Przewodniki po polskich ogrodach zoologicznych – lista

Na początku stycznia zaprezentowaliśmy Wam niezwykle ciekawą rozmowę z Panem Leszkiem Solskim, w której poruszony został temat przewodników po ogrodach zoologicznych, w szczególności po polskich zoo. Obiecaliśmy wówczas, że za czas jakiś opublikujemy na Mrówkojadzie możliwie pełną listę przewodników po polskich ogrodach zoologicznych wraz z krótkim komentarzem.
Dziś – dzięki nieocenionej pomocy Pana Leszka Solskiego – spełniamy tę obietnicę i dzielimy się z Wami z absolutnie unikatowym zestawieniem zbierającym prawdopodobnie wszystkie publikacje o charakterze przewodnikowym poświęcone krajowym ogrodom zoologicznym.

Świat w obrazach - Ogród zoologiczny (1931)

Świat w obrazach - Ogród zoologiczny (1931), wyd. Wł. Dzwonkowski i St. Radliński

Zestawienie obejmuje ponad 100 tytułów dotyczących kilkunastu krajowych placówek zoologicznych. Autorem wyboru jest Pan Leszek Solski. Komentarz i skany okładek poszczególnych przewodników również są autorstwa Pana Solskiego. Kompozycja tekstu i jego redakcja oraz opracowanie zdjęć to już nasza praca.
Poniższe zestawienie jest prawdopodobnie pierwszym takim kompleksowym opracowaniem tematu przewodników po ogrodach zoologicznych. Gratka to dla wszystkich koneserów – można przekonać się, ile pozycji zostało wydanych i czego należy szukać.
My zdaliśmy sobie sprawę, jak niewielka jest jeszcze nasza kolekcja, choć sporo tytułów z poniższego zestawienia już mamy :) .

LISTA PRZEWODNIKÓW PO POLSKICH OGRODACH ZOOLOGICZNYCH

Jeszcze słowem komentarza – pamiętać należy, że zarówno pojęcie “ogrodu zoologicznego” jak i definicja “przewodnika” są kwestiami dyskusyjnymi i mogą być różnie rozumiane, dlatego poniższa lista nie obejmuje wszystkich tytułów poświęconych danej placówce, nie obejmuje też wszystkich wiwariów i zwierzyńców w Polsce, a jedynie te najważniejsze, które doczekały się solidnego opracowania przewodnikowego.

*Bydgoszcz – Ogród Fauny Polskiej (otwarty: 22.07.1978)

  1. Społeczna rada Budowy Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku – Ogród Fauny Polskiej – Bydgoszcz, Lipiec 1978, 16 stron, (nakład: 900), broszura wydana z okazji otwarcia zoo, okładka – na żółtym tle fotografia pamiątkowego medalu wydanego z okazji otwarcia OFP.
  2. Zwierzęta Ogrodu Fauny Polskiej, H.Wiśniewski, K.Łoś, L.Jacuński, Bydgoszcz-Myślęcinek, 1994, 112 stron, (nakład: 1000), okładka – kolorowe foto stawu z ptakami wodnymi.
  3. Leśny Park Kultury i Wypoczynku, Zwierzęta Ogrodu Fauny Polskiej, H.Wiśniewski, K.Łoś, Bydgoszcz 1997, 126 stron, okładka – 6 małych kolorowych fotografii różnych zwierząt + logo, plan zoo na tylnej okładce.
  4. Spacer po Zoo, Z przewodnikiem po Ogrodzie Fauny Polskiej, niedatowany – 2005, kwadrat, 24 strony + graficzna mapa osobno, okładka – 6 małych kolorowych fotografii różnych zwierząt.
  5. Ogród Fauny Polskiej Zoo, Przewodnik, 2007, spirala, 29 stron, okładka – z kolorową fotografią rysia + logo.

*Gdynia – Akwarium MIR (otwarte – 1971)

  1. Muzeum Oceanograficzne i Akwarium Morskie, niedatowany -1994, kwadratowy, okładka – kolorowe foto skrzydlicy.
  2. Muzeum Oceanograficzne i Akwarium Morskie MIR, niedatowany – 2002, kwadratowy, okładka – kolorowe mieszane foto: korale, ryby z rekinami w tle.
  3. Spotkanie z mieszkańcami podwodnego świata, Akwarium Gdyńskie, niedatowany – 2008?, kwadrat, 22 strony, okładka – grafika, niebieskie fale + logo.

*Gdańsk/Oliwa – Ogród Zoologiczny Wybrzeża (otwarcie: 1.05.1954r)

  1. Gdańsk Zoo, 1970, 52 strony, (nakład:30 000), okładka – kolorowa grafika (rysunek) żurawia koroniastego + herb Gdańska.
  2. Zoo Oliwa, 1975, 48 stron, (nakład: 10 000), okładka – kolorowe foto młodej sarny.
  3. Zoo w Gdańsku-Oliwie, zaprasza!, 1978, (nakład: 10 000), strony w układzie „schodkowym”, na pierwszej stronie kolorowe foto amazonki.
  4. Miejski Ogród Zoologiczny… Spacer po oliwskim ZOO, niedatowany – 2000, 40 stron, okładka – kolorowy rysunek wejścia + logo.
  5. Przewodnik po Zoo, niedatowany – 2004, ok. 56 stron-bez numeracji, podłużny, okładka – kolorowa grafika: zebra, lew, pingwiny. ( W pierwszym zdaniu wstępu napisanego przez dyrektora jest, że „ …w 2004 roku obchodzi jubileusz 50-lecia istnienia.” Ponadto brak podpisu dyrektora! Na końcu, w stopce podane nazwisko korektora: Jacek Foromański).
  6. Przewodnik po Zoo, niedatowany – 2006, ok. 56 stron-bez numeracji, podłużny, okładka – kolorowa grafika: zebra, lew, pingwiny. ( Zmienione w stosunku do 2004 zdjęcie dyrektora. W pierwszym zdaniu wstępu napisanego przez dyrektora jest, że „ …w 2004 roku obchodził jubileusz 50-lecia istnienia.” Podpis dyrektora już jest! Na końcu, w stopce podane nazwisko korektora: Magdalena Pagińska. Generalnie nieco zmieniony tekst i trochę nowych i pozamienianych miejscami fotografii).
  7. Zoo Guide, nie datowany – 2006, ok. 56 stron-bez numeracji, podłużny, okładka – kolorowa grafika: zebra, lew, pingwiny (wersja po angielsku!!).
  8. Przewodnik po Zoo, niedatowany – 2009, ok. 56 stron-bez numeracji, podłużny, okładka – kolorowa grafika: zebra, lew, pingwiny. (W pierwszym zdaniu wstępu napisanego przez dyrektora jest, że „ …w 2009 roku będzie obchodził jubileusz 50-lecia istnienia.” Podpis dyrektora! Na końcu, w stopce dodano tekst: projekt i skład: www.STUDIOgraf. Nie ma też w stopce dużego napisu WZORCOWNIA, który jest w poprzednich trzech wydaniach. Znowu w stosunku do wydania 2006 nieco zmieniony tekst oraz nowe i przemieszane zdjęcia. Np. tam gdzie w wydaniu 2006 było całostronicowe kolorowe foto stada arui, w 2009 jest całostronicowy kolorowy rysunek takina!).

*Gliwice – Palmiarnia

  1. Palmiarnia miejska w Gliwicach, nie datowany – 2004, okładka – kolorowe foto wnętrza palmiarni.

*Hel – Fokarium Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego

  1. Nasze Foki, nie datowany -1999, A4, okładka – kolorowe foto jednej foki.
  2. Nasze Foki, nie datowany – 2002, A4, okładka – kolorowe foto dwóch fok.

* Kadzidłowo – Park Dzikich Zwierząt

  1. Książka: Kadzidłowo Park Dzikich Zwierząt, 2011, A4, oprawa twarda, stron 64, okładka – wilk.

*Katowice/Chorzów – Śląski Ogród Zoologiczny (otwarty w 1958)

  1. Przewodnik po Śląskim Zoo, 1972, 56 stron, (nakład: 10 000), okładka-na czarnym tle kolorowe rysunki zwierząt: słoń, nosorożec, żyrafa, lew.
  2. Śląski Ogród Zoologiczny-Śląski Park Kultury i Wypoczynku, 1975, 20 stron, (nakład: 20 000), kwadratowy, okładka – 8 małych kolorowych foto różnych zwierząt: żyrafa, walabia Bennetta, zebu, niedźwiedź himalajski, nosorożec biały itd.
  3. Śląski Ogród Zoologiczny – Śląski Park Kultury i Wypoczynku, 1975, 20 stron, (nakład: 80 000), kwadratowy, okładka – z jednym kolorowym foto: rodzina lwów.
  4. Najmłodsi Mieszkańcy Śląskiego Zoo, 1977, 20 stron, (nakład: 20 000), mały w pionie, okładka – kolorowe foto lwiątka karmionego z butelki.
  5. Śląski Ogród Zoologiczny, 1980, 20 stron, (nakład: 30 000), mały w pionie, okładka – kolorowe foto dwóch ar.
  6. Śląski Ogród Zoologiczny przy WPKiW w Chorzowie, (©Morkisch 98), 1997, okładka– 6 małych kolorowych fotografii (nosorożec, puma itd.) na zielonym tle + logo.
  7. Przewodnik po ścieżce edukacyjnej, Śląski Ogród Zoologiczny, Chorzów 2007, 16 stron, okładka – kolorowe foto jaguara.
  8. Przewodnik po ścieżce edukacyjnej Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie, 2010, 67 stron, spirala, okładka – kolorowa foto-układana (puzzle) z 12 małych fotografii (różne zwierzęta: niedźwiedź, patas…) + logo w bramie wejściowej do zoo.

*Kraków – Miejski Park i Ogród Zoologiczny (otwarcie: 6.07.1929)

  1. Karol Łukaszewicz, Przewodnik po Zwierzyńcu w Lesie Wolskim, 1939, 48 stron, okładka – z nazwiskiem autora i tytułem jak podano + centralnie doklejone czarno-białe foto, znane są okładki ze zdjęciami: żubra, wilka i sarny:
    oraz ze zdjęciem żbika:
  2. Przewodnik – Krakowskie Zoo, (Antoni Koziarz), 1956, 47 stron, (nakład: 25 120), podłużny, okładka – czarno-białe foto daniela.
  3. Zoo Krakowskie, (Stanisław Czerny, Władysław Myjak, Antoni Koziarz), 1968, 70 stron, (nakład: 25 100), okładka – z pięcioma małymi, kwadratowymi, czarno-białymi zdjęciami zwierząt: tygrys, uszak, karakal, kondor i żuraw koroniasty + kolorowa grafika pomiędzy nimi (mapa zoo osobno).
  4. 50 lat krakowskiego zoo 1929-1979, Z dziejów krakowskich ogrodów zoologicznych, 1979. Broszura, bez fotografii, tylko tekst na kiepskim gazetowym papierze. Generalnie o historii zoo. Tekst osobno po polsku, rosyjsku, niemiecku i angielsku. Okładka zawsze ta sama, z czarno-białym foto szympansa. Jest podany nakład 450+20, ale nie wiadomo czy odnosi się on do wszystkich wydań językowych razem czy do każdego osobno.
  5. Krakowski Ogród Zoologiczny, Przewodnik, (dr Józef Skotnicki), Wydanie I – Kraków 1997 r., 159 stron, okładka – z kolorowym foto rodziny panter śnieżnych (3 sztuki) + logo zoo.
  6. KSIĄŻKA: Józef Skotnicki, Zwierzęta krakowskiego ogrodu zoologicznego, Kraków, 2001, 304 strony, oprawa twarda z foto tygrysa.

    7. Krakowski Ogród Zoologiczny, Przewodnik, (dr Józef Skotnicki). Wydanie II – Kraków 2011, 127 stron, okładka – jaguar.

    8. Książka: Józef Skotnicki, Maluchy Krakowskiego Zoo, 2011, 239 stron, okładka  –  młody szympans.

*Łódź – Miejski Ogród Zoologiczny (w obecnej lokalizacji na Zdrowiu powstał w 1938– brak jakiejkolwiek daty oficjalnego otwarcia)

  1. Przechadzki po łódzkim zoo, Wydanie tymczasowe, nakładem Ogrodu Zoologicznego w Łodzi, Autor: Ryszard Tomski – dyrektor ogrodu, wstęp napisany wiosną 1946 roku, papier gazetowy, stron 19, na str.3 – plan zoo, okładka – z rysunkami lwa i tygrysa.

  2. Zoo w Łodzi, A.Gaworkiewicz i A.Sosnowski, 1956, 48 stron, (nakład: 20 184), okładka – z czarno-białym foto tygrysa + rysunek drzew itp.
  3. 25-lecie Łódzkiego Zoo, 1964, 32 strony, (nakład: 5000), okładka – czarno-białe foto gibbona na zielonym tle.
  4. Zoo Łódź, 1973, 60 stron, ( nakład: 20 150), mały w poziomie, okładka – z kolorowym foto geparda.
  5. KSIĄŻKA: Zwierzęta Łódzkiego Zoo, Waldemar Pilniak, 1976, 60 stron, ( nakład: 20 150), miękka oprawa, okładka – rysunek tygrysa na niebieskim tle.
  6. Zoo Łódź, 1978, 64 strony, (nakład: 500), A4, 11 różnych artykułów z okazji 40-lecia zoo (cz.b. foto, tabele, rysunki), każdy ze streszczeniem rosyjskim, angielskim i niemieckim, okładka – z graficzną impresją ary.
  7. Zoo Łódź, 1986, 24 strony, obie okładki (przód i tył) z jednym, kolorowym foto tygrysa.
  8. KSIĄŻKA: 50 lat Zoo Łódź, 1989, 162 strony, (nakład: 500), książka zawiera 13 różnych artykułów (+ cz.b foto, rysunki, tabele) każdy ze streszczeniem po angielsku i niemiecku, oprawa miękka, na okładce grafika przedstawiająca garnę na żółtym tle.
  9. Przewodnik Zoo Łódź, niedatowany-1996, ( nakład: 15 000), okładka – z kolorowymi foto tygrysa i mniejsze tragopana.
  10. ZOO, Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi, niedatowany-2000, 32 strony, okładka – kolorowe foto aguti.
  11. Przewodnik 2004, ZOO, Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi, 40 stron, okładka – z kolorowym foto bociana czarnego na śniegu.
  12. Przewodnik 2006, Zoo, Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi, 48 stron, okładka – z kolorowym foto oryksa arabskiego.
  13. Przewodnik 2010, Zoo, Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi, 52 strony, okładka – z kolorowym foto sępa płowego.

*Opole – Miejski Ogród Zoologiczny ( otwarty 22.07.1953r. )

  1. Przewodnik po Zoo – Zoo Opole, Ireneusz Kotarba, Opole 1959, 38 stron, (nakład: 10 000), okładka – grafika + czarno-białe foto walabii Bennetta.
  2. Zwierzęta naszego Zoo. Opolski Ogród Zoologiczny, niedatowany -1996, (nakład: 3 000?), okładka – z kolorowym foto pawia albinosa.
  3. Zoo Opole, przewodnik, niedatowany-2006, spirala, 33 strony, okładka – kolorowe foto jaguara.
  4. Zoo Opole (+Zoo Ostrawa), niedatowany – w sprzedaży od września 2006 , spirala, 49 stron, okładka – z kolorowym foto ziewającego jaguara, tekst: polski, czeski i angielski.
  5. Zoo Opole Przewodnik, niedatowany – 2008, 37stron, okładka – z kolorowym foto goryla.

*Płock – Miejski Ogród Zoologiczny (otwarcie: 1.05.1951)

  1. Płockie Zoo, niedatowany – 1996, kwadratowy, okładka – główne kolorowe foto skalistego wybiegu lam+ 3 mniejsze foto: kondor, błazenek i słoń indyjski.
  2. Zoo Płock, 2011, na spirali, 54 strony, okładka – panda mała.

