sensacyjna wiadomość – do znajdującego się w Człuchowie Canpol Zoo przyjechały dziś trzy lwy afrykańskie!

Lwy już w Człuchowie! (fot. Daniel Frymarek)
To samiec o imieniu Aleksander i dwie samice, siostry, które dopiero otrzymają imiona. Lwy przyjechały prosto z ogrodu zoologicznego w niemieckim Erfurcie.
Dziś lwy wypuszczono na nowy wybieg, o powierzchni 700 metrów kwadratowych, znajdujący się między wybiegiem niedźwiedzia himalajskiego a wybiegiem kangurów.
Oficjalnie na wybiegu cała trójka zadebiutuje jutro, podczas uroczystego otwarcia wybiegu, na który zaproszono licznych gości.
My niestety z racji wyprawy do Opola i Wrocławia nie będziemy mogli tam być, ale na pewno odwiedzimy Człuchów w następną sobotę – wówczas poświęcimy tej sprawie znacznie więcej miejsca.
Sprowadzenie lwów do Człuchowa można odebrać jako poważny cios dla oliwskiego zoo, które od dawna stara się o sprowadzenie ich do swojego ogrodu…
Bardzo obszerny i szczegółowy przewodnik po człuchowskim zoo znajdziecie TUTAJ.
A to Ci nowina! No relacji nie mogę się doczekać. Moglibyście zrobi kilka fotek samego wybiegu, gdy będziecie w Człuchowie?
Pewnie, obfotografujemy jak to tylko będzie możliwe. Poza tym chcemy się też spotkać z właścicielami Canpolu.
Jak widać to nie koniec lwich transferów. Bo o to 6-letni samiec wymienił podłego 21-letniego samca w Płocku. Co ciekawe osobnik przebywał już kiedyś w tym mieście. Więcej tu: http://plock.gazeta.pl/plock/1,35681,9513255,Lew_zaatakowal__Wydarzylo_sie_29_kwietnia___,,ga.html
Byliście ostatnio w Nowym Tomyślu, ale lwa już tam pewnie nie było.
Oj przepraszam, spojrzałem na małą datę z 2011 roku, a tam dużymi literami, że to rok 2002. Przepraszam najmocniej.
Zdarza się!
Wojtku – ostatni lew opuścił zoo w Nowym Tomyślu w 2002 roku właśnie. Ja (Wojtek) go jeszcze pamiętam z tamtych czasów, zresztą w Nowym Tomyślu były też lamparty, niedźwiedzie i inne duże drapieżniki, od kilku lat jednak jedynym dużym drapieżnikiem jest ryś. I bardzo dobrze.