Skrzydlaty kangur w piwnicy

Odkrywanie nowych gatunków zwierząt kojarzy nam się głównie z powieściami przygodowymi z XIX wieku bądź sensacyjnymi doniesieniami z pogranicza kryptozoologii.
Jak się jednak okazuje, jest to zjawisko niezwykle powszechne, także w najnowszej historii, choćby z ostatnich lat.

ODKRYWANIE GATUNKÓW

skrzydlaty kangur - Zoo Poznan:)

skrzydlaty kangur - Zoo Poznan:)

Znanych nam jest obecnie ponad milion gatunków zwierząt, ale niewykluczone, że jeszcze tysiące (może nawet setki tysięcy) wciąż czekają na odkrycie. Co prawda nowo poznawane gatunki to najczęściej nieszczególnie imponujące rozmiarami bezkręgowce, ale zdarzają się też tak efektowne odkrycia jak nowo poznane gatunki małp (odkryte w Indiach makaki), gryzoni (mały opos i ogromny szczur odkryte w indonezyjskiej dżungli) czy szczególnie ptaków (dziesiątki gatunków odkryte w ostatnim dziesięcioleciu).

JASKINIE PEŁNE ZWIERZĄT. ŚLEPYCH

I choć doniesienia o odkryciu nowych zwierzaków docierają do publicznej informacji niemal co tydzień, to wiadomość, którą przedwczoraj podał portal LiveScience wywołała szczególne poruszenie.

Otóż na konferencji naukowej w australijskim Darwin, poświęconej ewolucji i różnorodności biologicznej, ogłoszono wyniki czteroletnich badań nad fauną podziemnych wód i jaskiń w pustynnych i półpustynnych częściach Australii.
Rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania naukowców, odkryto bowiem około 850 nowych gatunków zwierząt, w szczególności ślepych ryb, skorupiaków, owadów i pająków. Co więcej – to prawdopodobnie zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo żyjących w surowych warunkach australijskiej prowincji, a nie sklasyfikowanych jeszcze gatunków, może być nawet pięciokrotnie więcej!

nowo odkryty gatunek ślepej ryby - Cape Range Blind Fish

nowo odkryty gatunek ślepej ryby - Cape Range Blind Fish

Niemal wszystkie nowo odkryte gatunki są ślepe i pozbawione pigmentu, są więc albo bardzo jasne, albo nawet całkowicie białe. Zdaniem australijskich naukowców zwierzęta te “zeszły do jaskiń”, szukając schronienia przed postępującym procesem “wysychania” kontynentu, co miało miejsce około dwóch milionów lat temu.

nowo odkryty gatunek zaleszczotki

nowo odkryty gatunek zaleszczotki

Zwierzęta, żyjące w wodach podziemnych, to tzw. stygofauna, natomiast żyjące w jaskiniach i szczelinach, to troglofauna. Wśród nowo odkrytych przedstawicieli tej pierwszej grupy dominują skorupiaki, natomiast w drugiej grupie pajęczaki i owady.

GDZIE TEN KANGUR?

To dopiero początek badań, bowiem na przeczesanie czeka jeszcze około 90% terenu, na którym mogą żyć kolejne gatunki. Naukowcy chcą szczególnie zbadać, jakie procesy doprowadziły do powstania takich gatunków.
Jak skomentował całą sprawę jeden z naukowców, Andy Austin (biolog ewolucyjny z University of Adelaide): “Okazało się, że aby odkryć nowe gatunki bezkręgowców, nie trzeba wyruszać w głębiny oceanu. Wystarczy się po prostu rozejrzeć za własnym domem” (za Onet.pl).

Ciekawi jesteśmy zatem, czy przypadkiem nie natrafią na nowy, jaskiniowy gatunek misia koali, albo hasające gdzieś po pustyniach skrzydlate kangury.
My tymczasem idziemy sprawdzić, czy przypadkiem w naszej piwnicy nie chowa się jakiś zupełnie nieznany światu gatunek. Jeśli tak, na pewno napiszemy o tym na naszej stronie:).

Raport niedźwiedzia – misie w polskich ogrodach zoologicznych.

W kilka dni po śmierci jedynego polskiego misia polarnego, dotarły do nas kolejne smutne wieści, związane z niedźwiedziami żyjącymi w polskich ogrodach zoologicznych.