*Poznań – Wielkopolski Park Zoologiczny ( stare zoo powstało w 1874 lub 1875 – brak daty dziennej otwarcia / Nowe Zoo otwarto 16.09.1974r. )

  1. Przewodnik po ogrodzie zoologicznym w Poznaniu, Przewodnik po ogrodzie zoologicznym w Poznaniu z ilustracjami – Pierwsze Polskie Wydanie, 1924, 84 strony, okładka – rodzina pawianów (3 sztuki) rysunek.
  2. KSIĄŻKA: Prof.U.P.dr. Edward Lubicz-Niezabitowski, Postacie żywych zwierząt, 32 zdjęcia z natury wraz z opisem, niedatowane -c.1926-1928?, A4 poziomo, (strony: Zeszyt 1-33 , Zeszyt 2-34, Zeszyt 3-35), okładka całości: rysunki żubra, zebry, wielbłąda, kangura; (pierwotnie zeszyty wydane zostały każdy osobno, dopiero po wydaniu 3 zeszytu – ukazała się całość), Wydanie Księgarni Św. Wojciecha.
  3. Ogród Zoologiczny w Poznaniu, Ilustrowany przewodnik po ogrodzie zoologicznym w Poznaniu, ułożył dyrektor Kazimierz Szczerkowski, 1929, 32 strony, okładka – z rysunkiem głowy żubra oraz rysia.
  4. Zoo Poznań, Przewodnik po ogrodzie zoologicznym w Poznaniu, Poznań 1956, 56 stron, (nakład: 25 000), okładka – z czarno białym foto słonia indyjskiego.
  5. Poland-Polska-Полша, Zoo Poznań, 1965, 12 stron, kwadrat, okładka – grafika/rysunek tukana na pomarańczowym tle.
  6. KSIĄŻKA: Ogród Zoologiczny w Poznaniu, pod red.: J.Urbański i A.Taborski, PWN, Warszawa-Poznań, 1975, 300 stron, twarda oprawa + obwoluta, (nakład: 3250).
  7. Ogród Zoologiczny w Poznaniu. Informator dla całej rodziny, Andrzej Ziober, 1996, kwadratowy, okładka-kolorowa grafika, domek, zwierzęta.
  8. Ogród Zoologiczny w Poznaniu. Informator dla całej rodziny, Poznań,1998 (1996,1998), kwadratowy, okładka-kolorowa grafika, domek, zwierzęta.
  9. 125 Lat Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu, 1874-1999, 1999, A4 podłużny, 12 stron, obie okładki ze starym rysunkiem (w sepii) zoo i okolicy.
  10. Ogród zoologiczny Poznań, Nowe ZOO, niedatowany-2002, 51 stron, spirala, okładka – z kolorowym foto białego nosorożca.
  11. Ogród zoologiczny Poznań, Stare ZOO, niedatowany-2002, 51 stron, spirala, okładka – z kolorowym foto słonia indyjskiego.
  12. Ogród Zoologiczny w Poznaniu, Przewodnik, 2007, 65 stron, okładka – z kolorowym foto nosorożca białego.
  13. Ogród Zoologiczny w Poznaniu, Przewodnik, 2009, 67 stron, okładka – z kolorowym foto słonia afrykańskiego.

*Poznań – Palmiarnia i Akwarium (otwarcie Palmiarni: 15.05.1929)

  1. Akwarjum w szklarni parku Wilsona, Poznań, 1929, Przewodnik po akwarium i terrarium w szklarni Parku Wilsona w Poznaniu, dr. A.K.Werner, okładka – Aligator missisipiensis „Daud” – 6 letni + 5 młodych.
  2. Przewodnik po szklarniach i akwarjum Parku Wilsona w Poznaniu, Akwaria opracował kpt. Piotr Czajkowski, 1932, Palmiarnia Stoł. Miasta Poznania.
  3. Maria Witkowska (opis akwarium opracował Adam Taborski), Palmiarnia Poznańska, Wydawnictwo Poznańskie 1965, 201 stron, okładka – na pomarańczowym tle czarno-biała fotografia palmiarni z zewnątrz.
  4. Karol Węglarski, Palmiarnia Poznańska, PRZEWODNIK, nd-2002, 187 stron, okładka – z kolorowym foto liścia Victoria sp.

*Toruń – Ogród Zoobotaniczny

  1. Jan Frątczak, Lucyna Kozielska, Ogród Zoobotaniczny w Toruniu, Przewodnik, Zakład Doskonalenia Nauczycieli, Toruń, 1994, 133 stron.
  2. Jan Frątczak, Lucyna Kozielska, Ogrod Zoobotaniczny w Toruniu miejscem edukacji biologicznej dzieci i młodzieży, Poradnik Metodyczny, Zakład Doskonalenia Nauczycieli, Toruń, 1994, 77 stron.
  3. Ogród Zoobotaniczny w Toruniu, niedatowany – 2004?, mały w kwadracie, okładka – 9 małych kolorowych foto+ logo.
  4. Przewodnik, Ogrod Zoobotaniczny w Toruniu, niedatowany – 2008, podłużny, 20 stron, okładka – z kolorowym zdjęciem lorysy.
  5. Ogrod Zoobotaniczny w Toruniu – Przewodnik dla najmłodszych, Torun 2011, 19 stron, okładka – dziewczyna i różne zwierzątka.

*Warszawa – Miejski Ogród Zoologiczny (nieoficjalne otwarcie miało miejsce 11 marca 1928r.)

Statut Towarzystwa Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego m. st. Warszawy (1927)

Statut Towarzystwa Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego m. st. Warszawy (1927)

  1. Przewodnik po miejskim ogrodzie zoologicznym, Czerwiec 1929, cena zł. 1.20, 95 stron, okładka – na ciemnoniebieskim tle rysunek tygrysa.
  2. Zoo Warszawa, Przewodnik po ogrodzie zoologicznym m.st. Warszawy z 48 ilustracjami i planem zoo (wydanie pierwsze). Mgr. Jan Landowski, Dyrektor Warszawskiego Zoo, Warszawa 1956, 80 stron, (nakład: 25 000), okładka – czarno-białe foto słonia indyjskiego i zwiedzających.
  3. KSIĄŻKA: 30 lat warszawskiego ogrodu zoologicznego 1928-1958, praca zbiorowa pod redakcją mgr. Zbigniewa Wolińskiego, Nakład Miejskiego Ogrodu Zoologicznego, Warszawa 1959, 282 stron, (nakład: 1000+50), oprawa twarda + obwoluta – na obwolucie jaskrawo żółte tło, na nim czerwone sylwetki zwierząt + czarno-białe foto wełniaka.
  4. Zoo Warszawa, 1975, kwadratowy, 46 stron, okładka – czarno-białe foto: zbliżenie oka słonia.
  5. Zoo-Warszawskie Zoo-Vivarium Varsoviense, 1992, 32 strony, (nakład: 30 000), okładka – czarne tło + zoo logo + kolorowe foto lamparta.
  6. Zoo Warszawa, niedatowany – 1994, okładka – kolorowe zdjęcie ary (Ara macao).
  7. Z całego świata do (Zoo) Warszawy, niedatowany-1997, kwadratowy, okładka – tło skóra zebry, a na nim 5 okrągłych, kolorowych foto: bocian, słoń, lwice…) + graficzne logo zoo.
  8. Warszawski Ogród Zoologiczny. Zoo. Przewodnik, niedatowany-2001, 48 stron, pionowy, spirala, okładka – zielone tło + kolorowe foto młodego lwa.
  9. ZOO WARSZAWA 75 LAT, Przewodnik z pocztówkami, niedatowany – 2003, 50 stron, okładka – niebieski rysunek słonia (oryginalnie sprzedawany był z zestawem sześciu podłużnych pocztówek).
  10. Zwiedzamy Warszawski Ogród Zoologiczny, niedatowany – 2004, kwadratowy, 52 strony, okładka – z kolorowym foto dwóch młodych słoni afrykańskich (taka sama jak w wydaniu z ok. 2004, na stronie trzeciej – kolorowe foto hipopotama).
  11. Let’s Visit The Warsaw Zoological Gardens, niedatowany – 2005?, kwadratowy, 52 strony, okładka – z kolorowym foto dwóch młodych słoni afrykańskich (foto takie samo jak wyżej, ale oczywiście tytuł po angielsku i całe wydanie oczywiście angielskie).
  12. Zwiedzamy Warszawski Ogród Zoologiczny, niedatowany – 2007, kwadratowy, 52 strony, okładka – z kolorowym foto dwóch młodych słoni afrykańskich (taka sama jak w wydaniu z ok. 2004, na stronie trzeciej – kolorowe foto dwóch nosorożców indyjskich).
  13. Let’s Visit The Warsaw Zoological Gardens, niedatowany-2007, kwadratowy, 51 stron, okładka – kolorowe foto dwóch nosorożców indyjskich, oczywiście WERSJA ANGIELSKA.
  14. KSIĄŻKA: 80 lat Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie, Kronika 1928-2008, A4, 144 strony, okładka – z dwoma czarno-białymi foto młodego słonia indyjskiego (Tuzinki) jedno większe, drugie mniejsze.
  15. Zwiedzamy Warszawskie Zoo, 2008, 58 stron, spirala, okładka – z kolorowym foto samca goryla (foto zrobione w holenderskim Gaia Park Kerkrade, skąd goryl przyjechał) – pierwsza część nakładu z dwoma błędami drukarskimi: 1) na stronie 13 polska nazwa gekona Phelsuma wydrukowana jako FALSUMA; 2) na str.31 (mapa) błąd ortograficzny w nazwie ulicy „Wybżeże”.
  16. Zwiedzamy Warszawskie Zoo, 2008, 58 stron, spirala, okładka – taka sama jak wyżej, tzn. z kolorowym foto samca goryla – wydanie z poprawionym błędem w nazwie ulicy, ale na str.13 FALSUMA pozostała, więc doklejano ręcznie napisane FELSUMA – oczywiście trudno powiedzieć czy taka korekta dotyczyła wszystkich sprzedawanych egzemplarzy…).
  17. Zwiedzamy Warszawskie Zoo, All rights reserved podane ciągle jako 2008, ale drukowany w kwietniu 2009!!!, 66 stron, spirala, okładka – z kolorowym foto pary lwów.
  18. Zwiedzamy Warszawskie Zoo, 2011, 69 stron, spirala, okładka – hipopotam i dziecko.

*Warszawa – Oceanarium (niezrealizowany projekt)

  1. OCEAN PARK POLAND FUNDACJA, nie datowany – 2002, A4, okładka – z czterema kwadratowymi kolorowymi foto (broszura z opisem projektu).
  2. Biuletyn projektowanego Oceanarium Warszawskiego, nr. 0/XI/2002, 30 stron, okładka – kolorowe foto, różne ryby koralowe.

*Wrocław – Miejski Ogród Zoologiczny (jako polskie zoo otwarte 22 lipca 1948 roku – Niemieckie Zoo otwarte 10 lipca 1865roku)

  1. Zoo we Wrocławiu, Przewodnik po ogrodzie zoologicznym we Wrocławiu, Karol Łukaszewicz, Wydawnictwo „Sport i Turystyka”, Warszawa 1957, 100 stron, (nakład: 30 184), okładka – z czarno-białym foto orangutana / plan zoo na tylnej okładce.
  2. Zoo Wrocław 1865-1965, 1965, (nakład: 10 000), okładka – z czarno-białym foto żyrafy, plan zoo na tylnej okładce.
  3. Sto Lat Wrocławskiego Ogrodu Zoologicznego, Karol Łukaszewicz, Wrocław, 1965, 36 stron, Odbitka z czasopisma Wszechświat, nakład: 525, okładka – z czarno-białym foto lori wietnamskiego.
  4. Mieszkańcy Wrocławskiego Zoo, 1983, 16 stron ale bez paginacji, (nakład: 20 000), broszura na kiepskim papierze wydana przez Towarzystwo Miłośników Wrocławia (TMW), rysunki zwierząt piórkiem i tuszem Ryszarda Natusiewicza, tekst Antoni Gucwiński, okładka – dół na żółtym tle tytuł, góra na czerwonym tle rysunek saren.
  5. Mieszkańcy Wrocławskiego Zoo, 1983, 16 stron ale bez paginacji, (nakład: 20 000), broszura na kiepskim papierze wydana przez Towarzystwo Miłośników Wrocławia (TMW), rysunki zwierząt piórkiem i tuszem Ryszarda Natusiewicza, tekst Antoni Gucwiński, okładka – dół na żółtym tle tytuł, góra na czerwonym tle rysunek niedźwiedzi.
  6. Zoo Wrocław, niedatowany, druk w czerwcu 1993, okładka – z kolorowym foto tukana toko, na wewnętrznej stronie tylnej okładki ceny biletów wstępu w starych złotych tj. 20 000 i 10 000 zł; na stronie z opisem „Terrarium” kolorowe foto boa dusiciela wydrukowane do góry „nogami”.
  7. Zoo Wrocław, niedatowany, reedycja wydania z 1993, drukowany w lipcu 1995, okładka – taka sama jak w 1993 z kolorowym foto tukana toko, ceny biletów wstępu podane już w nowych złotych a układ foto boa dusiciela poprawiony.
  8. Zoo Wrocław, Miejski Ogród Zoologiczny, niedatowany, druk listopad 1996, okładka – wymieszane różne zwierzęta na niebieskim tle.
  9. Zoologischer Garten Wroclaw, niedatowany- druk listopad 1996, okładka jw. – wersja niemiecka.
  10. Wroclaw Zoological Garden, niedatowany- druk listopad 1996, okładka jw. – wersja angielska.
  11. Przewodnik Zoo Wroclaw, 2008, Wydanie 1, pionowy, spirala, nakład: 5000, okładka – kolorowe foto dwóch surykatek na piasku.
  12. Przewodnik Zoo Wrocław, 2009, Wydanie 2, pionowy, spirala, nakład: 5000, okładka – kolorowe foto lemura wari czarno-białego na drzewie.
  13. Zwierzęta Wrocławskiego Zoo, 2009, Mieczysław Michalak, A4., 63 strony, okładka – kolorowe foto – portret samca lwa.
  14. Przewodnik Zoo Wrocław, 2010/11, Wydanie 3, pionowy, spirala, nakład: 5000, okładka – kolorowe foto tygrysa sumatrzańskiego.

*Zamość – Zoo (1919, na obecnym miejscu od 1982)

  1. XV-lecie “ZOO” w Zamościu, 1934, 31stron, okładka – z czarno-białym foto chłopca trzymającego na rękach dwa lwiątka.
  2. 90 lat zamojskiego zoo, niedatowany – 2008, okładka – tytuł + 2 zdjęcia (stare i nowe), tekst polski i angielski.
  3. Zoo Zamość, 2010, Charakterystyka wybranych gatunków CITES zamojskiego zoo, norway grants, 47 stron, spirala, okładka – logo zoo, herb Zamościa etc. + 2 kolorowe foto: samiec lwa i żuraw koroniasty.
  4. Budowa przygranicznego osrodka…. na bazie ogrodu zoologicznego w Zamościu – Construction….Zamosc Zoological Garden, 2011, Norway Grants, 51 stron, okładka – logo etc. + 3 różne foto.

Warto wspomnieć jeszcze o kilku pozycjach przedwojennych, autorstwa Józefa Władysława Kobylańskiego oraz Leopolda Pac-Pomarnackiego.

JÓZEF WŁADYSŁAW KOBYLAŃSKI (1893-1971)

    • O zwierzyńcu w Przemyślu, Przemyśl, 1928, 13 stron;
    • O zwierzyńcu w Zamościu, Lwów, 1928;
    • Jak powstał w odrodzonej Polsce pierwszy zwierzyniec w Warszawie, Przemyśl, 1928;
    • O zwierzyńcu M.Pągowskiego w Warszawie, Lwów, 1929, 9 stron;
    • O zwierzyńcu w Częstochowie, Grodnie, Katowicach, Krakowie i Lesznie (odbitka z „Poradnika Kalendarza Myśliwskiego” na rok 1930), Warszawa, 1929, 16 stron ;
    • O dawnych i obecnym zwierzyńcu w Krakowie (z portretem autora i ilustracjami), Lwów, 1929, 37 stron (odbitka z Łowca Nr.: 8, 9, 10, 12 i 13 z roku 1929);
    • O zwierzyńcu w Poznaniu, Lwów, 1929, 11 stron;
    • O zwierzyńcu w Katowicach, Katowice, 1930
    • O zwierzyńcu w Malinowszczyźnie, Lwów, 1930
    • Zwierzyńce w Kurniku (1 rycina), Poznań, 1937, ok.10 stron, (odbitka w 50 egzemplarzach z jubileuszowego wydawnictwa Wielkopolskiego Związku Myśliwych pt. „Echa Polskich Łowisk”)

LEOPOLD PAC-POMARNACKI (1907-1992)

- Leopold Pac-Pomarnacki, Sekretarz Zarządu T-wa Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego w Wilnie, HISTORJA OGRODU ZOOLOGICZNEGO W WILNIE, Cena zł. 1.20 wraz z kuponem premjowym, Wilno, 1936 r. Nakładem Towarzystwa Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego w Wilnie, 15 stron , 9 foto czarno białych, na okładce Ryc.1 = foto uczniowie przy klatce (przy wolierze?).

Nic, tylko zbierać! :)

„7 Dni Zoo” – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny przegląd zoowieści tygodnia w ósmym już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!

"7 Dni Zoo"

"7 Dni Zoo"

A w dzisiejszym 7 Dni Zoo przeczytacie o:

1. Styczniowe narodziny w zoo!

- We wrocławskim zoo urodził się kanczyl filipiński! To już trzeci przychówek tego gatunku w ostatnim roku we wrocławskim zoo. Z kolei w Pawilonie Madagaskaru srebrzanka hotentocka wysiedziała sześć piskląt!

Młode srebrzanki hottentockie (fot. kasztanek)

Młode srebrzanki hotentockie (fot. kasztanek)

Młode srebrzanki hottentockie (fot. kasztanek)

Młode srebrzanki hotentockie (fot. kasztanek)

Warto wspomnieć, że na ekspozycji w akwarium pojawiły się już iglicznie słodkowodne. Na ukończeniu jest już także domek sajmiri.

