Kilka dni temu we wrocławskim zoo padł Bueno – jedyny w polskich ogrodach zoologicznych przedstawiciel gatunku niedźwiedzia okularowego zwanego też peruwiańskim lub andyjskim.
Był najstarszym niedźwiedziem okularowych w Europie – miał prawie 32 lata, co jak na niedźwiedzia okularowego jest bardzo sędziwym wiekiem.
Padł ze starości.
Bueno - niedźwiedź okularowy z wrocławskiego zoo (zdjęcie zrobione w lipcu tego roku)
Bueno był jedynym niedźwiedziem okularowym (andyjskim, peruwiańskim) w Polsce i jednym z trzech gatunków niedźwiedzia we wrocławskim zoo (obok himalajskiego i brunatnego – jeszcze w zeszłym roku był we Wrocławiu także niedźwiedź polarny). Bueno był już bardzo sędziwym misiem i od jakiegoś czasu spodziewano się, że może niebawem odejść. Miał prawie 32 lata i był najstarszym przedstawicielem swojego gatunku w Europie oraz najstarszym samcem niedźwiedzia peruwiańskiego na świecie.
My po raz ostatni mieliśmy przyjemność podziwiać go w lipcu tego roku, gdy wylegiwał się w słońcu na swoim wybiegu, sąsiadującego z wybiegami innych wrocławskich niedźwiedzi…
Bueno odpoczywa - lipiec 2010
- Dobra, już wstaję…
Obecnie nie ma już niedźwiedzi okularowych w Polsce – co więcej, są one też stosunkowo rzadkie w europejskich ogrodach zoologicznych: jest ich nieco ponad 60. Możemy je zobaczyć m.in. w Berlinie i Lipsku.
Bueno był niezwykle efektownym i urodziwym samcem, uchodził także za bardzo inteligentnego. Urodził się w zoo w szwajcarskiej Bazylei, skąd trafił do Norymbergi. Pierwszym jego przystankiem w Polsce było zoo w Krakowie, do Wrocławia przyjechał zaś z łódzkiego zoo w 2004 roku. W Łodzi mieszkał przez kilkanaście lat i do dzisiaj wspominany jest bardzo dobrze przez swoich pielęgniarzy.
Po śmierci Bueno wrocławskie zoo raczej nie wróci do hodowli tego gatunku – celem będzie bowiem skupienie się na tych gatunkach, które w zoo jeszcze pozostały. Obecnie jego wybieg zajęła niedźwiedzica brunatna Przemisia, docelowo zaś mają zamieszkać tu wargacze.
- Bueno – niedźwiedź okularowy z wrocławskiego zoo
Nazwa “niedźwiedź peruwiański” lub “andyjski” odnosi się do naturalnego środowiska, w którym żyje ten gatunek – jest to jedyny przedstawiciel rodziny niedźwiedziowatych w Ameryce Południowej. Nazwa “niedźwiedź okularowy” odnosi się do charakterystycznych białych obwódek wokół oczu – przypominają one oprawki do okularów.
Niedźwiedź okularowy jest jednym z najmniejszych niedźwiedzi – samce ważą około 150 kg, samice zaledwie 65 kg. Dorosły osobnik osiąga maksymalnie 140 cm długości i 80 cm wysokości. Oprócz “okularów” wokół oczu charakterystyczna dla niedźwiedzia peruwiańskiego jest także biała plama na piersi. Ubarwienie reszty ciała jest czarne lub brązowoczarne.
Niedźwiedź okularowy - podstawowe informacje
Młode osobniki tego gatunku wiele czasu spędzają w koronach drzew, gdzie szukają pożywienia. Wśród gałęzi budują też sobie gniazda, w których śpią. Bueno, jako starszy osobnik, nie był już tak sprawny i większość czasu spędzał na ziemi. Czasem tylko stawał na tylnych łapach i opierał się o drzewo, obserwując okolicę.
Misie peruwiańskie są najbardziej roślinożerne spośród przedstawicieli całej rodziny. Ich przysmakiem są liście, owoce, pędy i orzechy. Czasem polują także na niewielkie zwierzęta, choć zdarza się, że i na większą zdobycz, np. jelenie, bydło i lamy. Przysmakiem Bueno były kolby kukurydzy.
Bueno - ostatni polski niedźwiedź okularowy
Żyją w Andach, nawet do wysokości 3 tysięcy m n.p.m., samotnie lub w grupach. Niestety, są poważnie zagrożone wyginięciem, gdyż miejscowa ludność od wieków poluje na nie dla mięsa, a także w celu pozyskania fragmentów niedźwiedziego ciała wykorzystywanych w medycynie ludowej i obrzędach rytualnych…
Zagraża im także utrata naturalnych siedlisk oraz zanieczyszczenie środowiska.
Rozumiem, że tą informację macie z Waszych tajnych źródeł?
W pewnym sensie
“Bueno był jedynym niedźwiedziem okularowym (andyjskim, peruwiańskim) w Polsce i jednym z trzech gatunków niedźwiedzia (obok himalajskiego i brunatnego – jeszcze w zeszłym roku był we Wrocławiu także niedźwiedź polarny).”
Nie wiem czy ta lista gatunków tyczy się tylko Wrocka czy całej Polski – bo jeśli to 2gie to mamy jeszcze 2 niedźwiedzie malajskie w Łodzi
Tylko Wrocławia! Uciekło słowo Wrocław. Poprawiamy.
szkoda na pewno że znikają takie unikatowe zwierzaki Wrocławski ogród robi sporo aby kolekcje urozmaicić a w tym roku i orangutan i teraz ten misiek i pewnie jeszcze kilka mniej nagłośnionych
fakt że te okazy były wiekowe przydały by się młodsze a piszecie że raczej nici z tego
kurcze ale szkoda, że miś odszedł, tutaj mozna znaleźć kilka zdjęć i informacji http://wroclove2012.com/pl/artykul_o_wroclawiu/id_1094
Cóż, wrocławskie zoo ma taki urok, że wiele zwierząt w nim to pozostałości. Poprzednia Dyrekcja starała się by mieć choć pojedyncze osobniki, często utrzymywane w nieodpowiednich pomieszczeniach (miś polarny, okularowy, orangutan, nosorożec biały). Trudno oczekiwać, by gatunki te miały następców, wtłóczonych w te same pomieszczenia.
Dlatego też bardzo dobrze, że tak nie będzie. Przypomina nam się dość powszechne narzekanie wielu mieszkańców Poznania odnośnie do Starego Zoo – że tyle klatek się tam marnuje pustych. A kiedyś to i lew, i niedźwiedź tam był. A teraz nic…
Trzymanie po jednym okazie z danego gatunku to wszak pozostałość po dawnym myśleniu o zoo – jako miejscu ekspozycji zwierząt. Nie ważne warunki, hodowla, zwierzak – ważne, żeby był, nawet jeden, żeby móc go pokazać. Dlatego tak wiele cennych gatunkowo zwierząt trzymanych po jednej sztuce w nieodpowiednich warunkach przewinęło się w XX wieku przez ogrody o “totalnych” aspiracjach – byle pokazać jak najwięcej, zwłaszcza tych okazów, które są wyjątkowo efektowne – nosorożec, hipopotam, niedźwiedź, lew…
A takie Stare Zoo było najlepszą (czyli najgorszą) takiego myślenia wykładnią…