Niedźwiedź brunatny - Zoo Warszawa

Niedźwiedź brunatny - Zoo Warszawa

Oto bowiem para naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego, Agnieszka Sergiel i Robert Maślak, opublikowała raport, na temat stanu warunków życia niedźwiedzi trzymanych we wszystkich placówkach zoologicznych na terenie kraju. Raport został poprzedzony dwuletnimi badaniami, przeprowadzonymi we współpracy z brytyjskim Towarzystwem Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt i Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Zwierząt “Animals”.
Wyniki są niestety bardzo niepokojące – okazuje się bowiem, że spośród 52 niedźwiedzi, jakie są w kraju, aż 19 żyje w nieodpowiednich warunkach. Podstawowe problemy to: nieprawidłowe odżywianie, zbyt małe wybiegi, za ciasne klatki i niewłaściwe dla niedźwiedzi podłoże. Problem dotyczy jednak nie tyle ogrodów zoologicznych, co licznych w Polsce zwierzyńców, jak choćby te w Braniewie, Białymstoku, Lesznie czy schroniska w Korabiewicach, choć i w oficjalnych ogrodach zdarzają się jeszcze nieodpowiednie dla niedźwiedzi warunki.

jeszcze tak w sierpniu 2008 wyglądał wybieg niedźwiedzia brunatnego we Wrocławiu

jeszcze tak w sierpniu 2008 wyglądał wybieg niedźwiedzia brunatnego we Wrocławiu

Najlepiej natomiast oceniono zoo w Bydgoszczy i we Wrocławiu (choć jeszcze kilka lat temu to właśnie we Wrocławiu sytuacja wyglądała wyjątkowo źle, ale wybieg dla niedźwiedzi całkowicie zmodernizowano).
Więcej informacji na temat raportu i sytuacji niedźwiedzi w Polsce znajdziecie tutaj

.

Niedźwiedzie w Polsce można oglądać (oprócz wspomnianych wcześniej zwierzyńców, i kilku innych, mniejszych miejsc), w następujących ogrodach zoologicznych: Bydgoszczy, Gdańsku, Warszawie, Zamościu, Chorzowie/Katowicach, Toruniu (niedźwiedź himalajski), Łodzi (himalajski i malajski) oraz Wrocławiu (oprócz brunatnych, także peruwiański i himalajski).

a tak, jeszcze w sierpniu 2009 wyglądał wybieg dla niedźwiedzi brunatnych w warszawskim Zoo od strony Al. Solidarności

a tak, jeszcze w sierpniu 2009 wyglądał wybieg dla niedźwiedzi brunatnych w warszawskim Zoo od strony Al. Solidarności

Sprawa niedźwiedzi w polskich ogrodach zoologicznych wymaga szerszego omówienia, dlatego specjalny, przygotowany przez nas raport, ukaże się na naszej stronie w swoim czasie.

Co w zoo? – poniedziałkowy raport aktualności

Dziś informujemy przede wszystkim o zmianach godzin otwarcia większości polskich ogrodów zoologicznych, w związku z zakończeniem sezonu letniego i początkiem jesieni.
Zmiany wejdą w życie 1 października (od czwartku). W ogrodach, których nie wymieniamy w dzisiejszym raporcie, godziny odwiedzin nie uległy zmianie.

NOWE GODZINY OTWARCIA ZOO:

Zoo Wrocław9:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 października)

Zoo Zamość – 9:00 do 16:00 (obowiązuje do 31 października)

Zoo Łódź – 9:00 do 15:30 (obowiązuje do 31 marca!)

Śląski Ogród Zoologiczny Chorzów/Katowice – 9:00 do 17:00, pawilony do 16:45 (obowiązuje do 31 października)

Akwarium Gdynia – 10:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 marca!)

Zoo Safari Świerkocin – 10:00 do 17:00 (obowiązuje do 25 października! Do końca 2009 będzie już zamknięte – ponowne otwarcie najpewniej od początku marca 2010)

Ogród Zoobotaniczny Toruń – 10:00 do 18:00, ptaszarnia 10:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 października)

Ogród Fauny Polskiej ZOO Bydgoszcz – 10:00 do 17:00 (oprócz poniedziałków, obowiązuje do 31 października)

Miejski Ogród Zoologiczny Gdańsk – 9:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 października)

Zoo Opole – 9:00 do 16:00 (obowiązuje do 30 listopada!)

Stare Zoo Poznań – 9:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 października)

Nowe Zoo Poznań – 9:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 października)

Zoo Płock – 9:00 do 17:00 (obowiązuje do 31 października)

Uwaga! We wszystkich ogrodach kasy są zamykane na godzinę przed zamknięciem ZOO!