- Natomiast w Ogrodzie Fauny Polskiej w Bydgoszczy urodziły się… dwie owce wrzosówki. Obecnie przebywają w Mini Zoo.

2. Ferie w zoo – niezbędnik

Kraków

Krakowski ogród zoologiczny zaprasza dzieci wraz z rodzicami na spotkania ze zwierzętami prowadzone przez pracownika zoo. Spotkania odbywają się codziennie (z wyjątkiem sobót i niedziel) o godz. 12.00 przy kasie ogrodu. Ceny biletów: ulgowy – 10 zł, normalny – 18 zł, dzieci z domów dziecka i niepełnosprawne – wstęp wolny.
Specjalną ofertę na ferie zimowe, a także walentynki przygotowało także krakowskie Aquarium.

Toruń

Specjalną ofertę na rozpoczynające się od jutra w województwie kujawsko-pomorskim ferie zimowe przygotował także Ogród Zoobotaniczny w Toruniu.
Dla grup zorganizowanych przygotowano 17 rodzajów zajęć dydaktycznych. Wybór tematów jest naprawdę duży – pełna oferta dostępna jest tutaj, z kolei osoby indywidualne mogą wziąć udział w odbywających się w poniedziałki, wtorki i środy przez cały czas trwania ferii zajęciach. W poniedziałki będą to zajęcia ornitologiczne odbywające się na terenie ogrodu, we wtorki dzieci będą wykonywały makietę wymarzonego zoo (zajęcia plastyczne będą poprzedzone zwiedzaniem ogrodu), z kolei w środy będą zajęcia poświęcone terrarystyce.
Więcej informacji na ten temat dostępnych jest na stronie zoo.

Poznań

Ofertę poznańskiego zoo na na ferie zimowe zaprezentowaliśmy w poprzednim numerze 7 Dni Zoo, dziś natomiast zapraszamy wszystkich do wzięcia udziału w konkursie fotograficznym przygotowanym przez poznańskie zoo oraz Głos Wielkopolski. Szczegóły dotyczące konkursu znajdziecie tutaj lub tutaj
My niestety nie możemy wziąć udziału (jako rodzice adopcyjni mrówkojadów nie możemy niestety brać udziału w żadnych organizowanych przez zoo konkursach), ale wszystkich innych zachęcamy – nagrody są zachęcające, bowiem do wygrania jest m.in. aparat fotograficzny i wycieczka dla całej rodziny po zoo :) .

3. Płocka dżungla

W środę w płockim zoo otwarto ekspozycję dżungli w pawilonie dydaktycznym, o której pisaliśmy w zeszłotygodniowym 7 Dni Zoo. Niestety, sami nie mieliśmy okazji być na otwarciu tej ekspozycji, nie zabrakło tam jednak wysłanników prasy – od Gazety Wyborczej, po Fakt. Pierwsza ekipa dzieli się z czytelnikami galerią zdjęć, druga zapytuje, kto ma zamiar dżunglę w płockim zoo odwiedzić (na razie 76% spośród 25 głosujących potwierdza swój udział…). My zamierzamy odwiedzić płockie zoo najpewniej dopiero latem, choć niewykluczone, że już niebawem wyślemy tam jednego ze swoich terenowych korespondentów :) .

4. Zaloty warszawskich hipopotamów…(?)

W tym tygodniu zoologiczny światek zelektryzowała informacja o “zbliżeniu” pomiędzy warszawskimi hipopotamami – wiekową, 48-letnią Anielą (która, wbrew powtarzanym wszędzie opiniom, nie jest najstarszym hipopotamem w Europie!), a czteroletnim (a nie siedmioletnim!) Hugo, który przyjechał do warszawskiego zoo w zeszłym roku z Czech.
Pisano o tym w prasie, debatowano w radiu i w telewizji, tyle, że więcej było w tym sensacji (“ona taka stara, a on taki młody”), niż rzeczowej informacji o co tak naprawdę chodzi i “co zdarzyło się w basenie warszawskiej hipopotamiarni”…

Hugo - niewinny młodzieniec... (fot. Michał)

Hugo - niewinny młodzieniec... (fot. Michał)

Aniela - bezwstydna staruszka, deprawująca młodego hipka... (fot. Michał)

Aniela - bezwstydna staruszka, deprawująca młodego hipka... (fot. Michał)

Wątpliwości może budzić bowiem, czy oba hipopotamy są w wieku uprawniającym do mówienia o przyszłych narodzinach małego hipka – czy aby Hugo nie jest jeszcze za młody, a Aniela już za stara? Nieważne, grunt, że jest głośno i medialnie, poza tym hasła typu “emerytka uwiodła 40 lat młodszego” czy “gdy jest miłość, nawet tona sadła nie przeszkadza”, całkiem skutecznie przyciągają do lektury tekstu…
My powstrzymamy się od komentarza, a tym bardziej sensacyjnego tytułu. Ale raczej na małego hipopotama byśmy jeszcze nie liczyli…

5. Rewitalizacja Myślęcinka – bez szaleństw w Ogrodzie Fauny Polskiej…

Pięć milionów – to kwota, jaką przewidziało miasto na rewitalizację Myślęcinka w tym roku. Niewiele, a pamiętać trzeba, że Myślęcinek to nie tylko zoo, ale cały Leśny Park Kultury i Wypoczynku. Na terenie 830 ha znaleźć możemy wiele atrakcji – oprócz Ogrodu Fauny Polskiej – znajduje się jeszcze m.in. Ogród Botaniczny, pole golfowe, stok narciarski, ośrodek rekreacji konnej i park rozrywki-lunapark.
Z wielkich planów nie zostało zatem zbyt wiele i inwestycje ograniczą się praktycznie jedynie do koniecznych remontów i poprawę infrastruktury, która pochłonie ponad połowę budżetu.
W samym OFP Za ponad milion złotych naprawione zostaną klatki i zagospodarowane zostaną wybieg dla kozic i muflonów.

Wybieg kozic w Ogrodzie Fauny Polskiej

Wybieg kozic w Ogrodzie Fauny Polskiej

Na akwarium i terrarium przyjdzie jeszcze poczekać. Podobnie jak na szereg innych niezbędnych inwestycji, które mogłyby wydźwignąć zoo z marazmu, w którym tkwi już od dawna…

6. Wieści ze świata…

Czyli o czym nie napiszemy, a o czym mówiło się w mijającym tygodniu w świecie ogrodów zoologicznych.
Głośno było o tygrysicy Girl z zoo w niemieckim Halle, która przeszła operację wstawienia protezy biodra – jako pierwszy tygrys na świecie, o narodzinach hipopotama nilowego w zoo w San Diego i nosorożca czarnego w zoo w St. Louis.
Najwięcej mówiło się jednak o Ambamie, 21-letnim gorylu z ogrodu zoologicznego w Port Lympne w hrabstwie Kent w Wielkiej Brytanii, który stał się gwiazdą internetu (film z jego udziałem ma jak dotąd dwa miliony wyświetleń) i wywołał niezwykle burzliwą dyskusję na całym świecie.
Dlaczego? Ano, zobaczcie sami:

Przebieraniec, jednostkowy ewenement czy zwrot ewolucyjny? Dyskusja o “małpie udającej człowieka” wre a wyjaśnienia “fenomenu Ambama” prześcigają się pomysłowością.
Co Wy o tym myślicie?

A na koniec zdjęcie małego mrówkojada urodzonego w zoo w San Francisco, o którym pisaliśmy w poprzednim numerze 7 Dni Zoo.

Mały mrówkojad z zoo w San Francisco

Mały mrówkojad z zoo w San Francisco (fot. Zoo San Francisco)

Przypominamy też o innych ważnych wydarzeniach ostatniego tygodnia, o których pisaliśmy już na Mrówkojadzie:

Noworoczny spacer z Panem Radosławem Ratajszczakiem, dyrektorem wrocławskiego zoo!

Zima w warszawskim zoo – fotorelacja

Z przewodnika po oliwskim zoo – hipopotamy nilowe i karłowate

A kolejny numer 7 Dni Zoo już za tydzień!

Na tropie mrówkojadów – mrówkojad w plenerze, czyli rzeźby, pomniki, karuzele…

Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu Na tropie mrówkojadów, w którym zajmujemy się tropieniem wszelkich mrówkojadzich wytworów. Do tej pory zaprezentowaliśmy Wam już mrówkojady wszelkiej maści – od figurek po pluszaki i znaczki.
Dziś natomiast pokażemy Wam niezwykle ciekawą kolekcję jedenastu rzeźb i pomników przedstawiających mrówkojada, wśród których znajdzie się także jeden reprezentant z Polski!
Większości jednak nie zobaczymy w Europie – widać mrówkojady są na naszym kontynencie wciąż zbyt mało popularne…

Mapa rozmieszczenia mrówkojadzich rzeźb

Mapa rozmieszczenia mrówkojadzich rzeźb

Naszą wyprawę śladem mrówkojadzich rzeźb i pomników (uprzedzamy, że traktujemy te pojęcia dosyć umownie!) rozpoczynamy jednak w Polsce, w…
Zoo w Opolu, gdzie znajduje się jedyne – niestety! – nawiązanie architektoniczne do mrówkojada w Polsce.
W opolskim zoo znajduje się bowiem drewniana ławka, na oparciu której wyrzeźbione są dwa przecudne mrówkojady, zwrócone do siebie głowami.
Majstersztyk!

Ławka z mrówkojadami w opolskim zoo

Ławka z mrówkojadami w opolskim zoo

Ławki z animalistycznymi rzeźbieniami to znak rozpoznawczy opolskiego zoo – kilkanaście takich ławek rozsianych jest na terenie całego zoo, a znajdują się generalnie przy wybiegach zwierząt, które są na nich przedstawione.
Wielki plus dla opolskiego zoo i sugestia dla Warszawy i Poznania, coby też jakieś akcenty mrówkojadzie w zoo się pojawiły. Sami chętnie pomożemy :) .

Jedziemy dalej – następny przystanek to czeskie miasto Opava. Choć w mieście nie ma nawet ogrodu zoologicznego, to mrówkojad jest – i to na środku rynku!

Mrówkojad - pominik przed kościołem św. Wojciecha, Opava

Mrówkojad - rzeźba przed kościołem św. Wojciecha, Opava

Nietypowa rzeźba mrówkojada stoi na środku rynku, naprzeciwko zabytkowego kościoła św. Wojciecha. Ma kilka metrów długości i – choć w opinii wielu mieszkańców nie pasuje do sąsiednich budynków – jest jednym z ulubionych obiektów do fotografowania przez turystów.
Dla nas byłoby to zdecydowanie miejsce nr 1 do odwiedzenia w Opawie…

Tymczasem jedziemy dalej – następny przystanek: Dortmund, czyli europejska stolica mrówkojadów. Zoo w Dortmundzie może pochwalić się już pięćdziesięcioma siedmioma (!!!) przychówkami mrówkojada olbrzymiego w swojej historii, ma obecnie największą kolekcję mrówkojadów w Europie (osiem sztuk), zoo w Dortmundzie prowadzi także księgę rodowodową mrówkojadów w zoo, Dortmund jest bowiem placówką, która jest koordynatorem tego gatunku w Europie (z Dortmundu przyjechały do Polski Alejandro – do Opola – i Yuri – do Warszawy). Wreszcie mrówkojad jest też w logo zoo w Dortmundzie:

Logo zoo w Dortmundzie

Logo zoo w Dortmundzie

Czy może zatem dziwić, że na terenie zoo znajdziemy taką oto rzeźbę:

Rzeźba mrówkojada - Zoo w Dortmundzie

Rzeźba mrówkojada - Zoo w Dortmundzie

Odpowiadamy – nie. Absolutnie nie :) .

A my przenosimy się dalej, do Stanów Zjednoczonych, gdzie znajduje się aż siedem rzeźb mrówkojada!
Przystanek pierwszy – Waszyngton.
W tamtejszym National Zoo, przed wejściem do Pawilonu Małych Ssaków znajduje się przepiękna rzeźba mrówkojada, wykonana z brązu przez Edwina Fredericha Springweilera w 1938 roku.

Rzeźba mrówkojada w waszyngtońskim National Zoo

Rzeźba mrówkojada w waszyngtońskim National Zoo

Rzeźba mrówkojada w waszyngtońskim National Zoo

Rzeźba mrówkojada w waszyngtońskim National Zoo

Warto dodać, że w waszyngtońskim National Zoo mieszka obecnie para mrówkojadów.

A my tymczasem przenosimy się nieco na południe Stanów, do Brookgreen Gardens Huntington Marsh w Murrells Inlet, w Karolinie Południowej, gdzie znajduje się takie oto cudeńko:

Rzeźba mrówkojada w Brookgreen Gardens Huntington Marsh w Murrells Inlet, (SC, US)

Rzeźba mrówkojada w Brookgreen Gardens Huntington Marsh w Murrells Inlet, (SC, US)

Rzeźba znajduje się na terenie przepięknego parku.

Z Karoliny Południowej ruszamy na Florydę, do Brevard Zoo w Melbourne (nie mylić z miastem o tej samej nazwie w Australii!). W Brevard Zoo znajduje się niezwykle interesujące Safari Under the Stars, gdzie zobaczyć możemy absolutnie unikatowe rzeźby wykonane z surowców wtórnych – w tym także i mrówkojada!

Rzeźba mrówkojada z surowców wtórnych - Safari Under the Stars, Brevard Zoo, Melbourne na Florydzie

Rzeźba mrówkojada z surowców wtórnych - Safari Under the Stars, Brevard Zoo, Melbourne na Florydzie

Ruszamy teraz w głąb Stanów – następny przystanek to zoo w Nashville, gdzie znajduje się największa kolekcja mrówkojadów w USA i druga – po Sao Paolo – na świecie: dziesięć mrówkojadów! To nawet więcej niż w Dortmundzie!
Tym bardziej nie dziwi, że i tutaj znajduje się rzeźba mrówkojada – wyjątkowo wykonana z kamienia:

Kamienny mrówkojad w Nashville Zoo

Kamienny mrówkojad w Nashville Zoo

Jedziemy dalej – do Kalifornii, która jest prawdziwym zagłębiem mrówkojadzich rzeźb: na terenie aglomeracji Los Angeles możemy zobaczyć aż trzy różne mrówkojady.
Pierwszy znajduje się w zoo w Santa Ana i jest on elementem… karuzeli!

Karuzela z mrówkojadem - ZOO Santa Ana

Karuzela z mrówkojadem - Zoo Santa Ana

Chyba nie musimy mówić ile byśmy dali, żeby się na takiej przejechać.
Albo żeby taką mieć…

Karuzela z mrówkojadem w Zoo w Santa Ana

Karuzela z mrówkojadem w Zoo w Santa Ana

W Zoo Santa Ana możemy zobaczyć poza tym parę prawdziwych mrówkojadów!

Z zoo w Santa Ana mamy zaledwie kilkanaście kilometrów do Irvine (cały czas znajdujemy się na terenie aglomeracji Los Angeles), gdzie znajduje się słynny – i wielokrotnie już przez nas wspominany – University of California, którego symbolem od 1965 roku jest mrówkojad. Że też nie mogliśmy tam studiować…
Mrówkojad jest w Irvin wszechobecny – w postaci loga, maskotki drużyny sportowej, piaskowych rzeźb, nie mogło zatem zabraknąć i rzeźby mrówkojada. Uniwersytet w Irvine może się pochwalić aż dwoma!
Jeden, wykonany z brązu, znajduje się na ścianie jednego z budynków uczelni:

A co wisiało na ścianie Twojej uczelni?

A co wisiało na ścianie Twojej uczelni?

Druga rzeźba mrówkojada znajduje się na specjalnym kamiennym postumencie i jest symbolem i wizytówką uczelni.
A przede wszystkim absolutnie genialnym odwzorowaniem prawdziwego mrówkojada!

Mrówkojad - pomnik na terenie UCI w Irvine

Mrówkojad - pomnik na terenie UCI w Irvine

Żeby zobaczyć ostatnią, jedenastą rzeźbę mrówkojada, musimy przenieść się ze Stanów Zjednoczonych do… Japonii!
W tokijskim Ueno Zoo znajduje się bowiem taka oto niezwykła rzeźba mrówkojada:

Rzeźba mrówkojada w Ueno Zoo w Tokio

Rzeźba mrówkojada w Ueno Zoo w Tokio

Tokijskie zoo może się poza tym pochwalić jeszcze jednym “prawdziwym” mrówkojadem!

