Niedźwiedzie z Mini-ZOO w Lesznie – co dalej?

Niedawno pisaliśmy o niewesołej sytuacji trzech niedźwiedzi z Parku Praskiego w Warszawie, dziś postanowiliśmy przypomnieć los dwóch niedźwiedzic z leszczyńskiego Mini-ZOO.
Los nieporównywalnie gorszy, który miał się zdecydowanie poprawić.

Mini-ZOO Leszno - niedźwiedź brunatny Basia w klatce...

Szczegółowo sytuację dwóch niedźwiedzic, Basi i Kasi, i warunków, w jakich żyją, opisaliśmy przy okazji naszej relacji z wizyty w leszczyńskim Mini-ZOO.
Przypomnijmy – w Lesznie przebywają obecnie dwie niedźwiedzice – Basia i Kasia (trzeci miś – bezimienny niestety, jeszcze do września 2009 przebywał na jednym wybiegu z Kasią, niestety we wrześniu padł). Basia, urodzona w 1983, do Leszna przyjechała w 1984 roku i przebywa tam do dziś. 26 lat w jednym miejscu i w niezmienionym od jej przyjazdu „pawilonie”, który wygląda dziś tak:

Mini-ZOO Leszno - pawilon niedźwiedzi brunatnych

Drugą niedźwiedzica, Kasia, mieszka w drugiej części pawilonu, tuż obok. Urodziła się w 1995 roku.
O tym, że dwie leszczyńskie niedźwiedzice żyją w fatalnych warunkach, urągających nie tylko godności zwierzaków, ale tez ludzkiej przyzwoitości, wiadomo było nie od dziś. Niestety, przez wiele lat cała sprawa była tłumiona i nic się w związku z nią nie działo.
Aż do zeszłego roku, gdy w sprawie misiów interweniował Klub Gaja – stowarzyszenie ekologiczno-kulturalne, walczące m.in. o poprawę warunków bytu zwierzaków w ogrodach zoologicznych. Interwencja ta zbiegła się w czasie z pamiętnym „raportem niedźwiedzia”, o którym wielokrotnie wspominaliśmy na Mrówkojadzie. Samym leszczyńskim misiom poświęciliśmy też jeden artykuł.
Leszczyńskiemu Mini-ZOO oberwało się wówczas najbardziej, bo i warunki, w jakich żyły – i żyją nadal! – dwie niedźwiedzice były wyjątkowo złe.
Ostatnia kontrola przeprowadzona przez Klub – wspólnie z przedstawicielami władz Leszna i dyrektorem wrocławskiego zoo – odbyła się 30 września zeszłego roku. Wspólna wizytacja i odbyta po niej debata miały wówczas doprowadzić do konkretnych zobowiązań. Ustalono wówczas, że dwa mieszkające w Mini-ZOO niedźwiedzie opuszczą leszczyńską placówkę możliwie szybko. Problem jednak w tym, że do dziś nie udało się znaleźć chętnych na ich przyjęcie – w polskich ogrodach nie ma dla nich miejsca (te ogrody, które już posiadają niedźwiedzie, nie mają możliwości przyjęcia kolejnych, a te, w których ich brak, nie są na razie przystosowane do ich przetrzymywania).

Pazury na betonie...

Zapadły też jednak konkretne ustalenia – mianowicie w wyniku kontroli Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, przeprowadzonej na wniosek Klubu Gaja Mini Zoo w Lesznie miało czas do 10 czerwca 2010 r. na wybudowanie i przeniesienie w nowe, właściwe miejsce zwierząt (chodzi głównie o niedźwiedzie, ale nie tylko). Potwierdził ten fakt, pisemnie Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie w piśmie do Mini Zoo w Lesznie na początku tego roku.
Mini Zoo w Lesznie przyjęło zapisy protokołu, ale…jak wiemy niestety niedźwiedzie nadal są w tym samym miejscu i w tych samych warunkach. Jedyne co się dotychczas zmieniło to fakt, że na wybiegu niedźwiedzicy Basi zamontowano huśtawkę (choć niestety nadal karmią niedźwiedzie chlebem i mlekiem!) a u makaków japońskich wyłożono podłoże trocinami…

Huśtawka dla niedźwiedzia...

Pytanie zatem – jak to możliwe, że wyznaczony termin, do którego trzeba było zmienić sytuację w Mini-ZOO minął, i nic się nie stało? Żadnych zmian i żadnych konsekwencji w związku  z tym, mimo że wyznaczono jasne i konkretne dyrektywy w tej kwestii? Klub Gaja zwrócił się w maju tego roku do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z prośbą o wyznaczenie terminu spotkania w tej sprawie w celu ustalenia co dalej w tej sprawie będzie zrobione, niestety przyszła powódź i odpowiedź od GDOŚ dotychczas nie przyszła. Wiadomo, są ważniejsze problemy…
Co dalej w związku z ustaleniami kontroli i terminem 10 czerwca, który już minął, spytaliśmy Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i my, ale na razie też bez odpowiedzi. Co więcej, zapytaliśmy także Miejski Zarząd Zieleni w Lesznie – który jest odpowiedzialny za Mini-ZOO – jak wygląda sytuacja i co dalej z Mini-ZOO, niestety nie udzielono nam żadnego komentarza…
Klub Gaja jednak nie poprzestaje na tym i nieustannie czyni starania, aby poprawić sytuację leszczyńskich niedźwiedzi i pracuje nad znalezieniem nowego, właściwego miejsca dla tych dwóch niedźwiedzic. Niestety w Polsce takiego miejsca nie ma, dlatego działania nakierowane są raczej na Europę Zachodnią.
Co z tego wyjdzie – zobaczymy. Redakcja Mrówkojada obiecuje cały czas mieć sprawę na oku i jak tylko cokolwiek się w niej zmieni – damy znać!

(Dziękujemy serdecznie za pomoc i komentarz do sprawy Panu Pawłowi Grzybowskiemu z Klubu Gaja).

About these ads

4 comments on “Niedźwiedzie z Mini-ZOO w Lesznie – co dalej?

  1. ani w temacie tych z Leszna jak i Warszawskich miśków bez zmian chyba wszyscy tylko obiecują i nic nie robią ktoś powinien na nich nałożyć karę i wtedy od razu coś by się ruszyło

    • Mrówkojad ma wtyki w w-wie u p. Marii Krakowiak z tego co wiem więc może droga redakcjo zapytacie się jej bezpośrednio jak idą postępy z remontem/przenosinami miśków bo ja stwierdziłem że bez autorytetu albo informatora w zoo nie idzie się tam nic dowiedzieć :P

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s