Jak widać, zmiany dotyczą większości polskich zoo (za wyjątkiem Warszawy i Krakowa), a różnica polega z reguły na zamknięciu zoo o godzinę wcześniej. Dodatkowo, w większości ogrodów, zmiany będą obowiązywały do końca października – o nowych godzinach będziemy informować na bieżąco.

Zmarł jedyny w Polsce miś polarny

W czwartek zmarła Śnieżka – jedyny w Polsce niedźwiedź polarny, przez wiele lat lokatorka wrocławskiego ZOO. Wraz z bratem Soplem urodziła się trzydzieści lat temu w chorzowskim ZOO – od tamtej pory nie urodziły się w Polsce żadne misie polarne.
Śnieżka, a właściwie Tuya, była chora na raka wątroby, zmarła w wieku 31 lat, co oznacza, że dożyła sędziwego wieku (niedźwiedzie polarne żyją ok. 25 lat). Była ostatnim polskim misiem polarnym.

My, zwierzomaniacy, w zeszłym roku mieliśmy szczęście zobaczyć Śniezkę podczas wizyty we wrocławkim ZOO.

Śnieżka - ostatni polski miś polarny z wrocławskiego ZOO - sierpień 2008

Śnieżka - ostatni polski miś polarny z wrocławskiego ZOO - sierpień 2008

Do Polski nie sprowadza się tych zwierząt, gdyż nie ma tu dla nich odpowiednich warunków. Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle będziemy mogli podziwiać niedźwiedzie polarne w którymś z polskich ogrodów zoologicznych.

Więcej informacji znajdziecie na stronach wrocławskiej Gazety Wyborczej.

Czytelnia Mrówkojada – “Przekrój przez Zoo”, Jan Żabiński

Co prawda propozycje ciekawych lektur dla każdego zwierzomaniaka przedstawiamy w niezbędniku książkowym, to jednak niektóre, szczególnie dla nas ciekawe tytuły, będziemy omawiać osobno, w Czytelni Mrówkojada właśnie.

I dziś pierwsza propozycja, swego czasu niezwykle popularna i lubiana, dziś już nieco zapomniana, dlatego postanowiliśmy ją dla Was nieco odkurzyć:)

ZROZUMIEĆ ZWIERZĘTA

(…)”Ale przede wszystkim wyrażam to głębokie pragnienie, aby uzyskana z kart tej książki znajomość zoo spowodowała nareszcie poprawny stosunek człowieka do zwierzęcia w czasie tych krótkich chwil styczności podczas przebywania na terenie ogrodu zoologicznego”.

Jan Żabiński, "Przekrój przez ZOO"

Jan Żabiński, "Przekrój przez ZOO"

Tak (już!) w 1953r pisał w swojej książce ówczesny dyrektor warszawskiego zoo, Jan Żabiński, wybitny zoolog, naukowiec, działach ochrony przyrody i popularyzator idei ogrodu zoologicznego.
“Przekrój przez ZOO” to 207 stron fascynującej lektury, która “w krótkich, zajmujących gawędach zaznajamia nas z historią i życiem ogrodów zoologicznych oraz ich znaczeniem dla badań naukowych. Czytelnik znajdzie tu ponadto dużo ciekawych przyczynków do psychologii zwierząt” – jak streszcza siebie sam autor.
Nie ulega wątpliwości, że to zwierzęta są głównymi bohaterami książki, a celem autora, poprzez liczne – znane mu, jako dyrektorowi zoo, z autopsji – opowieści o życiu ogrodu zoologicznego, pomóc nam zrozumieć czym jest i jak działa zoo. A przede wszystkim – zrozumieć zwierzęta.