Powyższa jedenastka oczywiście nie wyczerpuje tematu, daje jednak pewien obraz miejsca mrówkojadów w małej architekturze różnych stylów i różnych miejsc.
Jeśli znajdziecie inne przykłady – dajcie znać. My cały czas będziemy szukać dalej…

Z przewodnika po oliwskim zoo – hipopotamy nilowe i karłowate

Hipopotamowate (Hippopotamidae) to niezwykła rodzina parzystokopytnych ssaków, która obecnie reprezentowana jest przez dwa gatunki – hipopotama nilowego (Hippopotamus amphibius), wodno-lądowego kolosa zwanego też koniem rzecznym (albo morskim :) ) oraz hipopotama karłowatego (Hexaprotodon liberiensis) - znacznie mniejszego krewniaka tego pierwszego, zamieszkującego wilgotne lasy i bagna Afryki Zachodniej, który – choć szerzej poznany dopiero sto lat temu, dziś jest bardzo poważnie zagrożony wyginięciem.
W oliwskim zoo mamy niezwykłą możliwość zobaczyć oba gatunki hipciów – i to względnie blisko siebie, ich wybiegi znajdują się bowiem w tej samej części zoo, zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie. W środowisku naturalnym natomiast dzielą je setki kilometrów…

Hipopotamy w oliwskim zoo - mapa

Nie mamy co prawda możliwości zobaczenia obu gatunków w bezpośredniej bliskości, ich wybiegi bowiem – wbrew np. temu, co sugeruje przewodnik po oliwskim zoo – nie sąsiadują ze sobą, zawsze jednak znajdzie się wyjście z takiej sytuacji.
Przy wybiegu hipopotamów nilowych znajduje się bowiem wielka, kolorowa plansza, która w bardzo efektowny sposób porównuje ze sobą oba gatunki – świetna rzecz!

Hipopotam nilowy i karłowaty - znajdź różnicę...

Hipopotam nilowy i karłowaty - znajdź różnicę...

Taka sytuacja porównawcza jest zresztą charakterystyczna dla oliwskiego zoo – kilkadziesiąt metrów dalej możemy wszak zobaczyć na jednym wybiegu słonia afrykańskiego i indyjskiego (ewenement na skalę kraju), a w innej części zoo sąsiadują ze sobą wybiegi wielbłądów jednogarbnych i dwugarbnych.
Zarówno hipopotamy nilowe jak i karłowate posiada w Polsce jeszcze tylko zoo we Wrocławiu.

Hipopotamy nilowe

Hipopotamy nilowe z oliwskiego zoo

Hipopotamy nilowe z oliwskiego zoo

Historia hipopotamów nilowych w oliwskim zoo jest stosunkowo krótka – a początki, jakkolwiek to zabrzmi, dosyć przypadkowe…
Pierwszy przedstawiciel tego gatunku pojawił się w Gdańsku dopiero w 1992 roku. Wtedy to do Oliwy z płockiego zoo przybyła samica o imieniu Kiwi. Nie było dla niej wówczas basenu ani też odpowiednich pomieszczeń, w których mogłaby przebywać zimą, jednak w Płocku zupełnie brakowało dla Kiwi miejsca, w Gdańsku zaś było puste pomieszczenie po… nosorożcu (w którym hipopotamy mieszkają po dziś dzień…), dlatego też ostatecznie podjęto decyzję o przenosinach. Przy pomocy jednej z gdańskich firm zbudowano dla Kiwi w błyskawicznym tempie dwóch miesięcy odpowiedni basen – do dziś jeden z największych w polskich ogrodach zoologicznych. Latem 1992 roku Kiwi mogła po raz pierwszy w nim pływać.
W 1993 roku do Kiwi dołączył samiec hipopotama o imieniu Hektor, który był darem Śląskiego Zoo i zarazem kawalerem dla Kiwi. Dopiero po jakimś czasie okazało się, że Hektor to jednak nie samiec, tylko… samica! Nic więc dziwnego, że nie można się było doczekać potomka z tej dość specyficznej pary. Hektorowi zmieniono więc imię na Hektorka :) .
Kolejny hipopotam nilowy pojawia się w oliwskim zoo w 2000 roku. Jest to Józio, zwany też Żabą. To hipopotam ze szczególnym rodowodem, był bowiem potomkiem słynnej warszawskiej pary hipopotamów – Anieli i Gustawa, a przyjechał do Gdańska jako dar warszawskiego zoo.
W chwili przyjazdu Józio (vel Żaba) jest jeszcze młodym, czteroletnim hipopotamem, ważącym około półtorej tony. Ma zostać partnerem dla jednej z dwóch mieszkających już w zoo samic – Kiwi i Hektorki. Warto zauważyć, że obie samice były od niego starsze o 10 lat (obecnie Hektorka i Kiwi mają już 24 lata). Józio witany jest w Oliwie owacyjnie – na powitanie przygotowano mu specjalną kolację (kilka kilogramów marchwi+suche bułki), wszyscy mają bowiem  nadzieję, że zapoczątkuje on hodowlę gdańskich hipopotamów.
Na początku jednak z amorów nic nie wychodzi – Józio przez pierwsze tygodnie pobytu w Oliwie ma problemy z akceptacją i nie zwraca uwagi na starsze koleżanki, które w dodatku nie tolerują przybysza. Dochodzi nawet do aktów agresji – Hektorka pogryzła Józia w nogę, ale p
óźniej role się odwróciły i to Józio stał się głównym agresorem. Pomogły w tym na pewno rozmiary Józia, który stał się znacznie większy od obu samic. Jak jednak powszechnie wiadomo, od agresji do miłości droga jest bardzo krótka i wkrótce Hektorka i Józio nawiązują gorący romans.
Pierwszy hipopotam nilowy urodził się w Gdańsku w kwietniu 2001 roku, niestety zaraz po jego urodzeniu Hektorka, będąca wówczas jeszcze mało doświadczoną matką (rodziła po raz pierwszy) przydusiła go swym ciężkim cielskiem i maluch udusił się.
Na szczęście 15 lipca 2002 roku, ze związku Hektorki i Józia, przychodzi na świat kolejny mały hipopotam – samczyk, który otrzymał imię Stasio, na cześć ówczesnego zastępcy dyrektora, Stanisława Wilkańca, wielkiego miłośnika hipopotamów.
Był to pierwszy udany poród hipopotama w historii oliwskiego zoo! Kolejny przychodzi na świat już kilka tygodni później – na początku września 2002 roku rodzi się maluch ze związku Józia i Kiwi.
W 2006 roku czteroletni wówczas Stasio, w ramach wymiany między ogrodami zoologicznymi, wyjeżdża do Szimkend w Kazachstanie. Ważą się też losy Józia, który z czasem staje się coraz bardziej agresywny – i to zarówno w stosunku do ludzi, jak i pozostałych hipopotamów. Powzięto w związku z tym decyzję o jego kastracji, ponieważ gdańskie zoo nie miało warunków dla tak agresywnego samca, a żadne inne zoo nie chciało go przyjąć.

Tyle historii. Obecnie w oliwskim zoo mieszkają już tylko dwie efektowne, dwudziestoczteroletnie samice – Kiwi i Hektorka.

Kiwi i Hektorka - hipopotamy nilowe z oliwskiego zoo

Kiwi i Hektorka - hipopotamy nilowe z oliwskiego zoo

Hipopotamy nilowe w Oliwie mieszkają w środkowej części zoo, między wybiegiem słoni a pawilonem ptaszarni-gadziarni.
Do dyspozycji mają pawilon zimowy, zbudowany na początku lat 80. jako… pawilon nosorożca!

Pawilon hipopotamów - Zoo Oliwa

Pawilon hipopotamów - Zoo Oliwa

Obecny pawilon hipopotamów nilowych nie spełnia jednak podstawowych wymagań i standardów, zarówno hodowlanych jak i ekspozycji posezonowej wewnątrz pawilonu. Co więcej, w takim kształcie obiekt nie nadaje się do dalszej przebudowy. Nie ma w nim także odrębnego basenu, dlatego zainstalowano w nim specjalne prysznice z ciepłą wodą, pod którymi hipopotamy się kładą.
Mimo to sytuacja jest lepsza, niż w przypadku obecnego obiektu dla słoni, gdyż gdańskie zoo nadal może liczyć na otrzymanie hipopotamów z innych ogrodów, tyle, że w obecnej sytuacji nie będzie o to zabiegać.
Dlatego też jednym z priorytetów jest budowa nowego pawilonu dla hipopotamów nilowych.
Kluczową rolę odgrywają tu świetne warunki geograficzno-przyrodnicze dla hodowli i ekspozycji zwierząt związanych ze środowiskiem wodnym, w tym hipopotamów nilowych, jakimi dysponuje gdańskie zoo.
Nowy, wielkopowierzchniowy wybieg wodny hipopotamów ma zostać zlokalizowany na Dużym Stawie – będzie to największy (naturalny) basen hipopotamów nilowych w europejskich ogrodach zoologicznych, optymalny do utrzymywania na nim stada kilkunastu osobników w warunkach analogicznych do naturalnych.
Przylegać będzie do niego ogromny pawilon hipopotamów zaprojektowany na zapleczu obecnego pawilonu drapieżników (alternatywnie na miejscu pawilonu drapieżników), zarazem na skraju Dużego Stawu.
Są to jednak, póki co, tylko plany, na których realizację będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Hipopotam nilowy - Zoo Oliwa

Hipopotam nilowy - Zoo Oliwa

Z zewnątrz pawilon hipopotamów prezentuje się na szczęście znacznie lepiej i architektonicznie jest nawet dosyć… interesujący (przywodzi trochę na myśl góralskie chatki..). Gorzej w środku, ale tam w sezonie nie wejdziemy.
Hipcie możemy zobaczyć albo na przedwybiegu:

Hipopotamy nilowe na przedwybiegu - Zoo Oliwa

Hipopotamy nilowe na przedwybiegu - Zoo Oliwa

Oko w oko z hipciem

Oko w oko z hipciem

albo na całkiem sporym, trawiastym wybiegu zewnętrznym:

Wybieg hipopotamów nilowych - Zoo Oliwa

Wybieg hipopotamów nilowych - Zoo Oliwa

na którym wręcz uwielbiają się wylegiwać, grzejąc się na słońcu:

Wypoczywające hipcie

Wypoczywające hipcie

Jedną trzecią wybiegu zajmuje betonowy basen dla hipopotamów, znajdujący się od strony alejki dla zwiedzających. Hipki mogą do niego zejść po betonowych stopniach opadających dość stromo do wody:

Basen hipopotamów nilowych - Zoo Oliwa

Basen hipopotamów nilowych - Zoo Oliwa

Z basenem hipopotamów w Warszawie nie ma się nawet co równać: razi betonowa stylistyka, metalowe ogrodzenie i przede wszystkim warunki ekspozycyjne – co prawda sam wybieg możemy oglądać z dwóch stron, ale jeśli hipopotamy wejdą do basenu, możemy ich czasem nie zauważyć…
Najlepszy punkt widokowy znajduje się wówczas przy tablicy z porównaniem obu gatunków hipopotamów, choć czasem musimy się trochę wysilić, żeby dojrzeć hipka w narożniku basenu, bo oprócz metalowej barierki na betonowym murze od wybiegu odgradza nas jeszcze dodatkowe ogrodzenie – przydałaby się jakaś sensowna platforma widokowa, ale takowej nie będzie aż do czasu powstania zupełnie nowego wybiegu dla hipopotamów…
Tymczasem jednak same hipopotamy na swój basen nie narzekają i wręcz lubują się w zażywaniu w nim kąpieli…

Hipopotamy nilowe w kąpieli

Hipopotamy nilowe w kąpieli

Hipopotamy nilowe w kąpieli

Hipopotamy nilowe w kąpieli

Przy wybiegu hipopotamów znajduje się wielki głaz w kształcie… psiej głowy, odpowiednio “podmalowany”, żeby jeszcze lepiej upodobnić się do psa – ciekawe.

Szkoda że nie hipopotam...
Szkoda że nie hipopotam…

Z kolei naprzeciwko wybiegu, po drugiej stronie alejki, znajduje się duży punkt gastronomiczny. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie dzielić się posiłkiem z hipciem, można mu bowiem wyrządzić krzywdę. Albo sobie – o czym informuje nas tabliczka przed ogrodzeniem wybiegu:

Czasem częstowanie nie jest w dobrym tonie...
Czasem częstowanie nie jest w dobrym tonie…

Hipopotamy karłowate

Do hipków karłowatych od wybiegu hipków nilowych jest bardzo blisko – skręcamy przed punktem gastronomicznym w lewo i kierujemy się alejką w kierunku parkingu. Jakieś 20-30 metrów dalej z lewej strony rozciąga się kompleks trzech wodno-lądowych wybiegów, zamieszkiwanych kolejno przez hipopotama karłowatego, tapiry anta i kapibarę. Wybiegi zlokalizowane są w dolince, położonej dobrych kilkanaście metrów poniżej poziomu alejki dla zwiedzających, a zwierzęta możemy obserwować z platformy widokowej.

Wybieg hipoptama karłowatego - Zoo Oliwa

Wybieg hipopotama karłowatego - Zoo Oliwa

Niestety, warunki ekspozycyjne nie są zbyt szczęśliwe – nie dość, że zwierzęta widzimy z dużej odległości, to jeszcze z perspektywy platformy położonej kilkanaście metrów wyżej, przez co percepcja jest mocno zaburzona. W dodatku nie ma możliwości oglądania zwierząt poza sezonem, gdyż pawilon jest niedostępny dla zwiedzających.
Drewniany pawilon, który hipopotam karłowaty dzieli z tapirami i kapibarą, zbudowano na początku lat 80. dla… ptaków wodnych. Na szczęście plany rozwojowe oliwskiego zoo przewidują wybudowanie zupełnie nowego pawilonu dla hipopotamów karłowatych – a także tapirów i kapibar – co więcej, inwestycja ta będzie priorytetowa ze względu na likwidację substandardów w zoo.
Póki co jednak hipopotam karłowaty ma do dyspozycji względnie nieduże pomieszczenie w pawilonie oraz piaszczysto-kamienisty wybieg zewnętrzny, obejmujący także rozległą część stawu, ciągnącego się także wzdłuż wybiegu tapirów i kapibary. Warto jednak zauważyć, że każdy gatunek ma wydzieloną dla siebie część stawu – inaczej niż np. w Poznaniu, gdzie kapibary i tapiry (a także kilka innych gatunków) przebywają ze sobą razem – także w stawie. Podobnie ma być także w Gdańsku, ale na taki łączony wybieg przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać i nie wiadomo, czy obejmie on także hipopotamy karłowate.

Hipopotam karłowaty na wybiegu

Hipopotam karłowaty na wybiegu

Historia hipopotamów karłowatych w oliwskim zoo jest o całą dekadę dłuższa niż hipopotamów nilowych.
Warto pamiętać, że jeszcze na początku lat siedemdziesiątych XX wieku hipopotamy karłowate były ogromnymi rarytasami w europejskich ogrodach zoologicznych, stanowiły także wielką atrakcję dla zwiedzających. Pierwsze hipki karłowate pojawiły się w Polsce na początku lat siedemdziesiątych w ogrodach we Wrocławiu i Poznaniu i właśnie z poznańskiego zoo w 1982 roku przybył do oliwskiego zoo pierwszy hipopotam karłowaty.
Drops, bo tak miał na imię pierwszy gdański hipopotam, urodził się w 1979 roku, przybył zatem jako jeszcze młody, trzyletni samiec. Oliwski ogród wydał na jego zakup astronomiczną wówczas sumę pieniędzy – około 10 tysięcy złotych!
Jego długoletnią partnerką została Niunia, która przyjechała do Gdańska w 1985 roku z ówczesnego NRD, z ogrodu zoologicznego w Lipsku. Była wówczas jeszcze bardzo młodą samiczką.

Hipopotam karłowaty - Zoo Oliwa

Hipopotam karłowaty - Zoo Oliwa

Drops i Niunia stworzyli niezwykle zgodną i udaną parę i doczekali się bardzo licznego potomstwa – małe hipopotamy karłowate przychodziły na świat kolejno w latach: 1993, 1995, 1998, 2001, 2003 i 2005.
Pierwszym maluchem urodzonym w Oliwie, w 1993 roku, była samiczka, Oliwka. W 1995 roku przychodzi na świat Tosia, a następnie już bezimienne hipki – a to dlatego, że zanim jeszcze nadano im imiona, wyjechały do zagranicznych ogrodów zoologicznych.
W 2006 roku rodzi się kolejny hipopotam karłowaty, który zostaje przekazany do zoo w Branfere we Francji.
Niestety, w 2007 roku Drops odchodzi, dożywszy niezwykle sędziwego jak na hipopotama karłowatego wieku – 28 lat.
Niunia i Drops byli do siebie wyjątkowo mocno przywiązani (zdarzało się nawet, że Drops reagował bardzo agresywnie na wszelkie próby oddzielenia go do Niuni), dlatego po śmierci Dropsa Niuni dokuczała samotność.

Hipopotam czy wielki kleszcz?

Hipopotam czy wielki kleszcz?

Oliwskie zoo czyniło w związku z tym starania, aby sprowadzić dla niej towarzysza. Udało się w październiku zeszłego roku, gdy z Czech przyjechał półroczny wówczas samiec, Hugo.