OGRODY MONTEZUMY I NAJPIĘKNIEJSZE ZOO EUROPY

Brak zrozumienia dla zwierząt uważa bowiem Żabiński za główny błąd ludzi – z nieświadomości i niewiedzy wynika niewłaściwy odbiór zoo jako placówki szkodzącej zwierzętom. Mimo, iż książka ta napisana została pół wieku temu, miejscami wciąż zadziwia śmiałymi, nowoczesnym rozwiązaniami i pomysłami – nie ukrywa tego, co w ówczesnych ogrodach zoologicznych było złe, rozprawia się w ostrej krytyce z pokutującym jeszcze dziś nawet wizerunkiem zoo jako więzienia, ale równocześnie pokazuję drogę, którą należy podążać, aby zoo stało się możliwie jak najlepsze – i dla zwierząt, i dla ludzi. Możemy tylko żałować, że jeszcze nie wszystkie (niektóre naprawdę rewelacyjne) rozwiązania są w ogrodach zoologicznych powszechne, ale postęp i tak jest niewiarygodny.
Rozprawiając się z niechlubną przeszłością i wizją przyszłości, snuje autor pasjonujące opowieści o największych w dziejach ludzkości ogrodach, które posiadał król Azteków – Montezuma, omawiając zaś współczesne mu ogrody zoologiczne, stara się pokazać, jak wygląda to “idealne”, i któremu z istniejących jest do ideału najbliżej.

WYBIEG DLA KARALUCHA

Można się spierać – a że niektóre tezy autora są już nieaktualne, a że miejscami widać piętno czasów (dydaktyzm, socjalizm), a że idea często rozmija się z rzeczywistością, ale pasji, zaangażowania, wiary w słuszną sprawę zoo i przede wszystkim miłości do zwierząt odmówić już nie można.

Jan Żabiński z małym szympansem z warszawskiego zoo (ilustracja z książki)

Jan Żabiński z małym szympansem z warszawskiego zoo (ilustracja z książki)

Podobnie zresztą jak wzbudzaniu u czytelnika ciekawości. Książka bowiem naszpikowana jest rozmaitymi ciekawostkami o zwierzętach – tak w ogóle, jak i tych, mieszkających w zoo, oraz informacjami na temat samego zoo, które możemy poznań niejako “od kuchni”.
Dowiadujemy się zatem m.in. dlaczego tak ważne dla zoo są karaluchy, a dlaczego nie ma w nim wieloryba (odpowiedź wcale nie jest aż tak oczywista;), jak pozyskuje się zwierzęta dla zoo i co decyduje o tym, jakie to zwierzaki. Możemy się także dowiedzieć, jak planuje się ogród zoologiczny i jak taki ogród powinien wyglądać i co zrobić, żeby był on jak najwygodniejszy zarówno dla jego mieszkańców, jak i gości.

GOŚĆ W DOM, CZŁOWIEK W ZOO

Gościom, czyli publiczności, czyli nam, poświęca autor ostatni rozdział. I tu także padają odpowiedzi na kluczowe dla wielu pytania, jak choćby “dlaczego nie wolno karmić zwierząt”, ale przede wszystkim dostajemy do rąk mały przewodnik etyczny mówiący, czego w zoo nie robić, żeby nie skrzywdzić zwierząt, ani – siebie.
Zgoda – wydźwięk jest trochę naiwny, ale być może w tej naiwności jest metoda. Jakkolwiek – przymykając nieco oko na archaiczny miejscami styl (i niektóre tezy), książka ta rzuca sporo światła na życie zwierząt w zoo i same ogrody – warto się z nią zapoznać choćby po to, żeby podczas wizyty w zoo wiedzieć o nim i żyjących w nim zwierzętach nieco więcej, a w dyskusji na temat ogrodów zoologicznych mieć argumenty za, lub znać racje drugiej strony, jeśli jest się przeciw.
A na koniec nieco smutna konkluzja – szkoda wielka, że podobnej pozycji próżno szukać w ostatnich latach, ciekawym byłoby bowiem porównać, jak pewne kwestie zmieniły się w ciągu półwiecza, a jak niektóre…wcale się nie zestarzały.

Gorąco zachęcamy do lektury i dyskusji!
(książka do zdobycia w dobrych antykwariatach – nas kosztowała 5.80:) – lub w sklepach internetowych, także w każdej szanującej się bibliotece:)

Co w zoo? – piątkowy raport aktualności

Ten tydzień obfitował w bardzo liczne wydarzenia w polskich ogrodach zoologicznych, zapraszamy zatem na kolejny przegląd aktualności:

ZOO WARSZAWA
27.09.
Kolejna ciekawa akcja w warszawskim zoo – Gadzia Niedziela, która odbędzie się 27.09., w godzinach 11-17 na polance przed Herpatarium.

Zapewne i takiego żółwia czerwonolicego bedzie można spotkać podczas Gadziej Niedzieli (na zdjęciu żółwik z Nowego Zoo w Poznaniu)

Zapewne i takiego żółwia czerwonolicego bedzie można spotkać podczas Gadziej Niedzieli (na zdjęciu żółwik z Nowego Zoo w Poznaniu)

Na pokaz rozmaitych interesujących gadów, a także możliwość porozmawiania z hodowcami i weterynarzami, zaprasza Warszawski Ogród Zoologiczny i Polskie Stowarzyszenie Terrarystyczne (na którego stronie znajdziecie więcej informacji na temat Gadziej Niedzieli:), które po sukcesie poprzedniej gadziej niedzieli (która odbyła się w maju tego roku), podjęły stałą współpracę.
Uwaga – członkowie PST mają tego dnia darmowy wstęp do ZOO!

OGRÓD ZOOBOTANICZNY TORUŃ

EAZA - logo organizacji, do której od 19 września nalezy także Ogród Zoobotaniczny w Toruniu

EAZA - logo organizacji, do której od 19 września należy także Ogród Zoobotaniczny w Toruniu

 
Toruński Ogród Zoobotaniczny ogłosił, iż 19 września tego roku otrzymał pełne członkostwo w EAZA - Europejskim Stowarzyszeniu Ogrodów Zoologicznych i Akwariów. Stało się to podczas konferencji organizacji, która w tym roku odbyła się w Kopenhadze,
EAZA jest najbardziej prestiżową organizacją skupiającą europejskie ogrody zoologiczne i akwaria, do której należy około 300 placówek z 35 państw. Członkostwo, oprócz prestiżu przynosi także wiele wymiernych korzyści, m.in. ułatwia pozyskiwanie zwierząt.
Więcej na ten temat znajdziecie tutaj

ŚLĄSKI OGRÓD ZOOLOGICZNY
25.09.
W dniu dzisiejszym, tj. w piątek 25.09., śląskie ZOO będzie gościć na Festiwalu Języków Obcych, organizowanym przez katowicką Akademię Ekonomiczną – stoisko Śląskiego Ogrodu Zoologicznego znajdować się będzie w bloku F AE, i będzie czynne w godzinach 9-18. Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj

Ponadto informujemy, iż w związku z zakończeniem sezonu letniego, zmieniają się godziny otwarcia Śląskiego Zoo. Od 1 października śląskie Zoo otwarte będzie do godziny 18 (a nie jak do tej pory do 19), natomiast kasy będą czynne do 17. Nie zmienia się natomiast godzina otwarcia Zoo – jest to nadal 9 rano:)

PALMIARNIA POZNAŃSKA
27.09
W najbliższą niedzielę, 27 września, w godzinach 9-17, w pawilonach poznańskiej Palmiarni będzie można obejrzeć wystawę kotów rasowych, którą organizuje Klubem Miłośników Kotów Rasowych FELIS POSNANIA.

FOKARIUM HEL
23.09.
W minioną środę, 23 września,w Instytucie Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Gdyni, odbyło się spotkanie poświęcone Ryfowi Mew, organizowane przez WWF Polska. Celem było kontynuowanie działań na rzecz ocalenia tej największej ostoi fok szarych.
Więcej na ten temat znajdziecie tutaj lub tutaj.

a to jedna z fok szarych z warszawskiego ogrodu zoologicznego

a to jedna z fok szarych z warszawskiego ogrodu zoologicznego

Ponadto helskie Fokarium donosi, iż po 13 tygodniach ciszy, 21 września dostało wreszcie sygnał z nadajnika GPS/GSM, od wypuszczonego w czerwcu samca foki szarej, Icka, który przez ostatnie 3 miesiące pływał po wodach Bałtyku i zbierał bezcenne dane, dostarczające szeregu informacji na temat życia fok szarych.
Zdjęcie Icka oraz więcej informacji na jego temat znajdziecie tutaj.

ZOO ŁÓDŹ
21-23.09
W tym tygodniu wyjątkowo sporo działo się w łódzkim zoo, które na “rynku transferowym zwierząt” działało niemal tak aktywnie, jak Real Madryt na piłkarskim:).
Najpierw bowiem, 21.09. do łódzkiego zoo przybyły 4 zwierzaki – po dwa samce wikunii i dujkera (to taki gatunek antylop), które z przebywającymi już w zoo dwójkami samic mają utworzyć pary. Na razie zwierzęta przechodzą aklimatyzację, zapoznając się z nowym otoczeniem i nowymi opiekunami.
Z kolei w środę, 23.09. z Holandii przyjechało do Łodzi siedem gekonów madagaskarskich, a w podróż do Irlandii wysłana została młoda samica tapira – “Niunia”, która urodziła się w łódzkim zoo w styczniu zeszłego roku.
Łódzkie Zoo informuje równocześnie, że to nie koniec “transferów”, i już niedługo możemy się spodziewać kolejnych zwierzaków:).
Więcej na ten temat, oraz zdjęcia z przygotowań do transportu tapirzycy, znajdziecie tutaj.