Hugo tuż po przyjeździe do Gdańska

Hugo tuż po przyjeździe do Gdańska

Przez niemal rok w oliwskim zoo ponownie mieszkała zatem para hipopotamów karłowatych – jeszcze podczas naszej czerwcowej wizyty w Oliwie mogliśmy zobaczyć na jednym wybiegu wylegujących się razem Niunię i Hugo:

Niunia i Hugo jeszcze razem - hipopotamy karłowate z oliwskiego zoo (czerwiec 2010)

Niunia i Hugo jeszcze razem - hipopotamy karłowate z oliwskiego zoo (czerwiec 2010)

Niestety, w lipcu Hugo padł i od tego czasu oliwskie zoo czyni starania o pozyskanie dla Niuni nowego partnera, który mógłby godnie zastąpić Dropsa. Kto nim będzie i kiedy przybędzie do Gdańska, to zależy od decyzji koordynatora Europejskiego Programu Hodowlanego (EEP), ale widoki na przyszłość są całkiem pomyślne…

Niunia czeka na partnera...

Niunia czeka na partnera...

(Nieoceniona przy powstaniu powyższego tekstu okazała się być pomoc Pani Grażyny Gnaczyk z Działu Dydaktycznego oliwskiego zoo – serdecznie dziękujemy! – a także fantastyczna książka p.t. “Jaki, ptaki i kociaki” autorstwa Adama Hlebowicza i Michała Targowskiego – gorąco polecamy!).

zaraz po urodzeniu, mało doświadczona matka

Laserowa kokrekcja wad wzroku

Skuteczny sposób na pozbycie się okularów i soczewek kontaktowych!

www.Lexummedica.pl
IBM dla Małych i Średnich Firm

Sprawdź nową ofertę IBM dla Twojej firmy

www.ibm.com/pl
Ober-Haus nieruchomości

Chcesz kupić mieszkanie? Sprawdź ofertę agencji Ober-Haus!

www.ober-haus.pl
Reklamy BusinessClick

przydusiła go swym ciężkim cielskiem i udusił się.

Zima w warszawskim zoo – fotorelacja

W ostatnich dniach dzięki naszym terenowym korespondentom mogliśmy zabrać Was tam, dokąd na razie sami nie możemy się wybrać – do poznańskiego Nowego Zoo i na noworoczny spacer z dyrektorem po wrocławskim zoo.
Dziś natomiast dzięki uprzejmości naszego terenowego korespondenta, Michała z Warszawy, zaglądamy do warszawskiego zoo żeby sprawdzić, jak ogród prezentuje się zimą…

Co nas wita przy wejściu

Co nas wita przy wejściu...

(Wszystkie zdjęcia są autorstwa Michała – my dokonaliśmy jedynie ich selekcji oraz kompozycji tekstu).

Na śniegu…

Arui

Arui

Jak

Jak

Kozy karłowate

Kozy karłowate

Niedźwiedź brunatny

Niedźwiedź brunatny

Panda mała

Panda mała

Sowa jarzębata

Sowa jarzębata

Wielbłądy dwugarbne

Wielbłądy dwugarbne

Wielbłądy

Wielbłądy

 

Woły piżmowe

Woły piżmowe

Zebry

Zebry

Żuraw mandżurski

Żuraw mandżurski

Żyrafy

Żyrafy

Orłan

Orłan

Kea

Kea

Foki

Foki

Słonie

Słonie

Shikari

Shikari

Nosorożec śnieżny

Nosorożec śnieżny

Gepard

Gepard

Gepard

Gepard

Jaguar

Kali

Czarna pantera

Czarna pantera

Pomnik żyrafy

Pomnik żyrafy

Wejście do zoo

Wejście do zoo

Najnowsza inwestycja zoo - szklarnia z basenem...

Najnowsza inwestycja zoo - szklarnia z basenem...

I w pawilonach…

Lucy

Lucy

I cała siódemka...

I cała siódemka...

Sajmiri

Sajmiri

Hugo

Hugo

Aniela

Aniela

Jakub w pawilonie

Jakub w pawilonie

Słoniarnia

Słoniarnia

Warany błękitne

Warany błękitne

Najnowszy waran - jak podrośnie, dołączy do agam i tylkiwy w terrarium biotopowym Australii

Najnowszy waran - jak podrośnie, dołączy do agam i tylikwy w terrarium biotopowym Australii

VIP's from Herpetarium - legwany fidżijskie

VIP's from Herpetarium - legwany fidżijskie

Więcej zdjęć z zimowego warszawskiego zoo możecie zobaczyć tutaj.

Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga – Noworoczny spacer z Panem Radosławem Ratajszczakiem, dyrektorem wrocławskiego zoo!

Na początku grudnia 2010 roku mieliśmy przyjemność spędzić fantastyczny weekend we wrocławskim zoo, podczas pobytu tam wzięliśmy udział w mikołajkowym spacerze w towarzystwie Pana Dyrektora Radosława Ratajszczaka.
Wówczas to Prezes Ratajszczak zapowiedział, że spacery po zoo będą odbywać się częściej.
Nikt jednak nie spodziewał się, że kolejny spacer nastąpi tak szybko, ale tak jednak się stało i 15 stycznia 2011 roku odbył się kolejny spacer po zoo z Prezesem Radosławem Ratajszczakiem. Spacer miał się odbyć tydzień wcześniej, lecz musiał zostać przełożony.
Co się odwlecze – to nie uciecze i w ten oto sposób doczekaliśmy się dziś relacji naszego terenowego korespondenta z Wrocławia, Kamila vel kasztanka, który opowie nam dzisiaj, jak wyglądał noworoczny spacer i czy różnił się czymś od mikołajkowego…

Noworoczny spacer z dyrektorem wrocławskiego zoo, Panem Radosławem Ratajszczakiem

Noworoczny spacer z dyrektorem wrocławskiego zoo, Panem Radosławem Ratajszczakiem

(Tekst i zdjęcia są autorstwa Kamila – Mrówkojad dokonał jedynie redakcji tekstu)

O godzinie 11:00 w okolicach bramy głównej zgromadziła się grupa około 25 osób oczekująca na Pana Prezesa, który miał być naszym przewodnikiem po zoo. Zanim jednak ruszyliśmy w drogę, Pan Prezes przedstawił mam bardzo krótko historię ogrodów zoologicznych, wspominając między innymi o malowidłach pochodzących ze starożytnego Babilonu, przedstawiających lwy w klatkach. Nie zabrakło również historii wrocławskiego zoo.
Następnie ruszyliśmy na zwiedzanie ogrodu.

Pierwszy przystanek na naszej drodze to wybieg lwów angolańskich, przy którym dowiedzieliśmy się, że lew lwu nierówny, gdyż istnieje kilka podgatunków lwów, z których niektóre już wyginęły, a inne są zagrożone. Do tej drugiej kategorii należą również eksponowane we Wrocławiu lwy angolańskie. Następnie ruszyliśmy do Pawilonu Sahary, którego celem jest zaprezentowanie bioróżnorodności tej części świata. W pawilonie tym możemy zobaczyć rzadkie i zagrożone oryksy arabskie, które możemy oglądać przez wielką panoramiczną szybę. Oprócz nich zobaczyć możemy także największe drapieżniki Sahary – fenki, które wykorzystują swojej wielkie uszy jako termostaty oraz aparaty słuchowe, umożliwiające im usłyszenie przemieszczających się pod ziemią bezkręgowców, którymi się żywią.

Fenek

Fenek

Pawilon ten to także miejsce życia mniejszych gatunków zwierząt: skoczków egipskich (zwykle bardzo trudno je zobaczyć, a teraz jeszcze trudniej, gdyż, jak się dowiedzieliśmy, znów mają młode, więc są bardziej płochliwe), amadyn obrożnych, motylików niebieskobrzuchych oraz gadów: agamy pustynnej, gekona wachlarzopalcego, biczogona afrykańskiego, warana stepowego i bezkręgowców: szarańczy wędrownej oraz pustynnej. W przyszłości mają się tam także pojawić inne bezkręgowce m.in. skorpiony. Zewnętrzne wybiegi tworzące całość z pawilonem są zamieszkane przez wielbłądy jednogarbne i osły domowe, arui libijskie i perlice sępie (te dwa ostanie gatunki w zimie nie są eksponowane – zimują w budynkach niedostępnych dla zwiedzających).

Perlice sępie

Perlice sępie

W planach jest także sprowadzenie gepardów somalijskich, które zajęłyby wybieg gnu białobrodych, oczywiście po przebudowie. Wiąże się to niestety z wyjazdem gnu z Wrocławia, ponieważ antylopy te nie mogą być trzymane w małych grupach (stają się wtedy agresywne), a Wrocław nie posiada warunków do trzymania większej grup tych zwierząt.

Następnie udajemy się do Pawilonu Madagaskaru, gdzie eksponowana jest zarówno flora jak i fauna tej afrykańskiej wyspy. Po wejściu do pawilonu wita nas krzyk lemurów wari rudych, które mają w nim swój wewnętrzny wybieg – latem wari posiadają do dyspozycji zewnętrzny wybieg przechodni, gdzie zwierzęta nie są niczym oddzielone od zwiedzających. Musimy więc chwilę poczekać, aż lemury się uspokoją, gdyż nie da rady ich przekrzyczeń. Na szczęście po chwili lemury się uspokajają i Pan Prezes może kontynuować przerwane opowiadanie o faunie Madagaskaru. Pawilon jest tak skonstruowany, że część zwierząt przebywa w zamkniętych terrariach, ale część nie jest niczym ograniczona i żyje w hali wolnego lotu. Niestety, ku naszemu rozczarowaniu, zwierzęta eksponowane w części nocnej pawilonu nie chciały się nam pokazać, nawet mangusta wąskosmuga, która zwykle jest bardzo aktywna.

Kameleon lamparci w Pawilonie Madagaskaru

Kameleon lamparci w Pawilonie Madagaskaru

Lemur alaotrański

Lemur alaotrański

Po wyjściu z Pawilonu Madagaskaru, kierujemy się w ku europejskiej części zoo, której zwiedzanie w czasie grudniowego spaceru zostało pominięte. Zatrzymujemy się na chwilę przy wybiegu króla puszczy, czyli żubra, aby poznać historię ratowania tego gatunku w środowisku naturalnym. Żubr jest wręcz podręcznikowym przykładem reintrodukcji gatunku wymarłego w środowisku naturalnym, szczególnym pod tym względem, że żubr w naturze wymarł dwukrotnie -  po I wojnie światowej i po II wojnie światowej, lecz dzięki okazom trzymanym w zoo udało się go przywrócić do środowiska naturalnego. W strefie tej możemy podziwiać także niedźwiedzie brunatne mające do dyspozycji duży, ponad hektarowy wybieg z drzewami oraz kaskadą wodną, a także magoty – jedyne europejskie małpy zamieszkujące Gibraltar, które we wrocławskim zoo zamieszkują wybieg wspólnie z muflonami. Pan Prezes pokazał nam również teren, gdzie w przyszłości powstanie wybieg dla wilków i woliera dla rysi.

Niedźwiedzie na wybiegu

Niedźwiedzie na wybiegu

Żubr

Żubr

Dalej kierujemy się w stronę małpiarni, po drodze zatrzymując się przy obecnej wolierze rysi, która do idealnych niestety nie należy i w przyszłości będzie wyburzona związku z budową Afrykarium, która powinna ruszyć już pod koniec roku. Odwiedzamy również budynek starej krokodylarni, obecnie zamieszkałej tylko przez jednego krokodyla syjamskiego oraz kilka gatunków żółwi i wiewiórki trójbarwne, którym jednak nie przeszkadzał styczniowy chłód i radośnie harcowały po wolierze zewnętrznej. Również ta woliera ma być rozbudowana o tunele z siatki umieszczone w koronach drzew. Głównym jednak powodem odwiedzenia tego pawilonu była jedyna w Polsce para mrówników, która jak zwykle smacznie sobie spała, ale za to później, gdy odwiedziłem je po spacerze w porze karmienia, były bardzo aktywne.

Mrównik przy obiedzie (po spacerze)

Mrównik przy obiedzie (po spacerze)

Idąc dalej w kierunku małpiarni minęliśmy wybieg Ameryki Południowej, po którym spacerowało guanako, wybieg mundżaków chińskich, do których już niebawem dołączy panda mała (powinna przyjechać w najbliższym tygodniu, lecz będzie musiała odbyć miesięczną kwarantannę na zapleczu, więc zobaczymy ją dopiero na wiosnę).

Zatrzymujemy się również na chwile przy wybiegu walabii Bennetta, jednego z dwóch eksponowanych we Wrocławiu torbaczy (drugim jest kangur rudy). W przyszłości oba gatunki mają się przenieś do strefy australijskiej, mającej powstać przy bramie japońskiej (letnie wejście do zoo) na obecnym wybiegu jeleniowatych, gdzie mieszkają daniele mezopotamskie i siki Dybowskiego. Jelenie mają zaś zostać przeniesione w inną część zoo.

Wreszcie dochodzimy do małpiarni. W pawilonie największą furorę robią małpiatki uistiti białouche i leniwiec Heniek, które mają do dyspozycji cały pawilon. Uistiti biegają po gałęziach jak szalone, tak że trudno za nimi nadążyć, zaś leniwiec powoli, majestatycznie nigdzie się nie śpiesząc, zmierza do kosza z jedzeniem zawieszonego pod sufitem wśród plątaniny lian i gałęzi. W pawilonie tym żyje dwanaście gatunków małp i dwa gatunki szczerbaków: bolita południowy i wspomniany już leniwiec dwupalczasty.

Uistiti białoucha

Uistiti białoucha

Leniwec dwupalczasty

Leniwec dwupalczasty

Kolekcja małp we wrocławskim zoo jest jednak dużo bogatsza, bowiem małpy prezentowane są jeszcze w kilku innych obiektach: pawilonie małp człekokształtnych (obecnie tylko szympansy), pagodzie gibbonów (gibbon białoręki), tzw. okrąglaku (koczkodan zielonosiwy, kapucynka czarnobiała, a na wiosnę także talapoin północny), na skale pawianów (pawiany masajskie).

Po wyjściu z małpiarni przyglądamy się przez chwilę wrocławskim słonicom korzystającym ze świeżego powietrza na wybiegu zewnętrznym, po czym kierujemy się w stronę Akwarium. Tam podziwiamy podwodną faunę z całego świata, zaczynając od Ameryki Południowej, której poświęcono kilka akwarium, przez nowo utworzony zbiornik rzeki Kongo i akwaria reprezentujące ryby Azji, po akwaria morskie, z których najefektowniejsze jest akwarium znajdujące się na końcu korytarza, prezentujące rafę koralową.

Konik morski

Konik morski

Przeźroczka hełmiasta

Przeźroczka hełmiasta

Żółtaczek indyjski

Żółtaczek indyjski

Przy tym akwarium kończymy nasze zwiedzanie. Pan Prezes odpowiada jeszcze na kilka pytań postawionych przez zwiedzających. Na pytanie o kolejny spacer odpowiada, że będzie miał miejsce za kilka miesięcy, zaś w przyszłości chciałby zorganizować spacery po zoo z kierownikami poszczególnych działów.

Pierwszy w tym roku spacer z Panem Prezesem Ratajszczakiem dobiega końca, chociaż był krótszy od ostatniego (jednym z powodów były problemy zdrowotne Pana Prezesa, który nie do końca doszedł do siebie po chorobie, która zmusiła do zmiany terminu spaceru) oraz nie zawierał w sobie tak ciekawych elementów, jak zwiedzanie zoo od zaplecza, to i tak był bardzo interesujący i wzbogacił wiedzę spacerowiczów zarówno o kwestie ściśle biologiczną, jak i tę dotyczącą wrocławskiego zoo.
Spacer był naprawdę fascynującą przygodą i już dziś nie mogę się doczekać kolejnego.

(My też!)

„7 Dni Zoo” – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny przegląd zoowieści tygodnia w siódmym już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!
Po chorobie, która dopadła Redakcję Mrówkojada tydzień temu, nie wróciliśmy jeszcze do pełni sił, dlatego też dzisiejszy raport będzie trochę skrócony i, niestety, znowu z lekkim opóźnieniem…

"7 Dni Zoo"

"7 Dni Zoo"

A w dzisiejszym 7 Dni Zoo przeczytacie o:

1. Ferie w zoo

- W Akwarium Gdyńskim trwają “Legendarne Ferie Zimowe 2011″ – więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj i tutaj.

- oliwskie zoo zaprasza podczas trwających właśnie w woj. pomorskim ferii zimowych na specjalne pokazy karmienia fok połączone z elementami treningu medycznego. Pokaz rozpoczyna się codziennie (oprócz poniedziałku) około 11.30. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

Karmienie fok w oliwskim zoo - wrzesień 2010

Karmienie fok w oliwskim zoo - wrzesień 2010

- Specjalne atrakcje dla zwiedzających na okres ferii zimowych zaplanowało także poznańskie Stare Zoo.

Ferie zimowe w Starym Zoo

Ferie zimowe w Starym Zoo

Przygotowano cztery specjalne dni spotkań ze zwierzakami: 1, 3, 8 i 1o lutego. Każdy dzień poświęcony jest innemu zwierzakowi. Chętni mogą zbierać się o godz. 12.00 przed wejściem do groty. Wstęp wolny, bez zapisów.