Tyle na razie, a my z uśmiechem informujemy, że jutro z samego rana (pobudka po 4…) ruszamy na całodniową wyprawę do opolskiego Zoo – szykuje się moc atrakcji.
Relację będziecie mogli przeczytać w niedzielę wieczorem!

 

Wybierz swojego leniucha!

Podczas gdy wiele zwierzaków przygotowuje się już powoli do zimowego snu (prym w tym wiodą ponoć susły i pieski preriowe), my zastanawiamy się, którzy z lokatorów poznańskiego ZOO (z jednym, gościnnym występem warszawskiego zwierzaka – sami zobaczycie kogo:) zasługują na tytuł największych leniuchów.
Na miano leniucha trzeba sobie jednak solidnie zapracować – nie wystarczy ot tak, sobie od czasu do czasu poleżeć bez ruchu na wybiegu czy chować się w kącie wybiegu przed zwiedzającymi. Rasowe leniuchy to zaprawieni w boju migacze od wszelkich zajęć, notoryczne śpiochy (nie sezonowe – całoroczne!) oraz lenie zaraźne – czyli takie zwierzaki, na których widok i nam zachciewa się spać.
Żeby jednak oddać honor paradzie leniuchów, którą zaprezentujemy poniżej, trzeba wspomnieć, że i im zdarzają się chwile wzmożonej aktywności, o tym jednak innym razem. Dziś ujawnimy ich bardziej leniwą naturę – sami wybierzcie, kto zostanie leniem lata 2009.
Oto nasi faworyci:

Tygrys syberyjski w swojej ulubionej pozie

Tygrys syberyjski w swojej ulubionej pozie


Ryś - mistrz "półkowego" wypoczynku

Ryś - mistrz "półkowego" wypoczynku


Sypialnia warszawskich Tadzików (i to uszko!)

Sypialnia warszawskich Tadzików (i to uszko!)


Szynszyla, czyli zawsze śpiąca puchowa kulka

Szynszyla, czyli zawsze śpiąca puchowa kulka


Tapiry - arcylenie, zmieniają tylko pozycje

Tapiry - arcylenie, zmieniają tylko pozycje


Tylko raz widzieliśmy świnki wietnamskie, kiedy nie spały. Jadły.

Tylko raz widzieliśmy świnki wietnamskie, kiedy nie spały. Jadły.


Otocjon drzemiący w swoim dołku

Otocjon drzemiący w swoim dołku


Wypoczynek kuca szetlandzkiego (po obfitym posiłku)

Wypoczynek kuca szetlandzkiego (po obfitym posiłku)


Drzemka pantery śnieżnej

Drzemka pantery śnieżnej

Dobrejnocy i Wam!

Bohaterowie dnia, czyli spacer Poznańskiego Smoka!

Jeszcze nie ochłonęliśmy po bohaterach dnia z ostatniej, sobotniej wizyty w poznańskim Nowym Zoo, a już czas na kolejną odsłonę. Zgodnie z zapowiedzią bowiem w niedzielę wybraliśmy się do Starego Zoo, na imprezę kończącą sezon letni. Wrażeń było co niemiara, a smaczku dodawał fakt, że zabraliśmy na wyprawę całą naszą familię.

A oto piątka bohaterów na zakończenie lata:

5. WĄSAL ŻÓŁTOOKI

Wąsal żółtooki

Wąsal żółtooki

Fantastycznie upierzony ptaszek, którego intensywność kolorów przyprawia o kompleksy nawet nasze ulubione kredki bambino. Niemal zawsze można na niego liczyć – a to zachwyci śpiewem, a to przenikliwie spojrzy w oczy obserwatora. W niedzielę humor mu wyraźnie dopisywał, bo ochoczo pozował do zdjęć, nie szczędząc przy tym spojrzeń w sam obiektyw.
Nie musiałby zresztą nic robić – za samo imię ma u nas miejsce w pierwszej piątce:)

4. PĘDZĄCY RUMAK

Pędzący rumak na imprezie kończącej lato w Starym Zoo w Poznaniu

Pędzący rumak na imprezie kończącej lato w Starym Zoo w Poznaniu

Był niewątpliwie największą atrakcją niedzielnej imprezy w Starym Zoo. Choć najbardziej uwielbiamy naszych zoologicznych podopiecznych, wszystkie zwierzaki są nam bliskie, a w tym pędzącym rumaku było jakieś pierwotne piękno i moc. Odżyły też jakieś wspomnienia z dzieciństwa, gdy takie piękne konie widziało się u babci na wsi. Ten zaś rumak był najlepszym dowodem na skuteczność naturalnych technik tresury, jakie w niedzielę promował pan Marek Suliga. Zatrzymywanie się przed zachwyconą publiką tuż po galopie przez cały wybieg zwykle zajmowany przez kozy – naprawdę robiło wrażenie.
Nie można też nie wspomnieć o pięknych koniach, które przywiozła ze sobą policja, choć nam bardzo podobał się też pojazd, którym konni policjanci przyjechali do zoo:

Transporter poznańskiej policji konnej

Transporter poznańskiej policji konnej

3. KAKADU ŻÓŁTOCZUBA

Trudno przewidzieć, co z takim patykiem zrobiłby MacGyver, ale dla kakadu jest to rewelacyjna “ostrzałka do dzioba”. Niesamowite są także zdolności chwytne pazurów, służące jako swoisty “podajnik” odgryzionych fragmentów gałęzi do dalszej obróbki. Czego nie widać na załączonym filmie – druga papuga w tym czasie obojętnie siedziała na kołku obok, racząc nas “sowim” spojrzeniem:)

2. GIBONY SIAMANG

Było je słychać w całym starym Zoo. Zwykle wylegują się leniwie, lub co najwyżej pospacerują trochę po – niestety – niezbyt dużej wolierze, w niedzielę jednak głośno dawały o sobie znać. Przyjechały do Poznania już w 1975r, i od tego czasu są najgłośniejszymi mieszkańcami miasta. Niezwykłe wrażenie robi rozrastający się worek krtaniowy gibonów, pełniący funkcje rezonatora, i umożliwiający im wydawanie tak głośnych dźwięków. Bardzo efektowny jest też sposób, w jaki gibony się poruszają – można sobie tylko wyobrazić, co mogłyby zaprezentować, gdyby tylko miały choć trochę więcej miejsca…

1. WARANY Z KOMODO

Zdecydowanie królowie i największa duma Starego Zoo. Nie sposób nie wspomnieć, że poznańskie Smoki z Komodo, to jedyna para w Polsce – Flores i Rinca, bo tak zwą się te ponad dwumetrowe jaszczurki, przybyły do Poznania w listopadzie 2005r. Jak udało nam się dowiedzieć, niebawem jedna z nich opuści Polskę, ale w zamian za to przybędzie do nas…pan smok, może więc doczekamy się – a to już byłaby światowa sensacja – małych waranów!
Tymczasem “spacer smoka” zostaje zdecydowanym zwycięzcą top5 – miejsce w rankingu należałoby się nawet wtedy, gdyby – jak zazwyczaj – warany dumnie leżały sobie obok siebie. Tym niemniej cieszyć się należy, że mieliśmy takie szczęście.
A drugi? A jak – siedział sobie nieporuszony przez kwadrans, choć podejrzewamy, że jak tylko odeszliśmy od ich chatki, oba urządziły sobie harce niczym wspomniane wcześniej gibony, ale o spiskowej teorii szaleństw zwierzaków, kiedy ich nikt nie widzi, napiszemy kiedy indziej…

A na koniec jeszcze raz, na bis, poznańskie smoki:

Bliskie spotkanie z Poznańskimi Smokami - Warany z komodo w Starym Zoo

Bliskie spotkanie z Poznańskimi Smokami - Warany z Komodo w Starym Zoo

Co w zoo? – poniedziałkowy raport aktualności

Zapraszamy na kolejny przegląd aktualności z polskich ogrodów zoologicznych:

AKWARIUM GDYNIA
24.09
Klub Podróżników Akwarium Gdyńskiego zaprasza na spotkanie-prezentację pt. “Witamy w Królestwie Niebios: Indie, Ladakh, Nepal”, autorstwa Beaty Jakuszewskiej. Odbędzie się ono 24 września o godzinie 18 w sali kinowej Akwarium – wstęp wolny!