Tymczasem do 19 lutego w poznańskiej Palmiarni odbywa się wystawa zdjęć przedstawiających sylwetki zwierząt poznańskiego zoo, których autorami są pracownicy Ogrodu. Podobna wystawa gościła w listopadzie 2009 roku na poznańskim rynku.

2. Ostatnie narodziny 2010 roku i pierwsze transporty 2011 roku we wrocławskim zoo

-  17 grudnia 2010 roku we wro0cławskim zoo urodził się koczkodan górski (Cercopithecus lhoesti) – wspominaliśmy o nim w naszym rocznym podsumowaniu wrocławskiego zoo. To pierwsze narodziny w stadzie koczkodanów górskich, zwierzęta te przybyły do Wrocławia w zeszłym roku z zoo w Paryżu. Maluch skończył już miesiąc, ale nie określono jeszcze jego płci – jest bowiem troskliwie ochraniany przez matkę, która nie pozwala do niego podejść. Mały koczkodan będzie karmiony przez matkę przez 6 miesięcy, a w pełni dojrzeje dopiero po 3-4 latach.
Mały koczkodan, urodzony pod koniec zeszłego roku, jest drugim młodym urodzonym we Wrocławiu i jednocześnie w Polsce. Obecne urodziny od poprzednich dzieli aż 46 lat. W roku 1965 przyszedł na świat samczyk Jasiek, który żył we wrocławskim zoo 17 lat. W ogrodach zoologicznych świata, w 11 placówkach, jest obecnie ok. 50 małp tego gatunku, ale tylko w dwóch ogrodach odnotowano urodziny młodych.
Zdjęcia wrocławskiego malucha możecie zobaczyć tutaj.

- Ruszył “sezon transferowy” we wrocławskim zoo!
Z łódzkiego zoo w darze na samym początku roku przybyło kilka nowych tyflonektesów, czyli inaczej marszczelców, beznogich płazów żyjących w południowoamerykańskich rzekach. Gatunek ten był już wcześniej we wrocławskim zoo.
Tym samym transportem przyjechały jeszcze raki queenslandzkie.
Z kolei zoo opuściły młode rysie, które wyjechały do zoo w Kłajpedzie na Litwie. We Wrocławiu pozostały tylko dorosłe rysie. Zeszłoroczne maluchy musiały wyjechać, aby zrobić miejsce dla tegorocznych przychówków.

Rysie, urodzone w 2010 roku we wrocławskim zoo

Rysie, urodzone w 2010 roku we wrocławskim zoo

Zdjęcia z załadunku rysi i transportu nowych zwierzaków w zoo możecie zobaczyć tutaj.

3. Zebry w Opolu będą tylko jedne!

Opolskie zoo zdecydowało się na porządki w swojej kolekcji zebr – do tej pory w zoo zobaczyć można było zebry Hartmanna i zebry równikowe. Decyzją zoo niebawem w ogrodzie mają zostać już tylko zebry równikowe. Tym samym grupa zebr Hartmanna wyjedzie do innych ogrodów – do czeskiego Dvur Kralove już wyjechał jeden samiec, natomiast niebawem do węgierskiego Sosto wyjadą dwie samice. Z kolei stado zebr równikowych zostanie powiększone.
Decyzję tę zoo motywuje faktem, iż zebry eksponowane są w Opolu na wybiegu łączonym sawanny afrykańskiej, na którym towarzyszą im jeszcze m.in. żyrafy i strusie. Jest to możliwe, ponieważ zebry równikowe są zwierzętami stadnymi i świetnie dogadują się z innymi gatunkami. Co innego zebry Hartmanna, które są samotnikami, w dodatku bardziej konfliktowymi.

Zebra i struś na jednym wybiegu - Zoo Opole

Zebra i struś na jednym wybiegu - Zoo Opole

Powiększenie stada zebr równikowych to tylko jedna strona rezygnacji z hodowli zebr Hartmanna. Te bowiem zostaną zastąpione przez stado antylop bongo. Póki co w Opolu jest tylko jedna samica bongo – Smilla, która przyjechała tu dwa lata temu z zoo w Norymberdze, ale już niedługo dołączą do niej cztery kolejne samice. Zoo starało się o samca, ale koordynator hodowli tego gatunku zdecydował, że na razie do Opola przekazane zostaną tylko samice. Samce tymczasem powędrują do zoo w Gdańsku – jeśli więc oba ogrody stworzą odpowiednie warunki dla bongo, będą się mogły wymienić i utworzyć pełnoprawne stada hodowlane.

Tymczasem na wybiegu zadebiutowała już sprowadzona z krakowskiego zoo pantera śnieżna, choć przyznajemy, okaz to doprawdy niebywały:) .
Ruszył także przetarg na rozbudowę opolskiej żyrafiarni – do tego tematu wrócimy niebawem, tymczasem możecie o nim poczytać tutaj.

4. Co słychać w Płocku?

Mocne otwarcie roku w płockim zoo – wg oficjalnych danych, w 2010 roku tamtejsze zoo odwiedziło 211 tysięcy osób. Wynik to o tyle efektowny, bo blisko dwukrotnie przewyższa liczbę mieszkańców miasta – wynoszącą około 127 tysięcy.
Poza tym od lat płockie zoo odnotowuje tendencję rosnącą, jeśli chodzi o ilość sprzedanych biletów.
Dla porównania – w 2003 r. było ich 128 tys., w 2007 r. – 178 tys., w 2008 r. – 193 tys., w 2009 r. – 215 tys.! Miniony rok okazał się zatem minimalnie słabszy, ale była to ogólna tendencja we wszystkich krajowych ogrodach – a płockie zoo straciło względnie najmniej ze wszystkich.
Dodatkowo w ostatnich dniach płockiemu zoo przybyło mieszkańców – na początku stycznia urodziły się bowiem dwie tamaryny złotorękie. To kolejne już w ostatnich latach narodziny tego gatunku w płockim zoo – poprzednie miały miejsce w listopadzie 2009 roku – wtedy na świat przyszły trojaczki!

`Woliera tamaryn złotorękich w płockim zoo (fot. Michał)

Woliera tamaryn złotorękich w płockim zoo (fot. Michał)

Warto dodać, że w Polsce można je zobaczyć jeszcze tylko w Opolu.
Płocka rodzina tamaryn złotorękich przebywa obecnie w pawilonie dydaktycznym, bowiem ich stary wybieg wiosną zajmą tamaryny dwubarwne.

Pod koniec zeszłego tygodnia do płockiego zoo przyjechały kolejne długo oczekiwane rarytasy: para pancerników bolita (do tej pory w zoo mieszkała tylko samica) i samica korońca plamoczubego, która ma utworzyć parę z mieszkającym już w zoo samcem.

Warto przypomnieć, że już w środę w pawilonie dydaktycznym otwarta zostanie długo oczekiwana ekspozycja “otwartej dżungli”, gdzie będzie można przespacerować się wśród tropikalnej roślinności i zwierząt zamieszkujących otwarte wybiegi. Zamieszają tu cztery gatunki niegroźnych węży, m.in. węże tajwańskie oraz pytony królewskie, a także żółwie, żuczki afrykańskie oraz motyle.
Więcej na ten temat przeczytacie tutaj.

5. Pomnik dla ośmiornicy i komórka dla krokodyla…

Ostatnie dni to także wysyp sensacyjnych materiałów zoologicznych – a to dowiedzieliśmy się o kolejnym wężu znalezionym na klatce schodowej przez mieszkańców warszawskiego bloku, a to o krokodylu z oceanarium w Dniepropietrowsku, na Ukrainie, który połknął telefon komórkowy, a to o odsłonięciu pomnika słynnego Paula, ośmiornicy z akwarium w Oberhausen, który zyskał sobie sławę prawidłowo typując wyniki wszystkich meczów zeszłorocznych Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Paul zmarł w końcu października zeszłego roku, a teraz doczekał się swojego pomnika, który został odsłonięty w czwartek w akwarium w Oberhausen.

6. Dziesięć likaonów urodziło się w Brookfield Zoo w Chicago w USA!

Co prawda cała dziesiątka urodziła się jeszcze w 2010 roku, 26 listopada, ale dopiero teraz zoo pochwaliło się swoimi nowymi mieszkańcami.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

7. W zoo w San Francisco urodził się mrówkojad!

To kolejne narodziny jeszcze z 2010 roku, ale i tym razem oficjalnie zoo poinformowało o tym dopiero teraz – oto bowiem w zoo w San Francisco urodził się mrówkojad olbrzymi! Maluch przyszedł na świat 22 grudnia!

Mały mrówkojad urodzony w zoo w San Francisco

Mały mrówkojad urodzony w zoo w San Francisco (fot. Marianne Hale)

To pierwsze od ponad dziesięciu lat narodziny mrówkojada olbrzymiego w zoo w San Francisco. Obecnie w zoo mieszkają trzy mrówkojady – maluch oraz jego rodzice.

Przypominamy też o innych ważnych wydarzeniach ostatniego tygodnia, o których pisaliśmy już na Mrówkojadzie:

Relacja ze spotkania dotyczącego historii i przyszłości warszawskiego zoo

Fotorelacja z poznańskiego zoo

Wrocławskie mrówniki w akcji

Rok w Toruniu – podsumowanie 2010 roku w Ogrodzie Zoobotanicznym

Rok w Zamościu – podsumowanie 2010 roku w zamojskim zoo

A kolejny numer 7 Dni Zoo już za tydzień!

Rok w zoo – podsumowanie roku 2010 w polskich ogrodach zoologicznych. Część III – Zoo Zamość.

Kilka dni temu artykułem o wrocławskim zoo zapoczątkowaliśmy nasz specjalny cykl Rok w zoo, w którym podsumowujemy najważniejsze wydarzenia 2010 roku w polskich ogrodach zoologicznych. W następnym odcinku podsumowaliśmy rok w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu, dziś zapraszamy do trzeciego już odcinka, w którym podsumujemy miniony rok w zamojskim zoo.
Zapewniamy – było i będzie ciekawie, a zamojskie zoo coraz większymi krokami zbliża się do krajowej czołówki, czego najlepszym dowodem było przyjęcie go w zeszłym roku do EAZA.
Tym bardziej żałujemy, że nie udało nam się w 2010 roku odwiedzić Zamościa – tym większa nasza mobilizacja na ten rok!

Zamość - logo zoo

Zamość - logo zoo

Zamojskie zoo gościło na Mrówkojadzie dosyć często, co było efektem wyjątkowo intensywnego roku w zamojskim zoo – zachowując proporcje wielkości i możliwości, to działo się tu prawie tyle , co we Wrocławiu czy Warszawie. Poza tym bardzo dobra współpraca zoo z naszą stroną zaowocowała kilkoma dodatkowymi tekstami o zoo.
Najważniejsze w rocznym bilansie są jednak fakty – a te jednoznacznie wskazują, że zamojskie zoo – przy zachowaniu wszelkich proporcji odnoszących się do wielkości i możliwości finansowych zoo – było w zeszłym roku bardzo aktywne i cały czas dynamicznie się rozwija. Już teraz możemy założyć, że w przyszłorocznym zestawieniu Zamość odegra kluczową rolę.

ROK W ZOO – ZAMOŚĆ 2010

Zwierzęta

Lew z zamojskiego zoo

Lew z zamojskiego zoo

Narodziny

Co ciekawe, w minionym roku o zamojskim zoo mówiło się wyjątkowo dużo – o inwestycjach, nowo sprowadzonych zwierzętach, planach na przyszłość…
Najciszej natomiast było w temacie nowo narodzonych zwierząt – w całym 2010 roku trudno znaleźć choć jeden “głośny” przychówek zamojskiego zoo. Sam ogród wspomina tylko o narodzinach bernikli kanadyjskich (17 maja) oraz wykluciu się dwóch sów śnieżnych (8 czerwca).
Nie znaczy to jednak, że w Zamościu zwierzęta w ogóle się nie rozmnażały – po prostu zoo w ogóle o tym nie informowało, stąd brak danych na ten temat.

Transfery

Co innego sprowadzanie nowych zwierząt – jak mówi Pani Joanna Sołodzińska z Działu Dydaktycznego zoo:

Rok 2010 w zamojskim zoo przebiegał pod hasłem wielkich remontów i prac modernizacyjnych. Z dnia na dzień nasze zoo wygląda inaczej (trudno przedstawić aktualny plan, bo właściwie trzeba by go uaktualniać każdego dnia). Ze względu na ten fakt nowe zwierzęta w naszym ogrodzie pojawiały się dopiero pod koniec roku, gdy były dla nich gotowe wybiegi. Nasze najważniejsze nabytki 2010 roku to min. lwy, liczne ciekawe gatunki płazów i gadów.

Faktycznie – o ile przez cały rok zoo wzbogacało się o nowe zwierzaki, to prawdziwy wysyp transferów nastąpił dopiero pod koniec roku.
Wcześniej do zoo przyjechały m.in. dwie tamaryny czerwonobrzuche (8 kwietnia), cztery krokodyle kameruńskie, sześć żółwi lamparcich, żółwie pustynne oraz tamaryna cesarska (wszystkie zwierzęta przyjechały z ogrodu zoologicznego w czeskim Pilznie 14 lipca).
Wreszcie grudzień – i transport za transportem. Do zoo przyjechały wtedy m.in.
- z Paryża do zoo trafiła para młodych, półtorarocznych waranów indyjskich
- cztery żółwie żabuti z duńskiego Odense
- z Poznania przyjechały: felsumy madagaskarskie, agamy błotne, kołnierzaste oraz węże tajwańskie
- dwa lwy afrykańskie. Samiec i samica które przyjechały do zoo to okazy młode, mające zaledwie rok. Trafiły do Zamościa z Jurques we Francji.

Lwy z zamojskiego zoo (fot. Zoo Zamość)

Lwy z zamojskiego zoo (fot. Zoo Zamość)

-  para legwanów kubańskich z Brna
- liścionosy Carollia perspicillata z Frankfurtu
- płaszczki słodkowodne z Płocka
- bazyliszki płatkogłowe z zoo w Rydze
A poza tym m.in. legwan zielony, drzewołaz błękitny, drzewołaz żółtoplamy.

Odejścia

Ogromną, choć spodziewaną stratą, było odejście prawdziwego staruszka – lwa Leona. Miał lat 18 (w naturze lwy żyją do 10 lat), był wychowankiem tego ogrodu, reagował na swoje imię, doskonale znał opiekunów, którzy w młodości odchowywali go na butelce.

Lew Leon - jedna ze zwierzęcych osobowości naszego zoo. W 2010 roku przeszedł do jego historii.

Lew Leon - jedna ze zwierzęcych osobowości zamojskiego zoo. W 2010 roku przeszedł do jego historii.

Część zwierząt wyjechała także do innych ogrodów, m.in. młoda samica rysia, która wyjechała do łódzkiego zoo.

Inwestycje

Śmiało można powiedzieć, że 2010 rok w zamojskim zoo był jedną wielką inwestycją. Jak mówi Pani Joanna Sołodzińska z Działu Dydaktycznego zoo:

Inwestycje minionego roku, które tak bardzo zmieniły wizerunek naszego zoo, to przede wszystkim realizacja projektu „Budowa przygranicznego ośrodka kwarantannowania i przetrzymywania zwierząt nielegalnie wwiezionych do strefy Schengen oraz centrum edukacyjno – szkoleniowego na bazie Ogrodu Zoologicznego w Zamościu”, współfinansowanego ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Dzięki realizacji tego projektu dziś dysponujemy nowoczesnymi salami dydaktycznymi, przychodnią weterynaryjną i wyremontowanym nie do poznania pawilonem dużych drapieżnych. Działania te sprzyjają pozytywnemu odbiorowi naszego zoo wśród mieszkańców Zamościa, ale też u innych ogrodów zoologicznych. Dowodem tego było włączenie naszego ogrodu do Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (25 września 2010). Inną bardzo ważną dla nas inwestycją tego roku był remont wybiegu dla małych kotów. To zadanie mogliśmy zrealizować dzięki wsparciu finansowemu Fundacji dla Zwierząt TECTUM i Karpackiej Spółce Gazownictwa. Nowe wybiegi znacznie polepszają warunki bytowe tych zwierząt, ale też poprawiają odbiór  ekspozycji tych gatunków drapieżnych.

ZOO Zamość - projekt rozbudowy

ZOO Zamość - projekt rozbudowy

Podsumujmy zatem – najważniejsze inwestycje minionego roku to:

- nowy wybieg dla rysi i małych kotów

Nowa woliera rysia w zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

Nowa woliera rysia w zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

- nowy budynek wejścia głównego z salami dydaktycznymi

Wejście do zoo przed remontem

Wejście do zoo przed remontem

Aktualny budynek wejsca głownego z salami dydaktycznymi

Aktualny budynek wejścia głównego z salami dydaktycznymi

Wejsce do zoo przed zmianami

Wejście do zoo przed zmianami

Obecne wejście do zoo

Obecne wejście do zoo

- budynek ambulatoryjno – weterynaryjny, czyli lecznica dla zwierząt przy zoo

Lecznica dla zwierząt przy zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

Lecznica dla zwierząt przy zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

- pawilon dla dużych drapieżnych: zakończono prace budowlane, obecnie trwa zagospodarowywanie nowych pomieszczeń dla zwierząt. Otwarcie pawilonu dla zwiedzających planowane jest na koniec kwietnia 2011.

Pawilon dużych drapieżnych przed remontem

Pawilon dużych drapieżnych przed remontem

Pawilon obecnie

Pawilon obecnie

Pawilon dużych drapieżnych wraz z nowymi wybiegami

Pawilon dużych drapieżnych wraz z nowymi wybiegami

- nowe terraria i akwaria

Nowe aranżacje terrariów

Nowe aranżacje terrariów

Warto dodać, że w naszej ankiecie na zoologiczny hit roku 2010 modernizacja zamojskiego zoo Waszymi głosami zajęła trzecie miejsce!

Marketing i edukacja

Ponownie oddajemy głos Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego – któż bowiem lepiej opowie o działalności dydaktycznej zoo.

Działalność dydaktyczna ogrodu w minionym roku to kontynuacja wcześniej realizowanych zadań, ale też nowe wyzwania, którym próbowaliśmy podołać po raz pierwszy.  Tradycyjnie, we współpracy z Młodzieżowym Domem Kultury im. Kornela Makuszyńskiego, organizowaliśmy wojewódzki konkurs plastyczny „Mój ulubieniec w zamojskim ZOO” oraz projekt edukacji ekologicznej „Aby chronić , trzeba znać”.  W lutym, we współpracy z Fundacją dla Zwierząt TECTUM organizowaliśmy w zamojskich szkołach prelekcje pt. ”Zwierzę moim przyjacielem”.  Celem tego zadania były rozmowy z najmłodszymi na temat właściwej opieki nad zwierzętami domowymi.  Podsumowaniem akcji był konkurs plastyczny, w którym uczniowie przedstawiali swoich pupili. Zoo we współpracy w Fundacją dla Zwierząt TECTUM i Bursą Międzyszkolną nr 1 w Zamościu zrealizowało projekt pt ”Prawdziwy Przyjaciel Psa” na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Psów , które jest częścią ogrodu zoologicznego. Projekt współpracy pomiędzy tymi instytucjami na rzecz poprawy warunków bytowych psów w schronisku otrzymał wsparcie finansowe Fundacji Pro Bono PL. W ramach projektu przeprowadzono zajęcia nt. odpowiedzialności za posiadane zwierzęta, opieki nad nimi, zagrożeń i korzyści wynikających z posiadania ich w domu oraz wolontariatu na rzecz schroniska. Spotkania z młodzieżą były prowadzone przez Jadwigę Kniaź – asystenta ds. hodowlanych w zoo, Pawła Kulika – lekarza weterynarii, Piotra Łachno – asystenta ds. schroniska, Jerzego Liberadzkiego – lekarza pediatrii oraz Justynę Piskorz – Umylańską -  wolontariuszkę w zoo i fundacji. Ważnym elementem projektu był konkurs plastyczny na projekt plakatu promującego adopcję zwierząt ze schroniska. Zwycięski projekt plakatu został wydrukowany i rozprowadzony w instytucjach edukacyjno – wychowawczych w Zamościu. Latem w ramach projektu przeprowadzono prace remontowe na terenie schroniska. Dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Pro Bono PL i zaangażowaniu wolontariuszy schroniska oraz jego pracowników gruntownie wyremontowano izolatki dla psów.
Jesienią w ramach realizacji międzynarodowej kampanii dotyczącej ochrony bioróżnorodności zorganizowaliśmy warsztaty w szkołach podstawowych i gimnazjach na temat ”Rok 2010 rokiem bioróżnorodności”,  ale też konkurs wiedzy „Chrońmy zwierzęta”. Nasze akcje w szkołach cieszą się dużą popularnością. Aktualnie spotykamy się z dziećmi w ramach akcji „Zwierzęta zimą”. Dzieci chętnie odpowiadają na apel niesienia pomocy dzikim zwierzętom. My uczymy, jak właściwie zwierzęta wspierać, kiedy i czym dokarmiać, jak właściwie konstruować karmniki. Przedstawiamy również gości karmnika. Rozmawiamy o konkretnych gatunkach, uczymy ich rozpoznawania.
Nauczyciele chętnie uczestniczą w realizacji proponowanych przez nas temataów, co nas oczywiście bardzo cieszy.
Niezwykle ważnym wydarzeniem ubiegłego roku było czerwcowe spotkanie niepełnosprawnych i chorych dzieci, ich rodziców i opiekunów podczas „Wieczoru marzeń w zamojskim zoo”.  Pierwszy piątek czerwca ze względu na to wydarzenie to wyjątkowy dzień dla całego ogrodu.  Zabawy przygotowane przez nauczycieli współpracujących z nami ośrodków dla niepełnosprawnych dzieci, poczęstunek zapewniony dzięki hojności naszych sponsorów sprawiają, że  wydarzenie jest bardzo wyjątkowe. Wieczoru tego nie tylko dzieci, ale też dorośli bawią się  do nocy.  To spotkanie, wspólny cel, to również doskonały sposób integracji załogi ogrodu.

O kilku wspomnianych powyżej akcjach pisaliśmy szerzej na Mrówkojadzie, m.in. akcji wspierania bezdomnych zwierząt przez zamojskie zoo.

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem roku w zamojskim zoo – i kto wie, czy nie jednym z ważniejszych w Polsce w tematyce zoologicznej, było przyjęcie Zamościa do EAZA na zjeździe w Weronie 25 września.
O członkostwo w EAZA zoo w Zamościu starało się bardzo długo i dopiero ostatnie – bardzo liczne – zmiany w zamojskim ogrodzie przekonały komisję z EAZA do przyjęcia Zamościa do tak szacownego grona ogrodów – jako 11. polskiej placówki zoologicznej!

Warto wspomnieć też o wydawnictwach zamojskiego zoo – ponownie oddajemy głos Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego:

Wydawnictwa naszego zoo w tym roku to: foldery związane z realizacją poszczególnych akcji edukacyjnych, m.in. „Charakterystyka wybranych gatunków CITES”, formy ochrony przyrody w Polsce, widokówki i kalendarz z pracami dzieci w ramach konkursu plastycznego “Przyroda Lubelszczyzny – bioróżnorodność” (cześć projektu ”Aby chronić, trzeba znać”), „Perełki Lubelszczyzny”, plakat „Podaruj nam dom” promujący adopcje psów ze schroniska dla psów, pokonkursowe katalogi prac dzieci.

Całkiem nieźle – zabrakło tylko przewodnika po zoo…

Katalog powystawowy

Katalog powystawowy

Plakat "Podaruj nam dom"

Plakat "Podaruj nam dom"

Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie

Sytuacja dość nietypowa – w Zamościu nie byliśmy w 2010 roku ani razu. Co gorsza – nigdy nie odwiedziliśmy jeszcze tamtejszego zoo!
Niestety, odbijało się to i na jakości artykułów o Zamościu i – przede wszystkim – częstotliwości ich ukazywania się. Tym bardziej, że żaden z naszych licznych korespondentów też do Zamościa jeszcze nie dotarł. Nadrabialiśmy to intensywną współpracą z Działem Dydaktycznym zoo i możliwie częstym sprawdzaniem tego, co się “na wschodzie” dzieje.
Efekt był taki, że pojawiło się na Mrówkojadzie kilka tekstów o Zamościu, nie tylko w działach aktualności zoologicznych, ale także w postaci większych artykułów poświęconych zoo i jego mieszkańcom, m.in.:

jesień w zamojskim ZOO
zamojskie zoo wspiera bezdomne zwierzaki
zamojskie zoo w EAZA
otwarcie wybiegu dla rysi

Mamy nadzieję, że w 2011 będzie tylko lepiej i uda nam się odwiedzić zamojskie zoo…

Plany na rok 2011

Raz jeszcze oddajmy głos Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego:

W naszych planach rok 2011 to dalszy ciąg modernizacji ogrodu. W kwietniu pawilon dużych drapieżnych zostanie
otwarty dla zwiedzających. Już rozpoczął się II etap modernizacji,  czyli realizacja projektu “Zwiększenie atrakcyjności turystycznej regionu poprzez modernizację i unowocześnienie jedynego w  Województwie Lubelskim Ogrodu Zoologicznego w Zamościu”, którego zakończenie planowane jest jeszcze w listopadzie tego roku. Już w lutym zamierzamy  w naszych doskonale wyposażonych salach konferencyjnych realizować program edukacyjny „Chrońmy
bogactwo przyrody”. Od dawna prowadzimy spotkania z uczniami, ale teraz w końcu możemy zaprosić dzieci i nauczycieli do siebie.

Właśnie ruszył remont kolejnych części zoo m.in. małpiarni i wybiegu dla niedźwiedzi, które będą pierwszymi punktami realizacji II etapu modernizacji.
W najbliższym czasie zoo wzbogaci się o kolejne zwierzęta, m.in. tygrysa syberyjskiego z łódzkiego zoo (przyjedzie jeszcze w styczniu), lamparta cejlońskiego (prawdopodobnie z Ostrawy, ale na niego przyjdzie jeszcze poczekać…), pytony tygrysie…

Padł także pomysł na żyrafiarnię, to jednak inwestycja, na którą przyjdzie znacznie dłużej poczekać. Planowane jest także utworzenie stawów kaskadowych, nad którymi będą latały ptaki wodne.  Zoo chciałoby sprowadzić także tapiry, hipopotama karłowatego, kapibary i utworzyć dla nich wybiegi – w pierwszej kolejności jednak zakończone zostaną prace nad II etapem modernizacji zoo.

Serdecznie dziękujemy Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego za wszelką okazaną pomoc i bezcenne informacje o zamojskim zoo, które okazały się niezwykle pomocne przy pisaniu powyższego artykułu.

Rok w zoo – podsumowanie roku 2010 w polskich ogrodach zoologicznych. Część II – Ogród Zoobotaniczny Toruń.

Kilka dni temu artykułem o wrocławskim zoo zapoczątkowaliśmy nasz specjalny cykl Rok w zoo, w którym podsumowujemy najważniejsze wydarzenia 2010 roku w polskich ogrodach zoologicznych.
Dziś zapraszamy do drugiego odcinka, w którym podsumujemy miniony rok w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu. Choć miniony rok w toruńskim zoo nie był tak efektowny, jak we wrocławskim, to zachowując wszelkie proporcje śmiało możemy stwierdzić, że w najmniejszym eazowskim zoo w Polsce też działo się całkiem sporo!
W 2010 roku dwukrotnie mieliśmy okazję przekonać się o tym naocznie, odwiedzając Ogród Zoobotaniczny i poznając jego tajemnice…

Arui - symbol toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego

Arui - symbol toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego

Toruński Ogród Zoobotaniczny gościł na Mrówkojadzie wyjątkowo często, co było pokłosiem tyleż intensywnego roku w toruńskim zoo, co bardzo dobrej współpracy zoo z naszą stroną – obok oliwskiego i wrocławskiego zoo to właśnie zoo w Toruniu okazało nam najwięcej sympatii i przychylności. A zasada jest prosta – mamy dane, to piszemy :) .
Najważniejsze w rocznym bilansie są jednak fakty – a te jednoznacznie wskazują, że toruńskie zoo – przy zachowaniu wszelkich proporcji odnoszących się do wielkości i możliwości finansowych zoo – było w zeszłym roku bardzo aktywne i cały czas dynamicznie się rozwija. Wizja rozwoju zoo jest niezwykle spójna, przemyślana i dostosowana do realnych możliwości placówki, dzięki czemu Toruń może stać się modelowym przykładem niedużego zoo.
Zacznijmy jednak od tego, co już udało się zrobić – nie będzie na pewno tak efektownie, jak w zestawieniu dotyczącym wrocławskiego zoo, ale… każdemu według potrzeb i możliwości :) .

ROK W ZOO – TORUŃ 2010

Zwierzęta

Toruńskie "żabki"

Toruńskie "żabki"

Narodziny

Zaczynamy od tego, co w życiu każdego ogrodu zoologicznego szczególnie ważne – narodzin zwierząt.
Tych nie było na pewno aż tak wiele i tak spektakularnych, jak we wrocławskim zoo, niemniej Toruń też ma się czym pochwalić, czego zresztą nie ukrywa Pani Beata Gęsińska z Działu Dydaktycznego:

Sfera hodowli dała nam chwile satysfakcji i dumy, a główny powód- rozmnożenie, pierwsze w Polsce, dam niebieskobrzuchych. Radością były też przychówki od pazurkowców, alpak, węży tajwańskich i ptaków grzebiących.

Brak spektakularnych narodzin wynika przede wszystkim z charakteru zoo i eksponowanych w nim zwierząt – skoro, poza niedźwiedziami i żubrami, brak w nim dużych zwierząt, trudno o to, by rodziły się żyrafy i hipopotamy. Jak jednak wiemy, ważne są nie tyle rozmiary potencjalnego noworodka, co jego “wartość gatunkowa” mierzona częstotliwością przychówków w ogrodach zoologicznych u danego gatunku i stopniem jego zagrożenia.
Biorąc pod uwagę tę pierwszą kategorię, niewątpliwie najważniejszymi narodzinami 2o10 roku w Toruniu były narodziny dwóch dam niebieskobrzuchych (Lorius lory), które wykluły się z jaj 19 sierpnia.

Młode damy niebieskobrzuche, które wykluły się 19 sierpnia w toruńskim zoo (fot. Zoo Toruń)

Młode damy niebieskobrzuche, które wykluły się 19 sierpnia w toruńskim zoo (fot. Zoo Toruń)

Narodziny dam niebieskobrzuchych były niewątpliwie jednym z wydarzeń sezonu w toruńskim zoo, gdyż takiego przychówku w Polsce do tej pory nie było – w Polsce damy niebieskobrzuche zobaczyć można tylko w Toruniu, bardzo rzadkie są też w ogrodach zoologicznych na świecie, a jeszcze rzadziej się rozmnażają – w zeszłym roku tylko zoo w Hong Kongu doczekało się przychówku od tego gatunku.
Ponadto na świat przyszły m.in. węże tajwańskie, alpaka, pawie indyjskie, aż siedem kaczek mandarynek, trzy marmozety białoczelne, a ponadto kozy i owce czterorogie.

Transfery

Bezsprzecznie najbardziej spektakularnym transferem w toruńskim ogrodzie w 2010 roku było sprowadzenie z łódzkiego zoo samicy niedźwiedzia himalajskiego, Volty, która przyjechała w maju. 25-letnia samica z miejsca została partnerką Nufiego, z którym – mimo pewnych drobnych incydentów – dogaduje się bardzo dobrze.

Nufi i Wolta (fot. ZOO Toruń)

Nufi i Wolta (fot. ZOO Toruń)

Wielu nowych mieszkańców pojawiło się w szczególności w ptaszarni i herpetarium.
Z prywatnej kolekcji z Belgii przyjechała para turako białogłowych (białoczubych) (Tauraco leucolophus):

Turako białogłowe - Ogród Zoobotaniczny Toruń (fot. Zoo Toruń)

Turako białogłowe - Ogród Zoobotaniczny Toruń (fot. Zoo Toruń)

To jedyna obecnie para tych zwierząt w Polsce, a warto zauważyć, że i na świecie są one bardzo rzadkie w ogrodach zoologicznych (w Europie tylko kilkanaście placówek ma je w swoich kolekcjach).
W zeszłym roku do Ogrodu Zoobotanicznego powróciły – po blisko pięćdziesięciu latach! – teju złote, znane też jako teju kolumbijskie (Tupinambis teguixin), które przyjechały do Torunia z prywatnej kolekcji z Łodzi.

Teju złote (fot. Zoo Toruń)

Teju złote (fot. Zoo Toruń)

W zeszłym roku w herpetarium pojawił się także nowy gatunek węża – Goniosoma namorzynowa (Gonyosoma oxycephala) – trzy dorosłe sztuki: dwie samice i samiec.

Goniosoma namorzynowa (fot. Zoo Toruń)

Goniosoma namorzynowa (fot. Zoo Toruń)

Szczególnym nabytkiem są z kolei trzy młode łabędzie nieme, uratowane ze stawu przy ulicy Świętopełka w Toruniu.

Łabędź niemy w toruńskim ZOO

Łabędź niemy w toruńskim zoo

Istotniejszych rozchodów i ważniejszych odejść wśród mieszkańców zoo w 2010 roku nie zanotowano.

Inwestycje

Ubiegły rok stał zdecydowanie pod znakiem jednej, ogromnej inwestycji – największej w ostatnich latach i jednej z istotniejszych w historii zoo – wydarzeniem na skalę kraju było bowiem oddanie do użytku nowego wybiegu dla niedźwiedzi himalajskich, na którym zamieszkał idol torunian i największa gwiazda zoo – Nufi – oraz sprowadzona z łódzkiego zoo samica Wolta.