ZOO ŁÓDŹ

EAZA, czyli Związek Europejskich Ogrodów Zoologicznych i Akwariów poinformował, że prowadzona od września 2008 r. kampania na rzecz ochrony europejskich drapieżników pt. “Żyjmy razem” została przedłużona do września 2010 r. Dodatkowo poszerzono listę chronionych zwierzaków o 4 nowe gatunki.
Poniżej przedstawiamy wszystkie zwierzaki objęte ochroną w ramach tego programu:

"Żyjmy razem" - 16 bohaterów

"Żyjmy razem" - 16 bohaterów

Bohaterowie dnia, czyli zwierzęcy Texas Ranger

Zapraszamy na kolejną odsłonę “bohaterów dnia”, czyli mały przegląd najlepszych z najlepszych z każdej naszej wizyty w zoo – dziś czas na top 5 z dnia wczorajszego, kiedy to spędziliśmy – jak zwykle – całą sobotę w poznańskim Nowym Zoo.
Oto bohaterowie dnia:

5. MAŁY FLAMING

Mały flaming z dużymi kolegami

Mały flaming z dużymi kolegami

Kolejne wcielenie Brzydkiego Kaczątka – widziany przez Nas po raz pierwszy przecudny mały flaming, chowający się zwykle między długaśnymi nogami swoich wyrośniętych kolegów. Sceneria niczym z “Miami Vice”, ale nasz mały bohater bije na głowę nawet Dona Johnsona za swoich najlepszych lat.

4. KANGURY OLBRZYMIE

 

Kangury olbrzymie w pełnym składzie

Kangury olbrzymie w pełnym składzie

Zobaczyć kangura z bliska w poznańskim Nowym Zoo wcale nie jest łatwo, a zobaczyć z bliska całą szóstkę – to dopiero szczęście. My mieliśmy przyjemność przez dobre pół godziny oglądać całe stado wylegujące się tuż obok nas. Nie wykazywały one co prawda zbyt wielkiej aktywności, ale też trudno o bardziej sympatycznych leniuchów. Niezwykłe było też podglądanie, jak wygląda podział obowiązków w grupie, i kto – czytaj: prezes stada – ma największe prawo do odpoczynku. Warto przy kangurach posiedzieć choć chwilę a nie przejść obojętnie i mieć pretensję, że “nie dość, że ledwo je widać, to jeszcze nic nie robią”. Chwila cierpliwości, i nie tylko było można podziwiać całą szóstkę, ale też chwilę później móc zaobserwować, jak wygląda “rozbieg po odpoczynku”.
Kangury dziś minimalnie za podium, bowiem na miejscu medalowym:

3. KARAKAL

Śpiące zwierzaki są cudne i urocze (no, może poza karaczanami, ale one NIGDY nie śpią), bawiące się zwierzaki są rozbrajające, ale zwierzaki podczas posiłku – hm, to jest dopiero moc, zwłaszcza, jeśli się jest całkiem dorodnym drapieżnikiem, a śniadanie spożywa się tak blisko nas, że aż dreszcze przechodzą.
Cieszymy się zatem, że to “mięsko” to nie my…

2. ŚWINKI WIETNAMSKIE

Kolejne obżartuchy – nie mamy wątpliwości, że jedzenie sprawia mnóstwo radości. Zwłaszcza, jeśli je się w doborowym towarzystwie, choć powyższa grupa ożywia się tak TYLKO podczas posiłku (poza nim CIĄGLE śpią wtulone w siebie).
A świnka wietnamska tym szczęśliwsza, im bardziej najedzona, a oznaką tego jest prędkość, z jaką wiruje jej ogonek – poznańskie chyba należą do najszczęśliwszych:)

1. SURYKATKI

Już wiemy, u kogo pobierał nauki Chuck Norris, gdy przygotowywał się do roli w “Strażniku Teksasu”. Cokolwiek mogłoby zagrażać mieszkańcom poznańskiego Nowego Zoo, surykatki na pewno wiedziałyby o tym pierwsze – nie dość, że jedna bezustannie patroluje teren ze wzgórza, to reszta jest w ciągłym pogotowiu i kontroluje dolne rejony wybiegu. Do starszych strażników dołączyła też młoda, jeszcze puchata surykatka, która dzielnie podąża za swym opiekunem.
Pierwsze miejsce dziś – choć po zaciętej walce – dla małych acz dzielnych obserwatorów, i tylko jakoś trudno uwierzyć, że Timon to jedna z nich…