Nufi już na swoim nowym wybiegu (fot. ZOO Toruń)

Nufi na swoim nowym wybiegu (fot. Zoo Toruń)

Oficjalne otwarcie nowego wybiegu dla niedźwiedzi himalajskich nastąpiło w niedzielę, 23 maja. W zoo odbył się wówczas uroczysty festyn pod hasłem „Witamy Nufiego w nowym domu jego” – największa impreza zorganizowana przez zoo w 2010 roku.
Prace nad wybiegiem trwały aż do początku 2010 roku, a Nufi po raz pierwszy na nowym wybiegu pojawił się 13 kwietnia.
Bardzo szczegółowy opis nowego wybiegu Nufiego oraz historię samego niedźwiedzia opisujemy tutaj.
Nowy wybieg niedźwiedzi w toruńskim zoo to zdecydowanie jedna z najważniejszych inwestycji zoologicznych w 2010 roku w Polsce (czwarte miejsce w naszej ankiecie na hit roku) i ogromny sukces zoo – udało się bowiem zakończyć dużą i efektowną jak na potencjał ogrodu inwestycje i to za naprawdę nieduże pieniądze (wybieg kosztował około miliona złotych).

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - widok od tyłu, z ulicy.

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - widok od tyłu, z ulicy

Inwestycją towarzyszącą otwarciu nowego wybiegu Nufiego było zburzenie jego starej klatki znajdującej się za wybiegiem jeżozwierza, w której niedźwiedź mieszkał 18 lat!

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Wybieg zrównano z ziemią w połowie lipca – w jego miejscu zamieszkają prawdopodobnie susły lub pieski preriowe.

Miejsce po starej klatce Nufiego - fot. z 14 lipca

Miejsce po starej klatce Nufiego - fot. z 14 lipca

Poza tym na terenie zoo przeprowadzono szereg działań modernizacyjnych i remontowych, m.in. w herpetarium, zmodernizowano system wentylacji i klimatyzacji w budynku Ptaszarni, wykończono także cały teren wokół wybiegu niedźwiedzi.
Warto wspomnieć także o inwestycji nie związanej z mieszkańcami zoo, a skierowanej do zwiedzających – w listopadzie zakończono prace nad zjazdem dla osób niepełnosprawnych i wózków dziecięcych, który powstał przy głównym wejściu do zoo. Inwestycja kosztowała 83 tys. zł i rozwiązała poważny problem, jakim było dostanie się na teren ogrodu przez osoby niepełnosprawne i matki z dziećmi podróżującymi jeszcze w wózkach.

Zjazd dla wózków inwalidzkich i dziecięcych w toruńskim zoo (fot. www.um.torun.p)

Zjazd dla wózków inwalidzkich i dziecięcych w toruńskim zoo (fot. www.um.torun.p)

Zjazd ma kilkadziesiąt metrów i łagodnym spadkiem prowadzi od bramy głównej na teren ogrodu.

W zeszłym roku ruszyły także pierwsze prace związane z realizacją wieloletniego planu rewitalizacji toruńskiego zoo – wydarzeniem samym w sobie było oficjalne zatwierdzenie tych planów, które mają wynieść Ogród Zoobotaniczny na zupełnie nowy poziom. Do tej pory zrealizowano pierwsze, te mniej efektowne jeszcze prace.
Pod koniec roku, jeszcze przed mrozami i śniegiem, nasadzono sad starych odmian jabłoni u stóp wzgórza (patrz – program rozwoju).

Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Ruszyły też pierwsze prace związane z nowym wybiegiem dla rysi.

Jak mówi sama Pani Dyrektor toruńskiego zoo, Hanna Ciemiecka:

Może to nie są wielkie przedsięwzięcia, ale z małych rzeczy składa się codzienna praca. Jeśli chodzi o prace modernizacyjne na szerszą skalę, mogą zacząć się dopiero po wygraniu konkursu na fundusze europejskie, czyli  w drugim kwartale 2011 roku.

Marketing i edukacja

To działalność na tym polu jest zdecydowanie największą siłą toruńskiego zoo – w minionym roku Ogród Zoobotaniczny wykonał ogromną pracę dydaktyczną, czego efektem były dziesiątki spotkań, imprez i rozmaitych wydarzeń, które odbyły się na terenie zoo. Bardzo mocno rozbudowana została także sfera marketingowa ogrodu – miniony rok był bowiem okresem zmian w funkcjonowaniu działu dydaktyczno-promocyjnego, w związku z reorganizacją wewnętrznych struktur – ustalono zatem nowe terminy zajęć, które mają wzbogacić ofertę dydaktyczną. Podjęto także działania promocyjne oferty dydaktycznej, aby zwiększyć ilość jej odbiorców.
Bardzo szczegółową analizę działalności dydaktycznej i marketingowej zoo przedstawiliśmy tutaj, dlatego teraz przywołamy tylko te najważniejsze.

Zajęcia dydaktyczne

W samym tylko pierwszym półroczu przeprowadzono w toruńskim zoo 266 zajęć, a łączna liczba odbiorców wyniosła 5362 osoby (średnia ponad 20 osób na zajęcia). W tym czasie przeprowadzono kilka tematów, oprowadzano grupy zorganizowane, przeprowadzono zajęcia wyjazdowe i warsztaty dla nauczycieli.
Ponadto w altance koło placu zabaw odbywały się godzinne zajęcia p.t. „Wakacyjne spotkania z przyrodą” – podczas tych spotkań można było wysłuchać ciekawych opowieści o życiu zwierząt, przyjrzeć się z bliska niektórym z nich oraz np. narysować swojego ulubionego mieszkańca ogrodu.

Działania promocyjno-reklamowe

Zwiększenie frekwencji na zajęciach i szeroka promocja zoo – w tym w lokalnych mediach – to priorytetowe zadania ogrodu w 2010 roku.
W tym czasie odbyło się spotkanie z przedstawicielami lokalnej prasy w celu ustalenia zasad współpracy (efekty widać – sporo się o toruńskim zoo pisze w prasie papierowej i internetowej, choć głównie w skali lokalnej, wciąż jednak za mało, dlatego czynione są kroki aby to poprawić), nawiązano współpracę ze wszystkimi metodykami przedmiotów przyrodniczych, zoo brało udział w wielu konferencjach metodycznych (jedną zorganizowano nawet na terenie zoo), podjęto współpracę z portalami zoologicznymi (w tym z Mrówkojadem, czego efektem było nasze spotkanie z całym szefostwem zoo), szczególnie mocno reklamowano festyn z okazji otwarcia nowego wybiegu niedźwiedzi, poszerzono ofertę gadżetową zoo (sami dostaliśmy m.in. kalendarz), uaktualniono stronę internetową (zakładki poświęcone dydaktyce i kampaniom są najlepsze wśród wszystkich tego typu na stronach ogrodów zoologicznych w Polsce) i wiele innych.

Imprezy, akcje, konkursy i wystawy

Tu działo się wyjątkowo dużo, a rozpiętość oferty była szczególnie duża. Najważniejsze zeszłoroczne imprezy i akcje to:
- zimowe ptakoliczenie
- spacer ornitologiczny
- Walentynki w ZOO
- Dzień Ziemi
- Festiwal Nauki i Sztuki
- Festyn „Witamy Nufiego w nowym domu jego”
- pokazy karmienia z udziałem ptaków i gadów
Odbyło się także kilka konkursów, m.in. „Piękne czy Bestie, drapieżniki Europy”.
Ogród Zoobotaniczny od momentu przystąpienia do EAZA czynnie uczestniczy w niemal wszystkich kampaniach przezeń organizowanych – w 2010 roku było to “Dreamnight”, rozpoczęto także przygotowania do tegorocznej kampanii EAZA poświęconej małpom człekokształtnym.
Wreszcie wystawy w Galerii Sztuki Przyrodniczej – w 2010 roku prezentowano tu czasowe ekspozycje obrazów, fotografii, znaczków, kolekcji motyli i rzeźb (m.in. wystawa wizerunków monet kolekcjonerskich „Zwierzęta Świata”), ale też prac nagradzanych na organizowanych przez zoo konkursach.

Ogród Zoobotaniczny Toruń - Galeria Sztuki Przyrodniczej

Ogród Zoobotaniczny Toruń - Galeria Sztuki Przyrodniczej

W 2010 roku w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu przeprowadzono także cztery projekty badawcze oraz jeden projekt badawczo – naukowy.
Szczegółowe omówienie wszystkich projektów można zobaczyć tutaj.

Całkiem sporo, jak na tak nieduży ogród :) .
O komentarz i ocenę działalności toruńskiego zoo w 2010 roku poprosiliśmy Panią Beatę Gęsicką z Działu Dydaktycznego:

Może zabrzmi to nieskromnie, ale mijający rok oceniamy jako bardzo udany dla naszej placówki. Udało się przede wszystkim sfinalizować sprawę przeniesienia Nufiego na nowy wybieg. Duże przeżycie dla niego, dla nas, chwile niepewności i radości. Pojawienie się nowej niedźwiedzicy potęgowało te doznania.
Udało się zaistnieć dość aktywnie w życiu naszego miasta, głównie poprzez organizowanie imprez rekreacyjno- edukacyjnych dla jego mieszkańców.
Udało się podnieść świadomość ekologiczną i powiększyć wiedzę przyrodniczą sporej ilości dzieci i młodzieży uczestniczącej w zajęciach dydaktycznych w Ogrodzie.
Udało się zorganizować kilka ciekawych wystaw fotografii przyrodniczej i na otwarcia niektórych z nich zaprosić ich autorów.
Udało się przeżyć za skromne środki budżetowe i pozyskać ich trochę od sponsorów.
Przede wszystkim zaś, wbrew kłopotom różnego rodzaju, trudnościom i przeciwnościom, marnym zarobkom, udało się nam nie stracić zapału do dalszej pracy, inicjatywy i pomysłowości w dalszym zmienianiu naszego Ogrodu w placówkę przyjazną zwierzętom i ludziom, i coraz bardziej atrakcyjną.
To tylko tyle i aż tyle!

Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie

Toruński Ogród Zoobotaniczny odwiedziliśmy w 2010 roku dwukrotnie29 kwietnia oraz w lipcu, kiedy to mieliśmy przyjemność spotkać się z Panią Dyrektor Hanną Ciemiecką oraz Panią Beatę Gęsicką z Działu Dydaktycznego.
Mieliśmy wówczas możliwość naocznie przekonać się, jak wygląda funkcjonowanie takiego trochę mniejszego zoo od środka, a znane nam dotąd jedynie w teorii plany zoo nabrały zupełnie nowego znaczenia – co innego, jak widzi się plany na papierze, a co innego, gdy pół dnia dyskutuje się o nich z dyrekcją zoo po czym chodzi po zoo i niemal z kartką w dłoni ogląda gdzie co będzie – to robi niesamowite wrażenie!
Na deser poznaliśmy jeszcze tajniki pracy Działu Dydaktycznego, z którym to udało nam się nawiązać całkiem niezły kontakt, dzięki czemu w minionym roku toruńskie zoo wyjątkowo często gościło na naszej stronie – ale przypominamy – mamy dane, to piszemy :) .

Toruńskie zoo wielokrotnie w minionym roku gościło na naszej stronie, nie tylko w działach aktualności zoologicznych, ale także w postaci większych artykułów poświęconych zoo i jego mieszkańcom, m.in.:

pełna galeria zdjęć
galeria zdjęć niedźwiedzi himalajskich

wybrane zdjęcia z galerii

zwierzakozooteka

plany rozwojowe toruńskiego ZOO

przewodnik po Ogrodzie Zoobotanicznym
Dydaktyka w toruńskim ZOO
Relacja z wyprawy Mrówkojada do Ogrodu Zoobotanicznego

Opis mieszkańców Ogrodu Zoobotanicznego – cześć I
Opis mieszkańców Ogrodu Zoobotanicznego – część II. Ptaszarnia i herpetarium
Opis mieszkańców Ogrodu Zoobotanicznego – część III. Niedźwiedzie himalajskie

Niedźwiedź Nufi w kąpieli
Ptaszarnia – zdjęcia
Druga wyprawa do Ogrodu Zoobotanicznego – spotkanie z Panią Dyrektor
ranking ogrodów zoologicznych – ocena Ogrodu Zoobotanicznego
nowi mieszkańcy Ogrodu Zoobotanicznego
Niedźwiedź w mieście pierników – opowieść o Nufim, niedźwiedziu himalajskim z Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu
Toruń czeka na pandy

Plany na rok 2011

O planach toruńskiego zoo pisaliśmy na stronie wielokrotnie i możliwie kompleksowo. Są one jednak przewidziane na kilka najbliższych lat, dlatego teraz skupimy się na tych, które przewidziane są na obecny już, 2011 rok.
Niemal wszystkie zaplanowane na ten rok inwestycje będą pochodzić z wieloletniego planu rewitalizacji i rozwoju zoo. Niestety, tempo i intensywność inwestycji może nie być za szybkie – istotę problemu wyjaśnia sama Pani Dyrektor mówiąc, że funduszy raczej nie przybywa, gdyż miasto posiada inne priorytety niż zoo. Nie traci jednak nadziei:

Ogród jest potrzebny miastu i robię wszystko aby był zauważany i doceniany. Myślę, że za kilka lat będzie się nam żyło lepiej. Na poprawę swojej pozycji ciężko pracujemy od wielu lat i może kiedyś będą tego efekty.

My jesteśmy tego pewni :) .
Czego jednak możemy spodziewać się już w tym roku?

- nowe woliery dla rysi (docelowo dla pand małych i małych gabarytowo drapieżników/wszystkożerców  ze środowisk lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych)

Wizualizacja nowych wolier dla rysi (pand) - fot. M. Nakonieczny

Wizualizacja nowych wolier dla rysi (pand) - fot. M. Nakonieczny

- działania rewitalizacyjne: wyspa lemurów z domkiem, wiata dydaktyczną, fontanna, plac zabaw i ogród wiejski (wizualizacje i plany przedstawimy niebawem)

- dalsza modernizacja herpetarium i sprowadzanie nowych gatunków gadów

- dalszy rozwój działalności edukacyjnej i marketingowej zoo

- bieżące ulepszenia ptaszarni

Więcej o planach toruńskiego zoo napiszemy w najbliższym czasie!

Serdecznie dziękujemy Pani Dyrektor Hannie Ciemieckiej za wszelką okazaną pomoc i bezcenne informacje o toruńskim zoo, które okazały się niezwykle pomocne przy pisaniu powyższego artykułu.
Dziękujemy także Pani Beacie Gęsickiej z Działu Dydaktycznego oraz wszystkim pracownikom Ogrodu Zoobotanicznego, których poznaliśmy i którzy okazywali nam pomoc w kwestiach związanych z toruńskim zoo!
Na koniec – last but not least – dziękujemy Panu Markowi Nakoniecznemu, który podzielił się z nami swoją wiedzą i materiałami dotyczącymi planów rozwojowych Ogrodu Zoobotanicznego – nie musimy powtarzać, że okazały się być bezcenne :) .

Wrocławskie mrówniki w akcji – chodzą, kopią, jedzą!

Nasze przygody z wrocławskimi mrównikami przywodzą nam na myśl nasze odwieczne już niemal zmagania z poznańską łaszą palmową – wiemy, że jest, widzieliśmy nawet zdjęcia, ale “na żywo” – to nigdy. Mrówniki podobnie, tyle że w skali mikro: odwiedzin u nich mieliśmy kilka, a nie setkę, poza tym widzieliśmy je, tyle że zawsze śpiące i praktycznie w bezruchu.
Mamy nawet przypuszczenia, że i mrówniki, i poznańska łasza, bawią się z nami w “łaszę/mrównika i mrówkojady”, czyli taką zoo-wersję gry w “kotka i myszkę” – kiedy ślęczymy przed ich wybiegami, śpią albo się chowają, a gdy odchodzimy… to niczym zabawki z Toy Story – całe zoo należy do nich: tańce, hulanki, szaleństwa…
Gdzie jednak Mrówkojad nie może, tam dotrą nasi terenowi korespondenci – i dzięki jednemu z nich, kasztankowi z Wrocławia, możemy się dziś z Wami podzielić dowodami na to, że mrówniki potrafią nie tylko spać, ale też – uwaga! – całkiem dynamicznie się poruszać, kopać nory w piachu i głośno a efektownie wcinać umiarkowanie apetyczne jedzonko…
Zresztą, zobaczcie sami:

Wrocławskie mrówniki - nie śpią!

Wrocławskie mrówniki - nie śpią!

(Wszystkie zdjęcia i filmy są autorstwa kasztanka – serdecznie dziękujemy za ich udostępnienie!)

Po pierwsze więc: poruszają się po swoim wybiegu. Nie chodzi jednak o przetaczanie się z boku na bok w tempie na winniczka, ale całkiem dynamiczne przemieszczanie się po wybiegu:

Po drugie: kopią nory w ziemi. Prawie jak poznańskie smoki z Komodo podczas słynnej już “waraniej lekcji kopania”.

Po trzecie: wcinają. I to jak!
Zarówno wprost z wanienki:

Jak i z wymyślnej termitiery:

Jak one wcinają - odcinek 4: mrówniki.

Jak one wcinają - odcinek 4: mrówniki

Teraz już tylko czekamy na mrówniki tańczące na piasku i jedzące lody truskawkowe :) .